Nowy Jork wraz z 22 innymi stanami oraz samorządami z całych Stanów Zjednoczonych pozwał rząd federalny, próbując zablokować nowe przepisy dotyczące tzw. „Public Charge Rule”. Regulacja ma wpływać na decyzje dotyczące części osób ubiegających się o wizy i stały pobyt. Jej wejście w życie zaplanowano na piątek.
Nowe zasady zostały ogłoszone w sierpniu przez Urząd Imigracji i Obywatelstwa (USCIS). Mają służyć ocenie, czy osoba ubiegająca się o określone rodzaje wiz może w przyszłości stać się „obciążeniem dla państwa”. Urzędnicy mają brać pod uwagę m.in. wiek, stan zdrowia, sytuację rodzinną, finanse oraz poziom wykształcenia wnioskodawcy.
Regulacja obejmuje ponad 20 kategorii osób ubiegających się o wizy. Wśród nich są małżonkowie, narzeczeni, dzieci i rodzice obywateli USA, inwestorzy, pracownicy religijni, a także niektórzy członkowie sił zbrojnych. Przy ocenie wniosku znaczenie może mieć również korzystanie ze świadczeń takich jak SNAP czy Medicaid.
Władze federalne argumentują, że celem przepisów jest zapewnienie, aby imigranci byli „samowystarczalni i nie byli zależni od finansowanych przez podatników świadczeń rządowych”.
„Stany sanktuaria są przerażone perspektywą utraty funduszy federalnych, gdy setki tysięcy nielegalnych imigrantów i osób bez obywatelstwa mogłoby zrezygnować z amerykańskich programów socjalnych” – odpowiedział na pozew Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), któremu podlega USCIS.
Krytycy regulacji zwracają uwagę, że dotyczy ona w szczególności osób legalnie przebywających w USA i przechodzących procedurę uzyskania zielonej karty lub innych form długoterminowego pobytu.
Nowy Jork i pozostali powodowie wnoszą o zablokowanie przepisów przed ich wejściem w życie.
Red. JŁ