New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Sport

Mundial. Falklandy na murawie – półfinał Argentyna-Anglia pełen podtekstów

15.07.2026

Środowy półfinał piłkarskich mistrzostw świata będzie dopełnieniem wtorkowego starcia francusko-hiszpańskiego. Broniąca tytułu Argentyna to drugi zespół rankingu FIFA, a Anglia – czwarty, więc w czołowej czwórce znalazły się cztery obecnie najwyżej notowane reprezentacje.

 

Choć spotkania Anglii z Argentyną nie zdarzają się zbyt często, to mają długą i burzliwą historię.

 

Sędziowskie kontrowersje i usunięcie z boiska kapitana Argentyny Antonio Rattina w 1966 roku, „ręka Boga” Diego Maradony i jego rajd uznawany za jedną z najlepszych akcji w prawie stuletniej historii mistrzostw świata z 1986, a także czerwona kartka Davida Beckhama za kopnięcie Diego Simeone w 1998 i „rewanż” Anglika w postaci jedynego gola, który przyczynił się odpadnięcia Argentyny z turnieju w 2002 roku – to sporo jak na pięć mundialowych potyczek obu ekip.

 

Do tego dochodzi słynny konflikt obu krajów o Falklandy z 1982 roku, który zawsze jest przypominany przy okazji piłkarskich konfrontacji i sprawia, że rywalizacja tych państw wykracza poza boisko.

 

Bramkarz numer jeden angielskiej kadry Jordan Pickford jest przekonany, że jego i kolegów emocje nie poniosą.

 

– Przez cały turniej jesteśmy zaangażowani w walkę o piłkę, ale nie wdajemy się w żadne przepychanki czy awantury. Nerwy trzymamy na wodzy, nawet w przypadku decyzji sędziowskich, które nieraz nie są po naszej myśli. Pozwalamy, by to gra, piłka przemawiała za nas i mam nadzieję, że tak pozostanie – powiedział Pickford.

 

Bramkarze obu reprezentacji nie są czołowymi postaciami. Oczy kibiców z całego świata będą zwrócone na duet Harry Kane – Lionel Messi. Obaj rywalizują o Złotego Buta dla najlepszego strzelca, na razie lepszy jest Argentyńczyk, który zdobył osiem bramek, a angielski snajper Bayernu Monachium ma sześć.

 

– Wszyscy mówią o Messim, bo to jeden z najlepszych graczy w historii futbolu. Ale nie można zapominać o umiejętnościach i talencie, jakie są w naszej ekipie, podobnie jak o naszej jedności i determinacji. Mamy wszystko, czego potrzeba, by w środę pokazać się z najlepszej strony – dodał Pickford.

 

Messi nie ma takiego wsparcia innych zawodników, choćby Juliana Alvareza czy Lautaro Martineza, jak Kane w osobie Jude’a Bellinghama. Pomocnik Realu Madryt także strzelił już sześć goli. Anglik jest pierwszym od 40 lat i wyczynu… Maradony piłkarzem, który odnotował minimum dublet w dwóch kolejnych meczach fazy pucharowej MŚ.

 

„Przeprowadził Anglię przez wysokie szczyty Meksyku, a następnie przez palący upał i wilgotność Miami, co coraz bardziej wygląda, jak osobista misja, by zakończyć 60-letnie oczekiwanie na zdobycie mistrzostwa świata. Mundial może czasem stać się przeznaczeniem jednego gracza, którego charakteryzuje niepowstrzymany pęd ku największej nagrodzie w sporcie” – napisano obrazowo na stronie internetowej stacji BBC po ćwierćfinale z Norwegią (2:1).

 

Jednak to Messi jest bliżej miejsca w piłkarskich annałach. Wielu uważa 39-latka za najwybitniejszego zawodnika w historii, a jeśli poprowadzi Argentynę do drugiego tytułu, prześcignie Maradonę. „Albicelestes” są o dwa mecze od powtórzenie sukcesu z Kataru i mogą zostać pierwszym zespołem, który obronił tytuł – po Brazylii, która dwa razy z rzędu triumfowała w MŚ w latach 1958 i 1962. Członkiem tamtej drużyny był słynny Pele, który po raz trzeci po Puchar Świata sięgnął w 1970 roku. Na to Messiemu raczej zabraknie czasu.

 

W drodze do półfinału obie drużyny nie doznały porażki. Anglia w fazie grupowej zremisowała tylko z Ghaną (0:0), a w ćwierćfinale potrzebowała dogrywki, by przechylić na swoją stronę szalę w meczu z Norwegią (2:1). Argentyna przez pierwszą rundę przeszła jak burza, ale już w 1/16 finału zaczęły się schody. Najpierw strachu mistrzom globu napędziła debiutująca w mundialu Republika Zielonego Przylądka, którą wyeliminowali dopiero po dogrywce (3:2), później przyszła efektowna „remontada” z 0:2 na 3:2 w spotkaniu z Egiptem i wreszcie 120 minut ciężkiej przeprawy ze Szwajcarią (3:1).

 

Dwaj ostatni rywale mieli sporo zastrzeżeń do pracy arbitrów. Trener Egiptu jawnie zarzucił im stronniczość, a internauci szybko stworzyli przydomek „VARgentina”, nawiązując do faktu, że wszelkie sędziowskie kontrowersje są rozstrzygane na korzyść ekipy trenera Lionela Scaloniego. Nie brakowało też memów i teorii spiskowych, według których nad Messim i kolegami parasol ochronny roztoczył szef FIFA Gianni Infantino.

 

W środę okaże się, czy ich twórcy dostaną kolejną pożywkę, czy też obejdzie się bez kontrowersji. A może po raz drugi w historii w finale zamelduje się reprezentacja „ojczyzny futbolu”?

 

Początek meczu w Atlancie o godz. 21.00 czasu polskiego. (PAP)

 

pp/ cegl/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE