37-letnia Melissa J. Maynard usłyszała szereg zarzutów w związku z rzekomym atakiem na policjantów i utrudnianiem pracy ratowników medycznych. Kobieta miała rzucać w funkcjonariuszy niebezpiecznymi przedmiotami, w tym m.in. młotkiem i siekierą. Ostatecznie została obezwładniona i zatrzymana.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 14:41 na Flagg Street we wsi Dannemora w górnej części stanu. Policja pojawiła się na miejscu w związku z podejrzeniem przedawkowania. Na miejscu zdarzenia zastali m.in. agresywną Melissę Maynard z Saranac, która miała „niszczyć i rzucać przedmiotami”, utrudniając pracę ratownikom medycznym próbującym udzielić pomocy poszkodowanemu.
37-latka rzuciła w funkcjonariuszy m.in. młotkiem i siekierą. Nie reagowała na polecenia. Policjanci zdecydowali się użyć tasera, aby obezwładnić agresorkę. Po potraktowaniu prądem kobieta została zatrzymana i aresztowana.
37-latkę przewieziono jednak nie do aresztu, ale do szpitala CVPH Medical Center z powodu urazu dłoni. Dopiero po opatrzeniu rany trafiła do celi.
Kobieta została oskarżona o napaść drugiego stopnia, sześć przypadków kierowania gróźb wobec funkcjonariuszy, utrudnianie pracy służb oraz pięć zarzutów posiadania broni.
Sąd ustalił kaucję Maynard na 20 tys. dolarów w gotówce, 75 dolarów częściowo zabezpieczonych lub 150 tys. dolarów w pełnej wysokości.
Red. JŁ