Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ostrzegł w piątek przed niekontrolowanymi konsekwencjami długotrwałej wojny Izraela i USA przeciwko Iranowi. – Nie chcemy doświadczyć scenariusza syryjskiego – stwierdził.
– Długotrwałe kontynuowanie tej wojny nie leży w naszym interesie. To samo dotyczy ewentualnego załamania się państwowości Iranu lub konfliktów zastępczych toczonych na terytorium Iranu – powiedział szef niemieckiego rządu podczas wizyty w Monachium.
Zaznaczając, że Berlin popiera próbę eliminacji irańskich programów nuklearnych i rakietowych przez USA i Izrael, Merz podkreślił zarazem, że „naród irański ma prawo sam decydować o swoim losie”.
Zaznaczył przy tym, że należy zagwarantować, by materiał nuklearny z Iranu nie trafił do podmiotów niepaństwowych czy państw trzecich.
Jednocześnie w ocenie kanclerza istotne jest zachowanie integralności terytorialnej Iranu. – Iran nie może stać się areną wojen zastępczych, a samo państwo irańskie musi pozostać zdolne do funkcjonowania – zastrzegł kanclerz.
– Chcemy również zapobiec niekontrolowanym ruchom migracyjnym z Iranu – powiedział Merz. W tym kontekście dodał: – Nie chcemy doświadczyć scenariusza syryjskiego.
W wyniku rozpoczętej w 2011 roku wojny domowej w Syrii miliony ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swojego kraju, wielu z nich skierowało się do Europy, w tym do Niemiec.
Stany Zjednoczone wspólnie z Izraelem atakują od soboty Iran, który przeprowadza na Bliskim Wschodzie kontruderzenia. (PAP)
mobr/ kar/