New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Sport

Mundial. Sensacja w Atlancie. Republika Zielonego Przylądka zatrzymała Hiszpanię

15.06.2026

Hiszpania sensacyjnie zremisowała 0:0 z Republiką Zielonego Przylądka w meczu piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Atlancie. W drugim spotkaniu grupy H Arabia Saudyjska zmierzy się z Urugwajem.

 

Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka 0:0.

 

Żółte kartki: Hiszpania – Pedri; Republika Zielonego Przylądka – Sidny Lopes Cabral.

 

Sędzia: Adham Makhadmeh (Jordania). Widzów: 67 640.

 

Sensacja w pierwszym meczu grupy H piłkarskich mistrzostw świata. Hiszpania, która uważana jest za jednego z kandydatów do mistrzowskiego tytułu, zremisowała 0:0 z debiutującą w tej imprezie Republiką Zielonego Przylądka. Marnym pocieszeniem dla piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego jest to, że rozpoczęli czwartą „10” spotkań bez porażki.

 

Kibice, którzy liczyli na podobny grad goli jak w konfrontacjach Niemcy – Curacao (7:1) lub Szwecja – Tunezja (5:1), srodze się zawiedli. Chyba nikt się jednak nie spodziewał, że w Atlancie w spotkaniu Goliata z Dawidem nie padnie żadna bramka. Był to jednocześnie pierwszy mecz na tym turnieju, w którym obaj bramkarze zachowali czyste konto.

 

Triumfatorzy mundialu z 2010 roku i aktualni złoci medaliści mistrzostw Europy, którzy rozpoczęli spotkanie z Lamine Yamalem na ławce rezerwowych, mieli bardzo wyraźną przewagę, często zamykali rywali w ich polu karnym, jednak pierwszą dogodną okazję wypracowali sobie dopiero w 39. minucie.

 

Po zgraniu głową Marco Cucurelli Ferran Torres trafił z pięciu metrów w poprzeczkę, natomiast piłkę po dobitce głową Mikela Oyarzabala w efektowny sposób przerzucił nad bramką Vozinha.

 

Golkiper Kabowerdeńczyków, który 3 czerwca skończył 40 lat i w minionym sezonie występował w dziewiątym zespole portugalskiej drugiej ligii GD Chavez, popisał się w pierwszej połowie jeszcze dwoma bardzo dobrymi interwencjami. W 45. minucie obronił uderzenie Torresa z pola karnego (ponownie podawał Cucurella), natomiast w doliczonym czasie poradził sobie ze strzałem głową Aymerica Laporte.

 

Yamal pojawił się na murawie w 71. minucie, kiedy zastąpił swojego klubowego kolegę Gaviego. Dzięki kilku dynamicznym rajdom skrzydłowego Barcelony akcje Hiszpanów, którzy do tej pory bili głową w defensywny mur wyspiarzy, nabrały trochę tempa, jednak animuszu nie starczyło im na długo.

 

Podopieczni trenera Luisa de la Fuente sprawiali wrażenie, jakby zwycięstwo należało im się z urzędu. W ich grze brakowało zdecydowania i szczególnej determinacji, starali się „klepać” piłkę (wymienili, głównie w środku pola, 804 podania, z których aż 745 było celnych), za mało było akcji skrzydłami oraz strzałów.

 

Ambitni Kabowerdeńczycy atakowali sporadycznie. W 90. minucie po jedynym rzucie rożnym (Hiszpanie mieli ich 11) Diney Borges główkował wprost w Unai Simona.

 

Po ostatnim gwizdku kibice Republiki Zielonego Przylądka mogli rozpocząć świętowanie historycznego sukcesu. Tym bardziej, że poniedziałek został przez rząd tego niewielkiego kraju ogłoszony dniem wolnym od pracy.(PAP)

 

md/ cegl/

Hiszpańskie media: katastrofa na początek turnieju

 

Katastrofa na początek mistrzostw świata – w ten sposób media w Hiszpanii skomentowały bezbramkowy remis faworyzowanej reprezentacji tego kraju z drużyną Republiki Zielonego Przylądka.

 

„Katastrofa w Atlancie. Reprezentacja Hiszpanii, nie do poznania, bez pomysłów i środków, nie była w stanie strzelić gola drużynie, która sprawiła dotychczas największą niespodziankę tych mistrzostw” – napisał dziennik „Marca”.

 

„Rozczarowujący początek Hiszpanii. Cóż za fatalny debiut” – skomentowała katalońska gazeta „Mundo Deportivo”. „Nawet wejście Lamine’a Yamala nie uratowało Hiszpanii przed kompromitacją” – dodał „Sport”.

 

Dziennik „El Mundo” napisał o „smutnym remisie” dodając, że podopieczni trenera Luisa de la Fuente „nie mieli pomysłu na grę przeciwko znacznie słabszemu przeciwnikowi”. „Nie liczy się to, jak coś się zaczyna, ale jak się kończy” – pocieszyła czytelników gazeta.

 

– Kiedy piłka nie chce wpaść, to po prostu nie chce – powiedział po meczu De la Fuente. – Stworzyliśmy wiele okazji, ale zabrakło nam precyzji, płynności gry i świeżości – dodał trener „La Roji”.

 

Najwyższą ocenę „Marca” przyznała Pedriemu – 8,5 w 10-stopniowej skali. Większość zawodników nie przekroczyła „siódemki”.

 

O wyjście z grupy H grają jeszcze Urugwaj i Arabia Saudyjska.

 

Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)

 

mrf/ cegl/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE