New York, NY
73°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 73°F
Wind: 3mph NW
Humidity: 79%
Pressure: 29.99"Hg
UV index: 0
12 am1 am2 am3 am4 am
68°F
66°F
64°F
63°F
61°F
ThuFriSatSunMon
66°F / 59°F
75°F / 54°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Nowy Jork

Nowojorski hołd dla Dolly Parton

02.09.2026

Po krótkiej walce z chorobą nowotworową, w wieku 80 lat zmarła Dolly Parton, jedna z największych gwiazd muzyki country. Jej śmierć wywołała ogromne poruszenie nie tylko w Ameryce, ale również na świecie. W wielu miejscach, w tym także w Wielkim Jabłku, jej fani cały czas oddają jej hołd i na różne sposoby upamiętniają swoją idolkę. 

***

25 sierpnia świat obiegła bardzo smutna wiadomość. Właśnie tego dnia zmarła Dolly Parton, legendarna piosenkarka i ikona muzyki country, znana również jako aktorka i filantropka. O śmierci twórczyni hitu „Jolene”, ale także wielkiego hitu, który po latach wylansowała Whitney Houston „I Will Always Love You”, poinformował w nagraniu wideo Bryan Seaver, siostrzeniec gwiazdy, syn jej młodszej siostry Cassie Parton. Chwilę później bliscy artystki ujawnili w oświadczeniu przyczyny jej śmierci. Dolly Parton zmarła w otoczeniu rodziny w Centrum Onkologii Vanderbilt-Ingram, po krótkiej walce z nowotworem.

Z kolei jej krewna Lainey Parton opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym zamieściła podziękowania za wszystkie wspólne chwile. „Ponieważ nie mogła mieć własnych dzieci, zawsze dawała nam poczucie, że jesteśmy jej. Kochała nas w ten sposób i już na zawsze będę jej za to wdzięczna. Jestem szczęściarą, że mogę nazywać ją moją babcią. Dziękuję, że zawsze we mnie wierzyłaś, kochałaś mnie i dawałaś mi poczucie, że mogę zrobić wszystko” – napisała Lainey.

Informacja o śmierci legendy muzyki country zszokowała i zasmuciła cały świat. Media społecznościowe zalała fala wpisów fanów gwiazdy, którzy złożyli kondolencje jej bliskim. Ikonę amerykańskiej muzyki i popkultury pożegnali w sieci m.in.: prezydent Donald Trump oraz artyści, tacy jak Keith Urban, Jamie Lee Curtis czy Pedro Pascal. Hołd dla Dolly Parton złożyła również jej wieloletnia przyjaciółka, aktorka i piosenkarka Liza Minnelli, która zaznaczyła, jak ogromnym wsparciem była dla niej zmarła wokalistka. „To nie może być prawda. Dolly Parton dołączyła do chóru niebiańskiego. To jest naprawdę druzgocące z wielu powodów. Kocham Dolly. Zawsze była naprawdę wspierającą przyjaciółką. Wielokrotnie sobie pomagałyśmy. Kiedy miałam kłopoty, Dolly o tym wiedziała” – czytamy we wpisie Lizy Minnelli. Takich wspomnień i kondolencji zamieszczonych na różnych platformach w internecie można znaleźć tysiące. 

W hołdzie zmarłej piosenkarce na różowo podświetlony został nowojorski Empire State Building / Foto: Instagram.com / empirestatebldg

POGRZEB IKONY

Ceremonia pogrzebowa Dolly Parton odbyła się 28 sierpnia i miała kameralny charakter. Uczestniczyli w niej tylko najbliżsi krewni artystki. Ikona muzyki country została pochowana na Woodlawn Memorial Park and Mausoleum, jednym z największych cmentarzy w Nashville, w stanie Tennessee. Dolly spoczęła u boku swojego męża, Carla Thomasa Deana, który zmarł w 2025 roku, a z którym przeżyła 60 lat. Niestety nie są zbytnio znane szczegóły uroczystości pogrzebowej, jednak z informacji przekazanych przez jej rodzinę wiadomo, że ceremonia przebiegła zgodnie z życzeniem zmarłej artystki. Wiadomo też – z wywiadu jaki w 2014 roku Dolly Parton udzieliła magazynowi „Entertainment Weekly”, że chciałaby, aby podczas jej pogrzebu odtworzono wykonywany przez Whitney Houston cover jej piosenki „I Will Always Love You”. Wyraziła również życzenie, by zaśpiewano hymn „If We Never Meet Again”. Dolly Parton od dawna chciała, aby ten utwór – znany m.in. z repertuaru Elvisa Presleya – znalazł się w programie jej pogrzebu, ponieważ był to ulubiony hymn jej ojca.

Również wodospad Niagara został podświetlony na różowo, by upamiętnić artystkę / Foto: Instagram.com / niagarafallsusa

NOWOJORSKI HOŁD DLA DOLLY

„Spoczywaj w pokoju, Dolly! Świat cię kocha – napisał tuż po śmierci amerykańskiej ikony prezydent Donald Trump na swojej platformie Truth Social. – Z ogromnym smutkiem informuję, że właśnie zmarła Dolly Parton – jedna z największych wokalistek country wszech czasów i jedna z najwybitniejszych artystek w historii. To ogromna strata dla milionów ludzi. Nigdy nie było nikogo takiego jak ona i nigdy nie będzie” – dodał prezydent USA. Aby uczcić jej pamięć, Donald Trump zarządził także opuszczenie amerykańskich flag na terenie całego kraju na cały tydzień.

To nie jedyna forma hołdu dla zmarłej gwiazdy. Od chwili jej śmierci nie tylko w Nashville, ale również w innych miastach, stanach, a nawet krajach fani na różne sposoby upamiętniają swoją idolkę. Również w Wielkim Jabłku cały czas widoczne są akcje, którymi miłośnicy jej talentu, a także przedstawiciele władz oddają jej hołd. We wtorkowy wieczór, 25 sierpnia, jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków świata Empire State Building został podświetlony na różowo. Migocząca iluminacja rozpoczęła się dokładnie o 9:25 wieczorem i trwała przez godzinę. Wybór tej godziny był ukłonem w stronę piosenki „9 to 5” i zarazem wielkiego przeboju Dolly Parton z 1980 roku oraz filmu pod tym samym tytułem, w którym wystąpiła razem z Jane Fondą i Lily Tomlin. W dodatku utwór ten stał piosenką tytułową musicalu wystawianego na Broadwayu w 2009 roku, do którego zarówno muzykę jak i teksty napisała Dolly. Również kolor iluminacji nie był przypadkowy i stanowił hołd dla niezwykle barwnej osobowości artystki bowiem róż, błysk, cekiny i charakterystyczny wizerunek były przez dziesięciolecia nieodłączną częścią jej scenicznego stylu. W kolejnych dniach, za sprawą inicjatywy gubernator Kathy Hochul mającej za zadanie upamiętnienie zmarłej amerykańskiej ikony, na różowo rozbłysły także inne charakterystyczne dla Wielkiego Jabłka oraz całego nowojorskiego stanu obiekty. Iluminacją objęte zostały m.in.: wieża One World Trade Center, wodospad Niagara oraz wiadukt Pershing Square przy dworcu Grand Central Terminal na Manhattanie. Do piątku, 28 sierpnia, na elektronicznych tablicach informacyjnych przy autostradach stanowy Departament Transportu wyświetlał komunikaty dotyczące bezpieczeństwa nawiązujące do twórczości Dolly Parton. Wykorzystano w nich teksty zainspirowane jej piosenkami, takie jak np: „Jolene, Jolene, Jolene, nie przekraczaj prędkości” oraz „Zawsze będę kochać bezpieczną jazdę”. Tuż po pojawieniu się informacji o śmierci Dolly Parton, kino IFC Center umieściło jej nazwisko na swoim szyldzie, a w lokalu Duplex popołudniową zmianę rozpoczęto od odtwarzania jej utworów. Przeboje gwiazdy muzyki country śpiewali także jej fani, którzy spontanicznie zbierali się w różnych częściach miasta, m.in. na Times Square. Dołączali do nich także turyści zwiedzający Manhattan. W wielu publicznych miejscach, na ścianach pojawiło się graffiti nawiązujące do zmarłej artystki, a nawet ktoś pokusił się o przemianowanie nazwy stacji metra Fulton Street na „Dolly Parton Street”.

Na nowojorskich murach można zobaczyć graffiti poświęcone zmarłej Dolly Parton / Foto: BASIA SALA-MAŚLANKA

W miniony weekend w nowojorskich klubach odbył się szereg imprez upamiętniających zmarłą ikonę popkultury. W sobotę, 29 sierpnia, w jednym z nocnych lokali dzielnicy Bed-Stuy zorganizowano charytatywny set DJ-ski na rzecz Dolly Parton’s Imagination Library – założonej przez artystkę organizacji non-profit wspierającej czytelnictwo wśród dzieci. Wystąpili tam m.in.: Miss Ma’amShe, Rify Royalty, Anne J Tifah, Bertha Vanayshun oraz Hanukah Lewinsky. Tej samej nocy w lokalu Cassette na Ridgewood odbyła się impreza pod nazwą: „Ridgewood Rendezvous Drag Show: Dolly Parton Tribute Night”, na której dominował róż, cekiny, błyskotki i stylizacje godne prawdziwej gwiazdy country. W poniedziałek, 31 sierpnia, w tym samym lokalu zachwycano się twórczością Dolly, bowiem zorganizowano tam wieczór z muzyką artystki graną na żywo. Na kolejne dni zaplanowane są m.in. wspólne odsłuchy jej płyt oraz dyskusje i wspomnienia na jej temat. 

Z Nowym Jorkiem, zmarła artystka miała wieloletnie związki. W 1978 roku burmistrz Ed Koch wręczył jej klucz do miasta. Z kolei w 1987 roku, gdy Wielkie Jabłko żyło sukcesem zespołu Giants, który zdobył Super Bowl, Dolly Parton świętowała to wydarzenie w jednej z restauracji, pozując do zdjęć z zawodnikami mistrzowskiej drużyny. W przeszłości spotkała się także w klubie Studio 54 z Andy Warholem, co zostało przez niego  uwiecznione słynną pracą wykonaną techniką sitodruku.

Wielokrotnie występowała w Nowym Jorku, m.in. w Carnegie Hall i widywała się z różnymi artystami i scenicznymi przyjaciółmi. Spotykała się także ze swoimi fanami i chętnie rozdawała autografy oraz podpisywała swoje płyty. Jedno z takich spotkań miało miejsce 20 października 2005 roku w nieistniejącym już sklepie sieci Best Buy mieszczącym się przy Piątej Alei na Manhattanie. Było to tuż po wydaniu jej albumu „Those Were The Days” zawierającymi amerykańskie i światowe evergreeny, które nagrała w formie duetów z różnymi artystami. Miałem przyjemność uczestniczyć w tym spotkaniu, uścisnąć dłoń amerykańskiej ikony, kupić płytę, otrzymać jej autograf, a także zamienić z nią kilka słów. Zapytała skąd jestem i jak dowiedziała się, że z Polski, to powiedziała, że niestety nigdy nie było jej dane zagrać w Polsce, ale wie, że to piękny kraj. Dodała też, że doskonale kojarzy dwóch Polaków – papieża Jana Pawła II i Lecha Wałęsę.  

„Love. Dolly Parton” taką dedykację Dolly Parton pozostawiła na okładce płyty „Those Were The Days” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

KAPSUŁA CZASU

Mimo że Dolly Parton sprzedała ponad 100 milionów płyt i jest autorką ponad 3 tys. piosenek, to jednak w przyszłości jej fani będą mogli jeszcze poznać niepublikowane do tej pory utwory. Na pewno w studiach nagraniowych i firmach płytowych, z którymi była związana są dziesiątki zarejestrowanych przez nią piosenek i zapewne kiedyś ujrzą one światło dzienne. Jest jednak jeden szczególny utwór, który gwiazda country postanowiła nagrać specjalnie z myślą o swoich fanach i upublicznić go już po śmierci. Poza nią i zespołem, z którym pracowała, chyba nikt jej do tej pory nie słyszał. Nagrała ją w 2015 roku i zapakowała w skrzynię z drewna kasztanowego zbudowaną przez jej wujka, a następnie zakopała ją w kapsule czasu w Dollywood. Razem z nią zostawiła odtwarzacz kasetowy i odtwarzacz CD, aby w przyszłości ktoś mógł jej posłuchać tak, jak w jej czasach słuchało się muzyki. Kapsuła ta, zgodnie z planami, zostanie otwarta dopiero w 2045 roku, w dniu jej 99 urodzin. 

Mimo odejścia, Dolly Parton na pewno będzie nam jeszcze towarzyszyła i zaskakiwała nas przez wiele lat.

Autor: Wojtek Maślanka

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE