W wigilię Święta Dziękczynienia w Nowym Jorku doszło do kilku strzelanin, w których rannych zostało łącznie siedem osób. Do incydentów doszło na przestrzeni niespełna czterech godzin na Brooklynie, Bronksie i w Queens. Na szczęście, jak przekazała policja, żadna ze strzelanin nie zakończyła się tragicznie – wszyscy poszkodowani przeżyli.
Pierwszy atak odnotowano o godz. 7:20 wieczorem w Downtown Brooklyn, gdzie po słownej sprzeczce postrzeleni zostali 18-letni mężczyzna i 18-letnia kobieta. Następnie, o godz. 9:40 wieczorem, na Ryer Avenue na Bronksie pociski raniły dwóch mężczyzn w wieku 22 i 23 lat. O tym zdarzeniu jeszcze niewiele wiadomo.
Kolejne zgłoszenie wpłynęło o godz. 11:20 w nocy z Melrose Avenue w Bronksie, gdzie postrzelono 22-letniego mężczyznę i 25-letnią kobietę. Kilka minut wcześniej, o godz. 11:15, w garażu na 30th Drive w Astorii na Queensie 24-letni mężczyzna został draśnięty kulą w głowę. Napastnicy uciekli samochodem marki Jeep.
Policja poinformowała, że dotąd nie udało się zatrzymać żadnego z podejrzanych w związku z tymi incydentami. Policja podkreśla, że pomimo serii głośnych zdarzeń liczba strzelanin w mieście pozostaje o 23 proc. niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Red. JŁ