New York, NY
61°
Fair
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 57°F
Wind: 10mph ENE
Humidity: 76%
Pressure: 30.23"Hg
UV index: 1
11 am12 pm1 pm2 pm3 pm
63°F
63°F
64°F
66°F
66°F
FriSatSunMonTue
77°F / 52°F
55°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Polonia

„Mazowsze” zdobyło serca nowojorskiej publiczności

02.05.2026

Prawie trzygodzinną ucztę muzyczno-taneczną zgotowali artyści Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” podczas występu w Wielkim Jabłku. Występ, który odbył się w niedzielę, 26 kwietnia, w The Leonard & Claire Tow Center for the Performing Arts na Brooklynie cieszył się ogromnym zainteresowaniem publiczności.  

***

„Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym co zobaczyłem. Ostatni raz widziałem 'Mazowsze’ szesnaście lat temu w Waterbury, CT, więc dzisiaj z przyjemnością wybrałem się do Nowego Jorku na ten występ. Muszę podkreślić, że obecnie balet, soliści, chórzyści i orkiestra, którą prowadzi maestro Jacek Boniecki są na niesamowicie wysokim poziomie. To mistrzostwo, i szkoda, że siedzieli tyle czasu w Polsce zamiast rozsławiać Polską kulturę w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. 'Mazowsze’, to jest prawdziwy ambasador polskiej kultury” – i to właściwe może być najkrótsza i najlepsza recenzja tego występu. A słowa te wypowiedział w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Krzysztof Kanarek, były solista i tancerz Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. „Odwiedziłem z nimi wiele miejsc, a było to jeszcze za czasów pani Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej oraz słynnego Stanisława Jopka, z którym miałem przyjemność razem mieszkać i żyć podczas tych koncertowych wyjazdów. Niestety tych ludzi już z nami nie ma i wielka szkoda, ale zostało 'Mazowsze’, które pięknie się rozwija, i tym należy się cieszyć” – dodał nasz rozmówca. Zdradził też, że niejednokrotnie w trakcie nowojorskiego występu tupał nogami w rytm muzyki i tańca, który widział na scenie.

Występ „Mazowsza” odbył się przy wypełnionej sali i scenie momentami pękającej w szwach, bowiem występowało na niej ponad 150 artystów. Bogactwo kolorowych, ludowych strojów ciągle zmienianych przez wykonawców, w dodatku praktycznie cały czas tańczących i wirujących w różne strony, przyciągał wzrok i sprawiał wrażenie jakby oglądało się kalejdoskop, którym w dzieciństwie – zapewne wiele osób siedzących na widowni – zachwycało się godzinami. Do tego wyśmienita muzyka, zagrana na poziomie światowych orkiestr symfonicznych, powodowała, że nikt nie mógł się ani na chwilę nudzić lub nawet myśleć o czymś innym niż podziwianie „Mazowsza”. Występ składał się z dwóch części przedzielonych krótką przerwą. W pierwszej dominowały utwory ludowe i naznaczone nutą folklorystyczną. Pojawiły się m.in. takie utwory jak: „Chodzony”, „Oberek z Opoczna”, „Wilanów”, „Limanowa”, „Kujawiak”, „Krakowiak”, „Kukułeczka”, „Cyt, cyt” i niesamowicie dynamiczne „Tańce góralskie”.

Druga część występu była zdominowana utworami znanych polskich kompozytorów m.in.: Wojciecha Kilara, Stanisława Moniuszki, Karola Szymanowskiego, Henryka Wieniawskiego, Jana Ignacego Paderewskiego i oczywiście Fryderyka Chopina. W niej także, prócz tancerzy, swoimi umiejętnościami mieli okazję wykazać się soliści. Okazuje się, że takich też nie brakuje w „Mazowszu”. Rewelacyjnie solowe partie wykonali: Julita Bożewicz, Maja Skobyłko, Edyta Sędzik, Hanna Tomiczek, Sergiusz Starski, Adrian Domarecki i Filip Micek, z którego śpiewu w słynnym „Furmanie”, pewnie byłby także zadowolony nawet jego legendarny wykonawca – Stanisław Jopek. Pięknie zaprezentowała się także skrzypaczka Julia Wrońska-Przedbora oraz młody, urodzony i wychowany w stanie Wirginia pianista Antoni Kłeczek. Ogromną i niesamowicie ciepło przyjętą przez widownię niespodzianką była wiązanka amerykańskich standardów i musicalowych przebojów wykonanych przez „Mazowsze”. Był to ukłon w stronę Amerykanów oraz obchodzonego w tym roku 250-lecia podpisania Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Nie zabrakło także elementów polsko-amerykańskich, w dodatku związanych z kulturą i walką o wolność. Doskonałym tego dowodem były opowiedziane przez prowadzących występ historie dotyczące życia,  działalności i zasług Ignacego Jana Paderewskiego, Jana Kiepury czy też Artura Rubinsteina.

„Chcemy powiedzieć Ameryce, że Polska jest piękna, a 'Mazowsze’ nadal jest jej wielką gwiazdą, oraz że prezentuje polską kulturę na niesamowicie wysokim i pięknym poziomie” – usłyszałem podczas wywiadu jaki kilka tygodni temu miałem przyjemność przeprowadzić z Jackiem Bonieckim, dyrektorem i dyrygentem Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. I te słowa nie zostały rzucone na wiatr, a wręcz przeciwnie, zostały zrealizowane w stu procentach. Za tę piękną promocję polskiej kultury zarówno on, jak i prowadzona przez niego orkiestra symfoniczna, a także soliści, chórzyści i tancerze zostali nagrodzeni przez publiczność owacją na stojąco. Maestro, który przez ostatnich kilkanaście lat doprowadził „Mazowsze” do perfekcji, otrzymał także podziękowania i bukiet pięknych kwiatów od znanego polonijnej publiczności Andrzejka Michonia i Marcelinki Płudowskiej, młodych śpiewaków i tancerzy z Polish American Folk Dance Company, zachwyconych tym co zobaczyli podczas tego występu.

Autor tekstu i zdjęć: Wojtek Maślanka

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE