New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

„Piorun” polskim hitem eksportowym. Tysiące sztuk trafią do czterech państw

24.08.2026

Umowę ramową dotyczącą dostawy kilku tysięcy przeciwlotniczych zestawów Piorun dla Wojska Polskiego, a także sił zbrojnych Litwy, Łotwy i Norwegii podpisano w poniedziałek w zakładach w MESKO. Zakup ma zostać sfinansowany ze środków z SAFE.

 

Umowa ramowa podpisana została podczas uroczystości w zakładach MESKO w Skarżysku-Kamiennej (woj. świętokrzyskie) z udziałem m.in. wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.

 

Umowy dotyczy pozyskania kolejnych tysięcy przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych (PPZR) Piorun dla Sił Zbrojnych RP oraz trzech innych państw NATO – Litwy, Łotwy i Norwegii – w ramach realizacji wspólnych zamówień w programie SAFE.

 

Szef MON powiedział, że Pioruny, efekt polskiej myśli technicznej, to już „marka sama w sobie” i jeden z kluczowych produktów eksportowych polskiego przemysłu obronnego, zamówiony już przez szereg państw.

 

Umowa ramowa nie oznacza jeszcze formalnego zamówienia na sprzęt – do tego potrzebne jest zawarcie jeszcze umowy wykonawczej, w której m.in. wskazuje się źródła finansowania kontraktu. Kosiniak-Kamysz podał, że całość umowy – która finansowana będzie ze środków z programu SAFE – opiewa na ok. 8 mld zł; zapewnił też, że na umowę wykonawczą nie trzeba będzie czekać dłużej niż kilkanaście dni. Wicepremier podkreślił, że ponad 80 procent zamówionego sprzętu trafi do polskiej armii.

 

Sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że podpisanie umowy rozpoczyna nowy etap programu SAFE. Polega on na przejściu od zakupów samodzielnych do etapu wspólnych zakupów wraz z partnerami zagranicznymi. Zaznaczyła, że Polska jako pierwszy kraj w Europie tworzy takie umowy, pełniąc rolę lidera unijnego mechanizmu SAFE.

 

Szef Agencji Uzbrojenia gen. dyw. Artur Kuptel podziękował sojusznikom za zaufanie. – Od dzisiaj ufają nam, jako Agencji Uzbrojenia, również Litwini, Łotysze i Norwegowie, za co serdecznie dziękuję – powiedział. Zadeklarował, że eksperci agencji są w pełni gotowi do zaoferowania sojusznikom znacznie szerszego asortymentu sprzętu wojskowego

 

Zestaw Piorun, wprowadzony w 2018 r., jest rozwinięciem zestawu Grom. Wyróżnia się nowoczesną głowicą śledzącą, zwiększonym zasięgiem do 6,5 km oraz zdolnością do zwalczania celów o niskiej sygnaturze cieplnej, w tym dronów. System umożliwia skuteczne działanie zarówno w dzień, jak i w nocy. Piorun jest uznawany za jeden z najlepszych systemów tej klasy na świecie.

 

Prezes zarządu MESKO Renata Gruszczyńska podkreśliła historyczny i strategiczny wymiar podpisanego dokumentu. Wskazała, że to największe porozumienie w historii spółki pod względem wolumenu i znaczenia.

 

Mesko S.A. to firma z ponad stuletnią tradycją, zatrudniająca obecnie około 3 tysięcy osób. Od 2015 roku spółka funkcjonuje w strukturach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. (PAP)

 

wdz/ mok/

 

Ekspert: Piorun jest w światowej czołówce dostępnych na rynku przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych

 

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun jest w ścisłej światowej czołówce tego rodzaju systemów dostępnych na rynku – podkreśla Andrzej Kiński, redaktor naczelny magazynu „Wojsko i Technika”

W poniedziałek Agencja Uzbrojenia i zakłady MESKO oraz przedstawiciele Norwegii, Litwy i Łotwy podpisali umowę ramową na pozyskanie tysięcy zestawów rakietowych Piorun. W ciągu kilkunastu dni podpisane mają zostać umowy wykonawcze. Wartość umowy to 8 mld zł.

 

Zamówienie obejmuje dostarczenie pocisków, zestawów startowych, symulatorów oraz zapewnienie pakietów szkoleniowych i logistycznych. Zostanie zrealizowane z wykorzystaniem środków z europejskiego instrumentu SAFE. Ponad 80 proc. pocisków i zestawów startowych trafi do Wojska Polskiego, a pozostała część ma służyć wspólnym zakupom sojuszniczym NATO.

 

Piorun to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy (tzw. MANPADS, ang. Man-Partable Air-Defence System), z którego żołnierz-operator może odpalać rakiety bezpośrednio z ramienia. Wyrzutnia w konfiguracji do odpalenia waży ok. 17 kilogramów, więc może być obsługiwana jednoosobowo.

 

Najpopularniejszą metodą naprowadzania stosowaną w takich zestawach – powiedział Andrzej Kiński – jest samonaprowadzanie na podczerwień. – To system typu „odpal i zapomnij” – gdy głowica przechwyci cel, operator otrzymuje sygnał w celowniku oraz informację akustyczną. Po wciśnięciu przycisku startowego cały proces naprowadzania i rażenia odbywa się już automatycznie, bez jego dalszego udziału – wyjaśnił. Dodał, że na Zachodzie odpowiednikiem Pioruna jest Stinger, a w Rosji – systemy MANPADS Igła oraz Wierba.

 

Zapytany, na czym polega wysoka wartość bojowa polskiego systemu, ekspert wskazał, że kluczowa jest tu inteligencja głowicy, czyli możliwość selekcji celu na tle zakłóceń i w trudnych warunkach atmosferycznych. – Pod tym względem Piorun znajduje się w ścisłej czołówce światowej dostępnych na rynku systemów – podkreślił.

 

Zasięg Pioruna – wyjaśnił – zależy od celu. W przypadku obiektów o mniejszej sygnaturze termicznej odległości rażenia są mniejsze, natomiast dla celów promieniujących dużą mocą zasięg może wynosić 6,5 km przy wysokości rzędu 4–4,5 km.

 

Kiński wskazał, że system pozwala na zwalczanie różnych kategorii celów, w tym większych bezzałogowców, czego przykładem z Ukrainy było niszczenie bezzałogowców Orłan-10 czy Orłan-30, a także pocisków manewrujących, śmigłowców i samolotów. Na koncie zestawu znajduje się zestrzelenie bombowców taktycznych Su-34 oraz śmigłowców Ka-52, czyli najnowszego sprzętu, którym dysponuje Rosja. – Na Ukrainie systemem tym niszczono z powodzeniem rakiety manewrujące Ch-101, czyli takie jak ta, która pod koniec lipca br. spadła w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie – dodał rozmówca PAP.

 

Poprzednikiem Pioruna jest system Grom, który trafił do produkcji w 2001 r., a w 2008 r. przeszedł chrzest bojowy w rękach Gruzinów podczas wojny z Rosją, osiągając niezłe rezultaty. – Niestety nieuszkodzone zestawy wpadły w ręce Rosjan, co m.in. dało impuls do podjęcia głębokiej modernizacji. W 2011 r. rozpoczęto prace nad udoskonalonym zestawem pod nazwą Piorun – przypomniał Kiński.

 

Jak podkreślił, MESKO co prawda montuje te zestawy i produkuje ich wybrane elementy, jednak krytyczne komponenty powstają w prywatno-publicznej spółce CRW Telesystem-MESKO założonej przez nieżyjącego już prof. Zbigniewa Puzewicza z Wojskowej Akademii Technicznej, który kierował zespołem odpowiedzialnym za stworzenie systemów Grom i Piorun. Ta firma – wskazał ekspert – odpowiada za całą inteligencję zestawu, czyli układ naprowadzania, detekcję, przetwarzanie sygnałów, współpracę z blokiem sterowania, laserowy zapalnik zbliżeniowy. W projekcie uczestniczą także inne podmioty.

 

Zapytany o przyczyny dużego zainteresowania wyrzutniami Piorun, Kiński odpowiedział, że „kilkadziesiąt zestawów startowych wraz z kilkuset pociskami przekazanych Ukrainie w latach 2022 i 2023 pozwoliło pokazać, że to sprzęt wysokiej klasy”. – Zaowocowało to zamówieniami z Norwegii, Szwecji, Belgii, Łotwy, Estonii, Gruzji oraz Mołdawii. Również Stany Zjednoczone kupiły pewną liczbę Piorunów do celów badawczych – dodał.

 

W ocenie rozmówcy PAP wielkość złożonego zamówienia nasyci potrzeby polskiej armii, jednak, jak zastrzegł, należy pamiętać, że sprzęt ten zużywa się w czasie szkolenia, a środki samoobrony przeciwnika są stale udoskonalane. Z tego powodu istotne jest, aby pod koniec obecnej dekady, gdy będzie kończyć się resurs techniczny pierwszych Piorunów z 2018 r., wdrażać już nowy zestaw.

 

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył w poniedziałek w Skarżysku-Kamiennej, że trwają już prace nad nową generacją systemu – zestawem Piorun 2.

 

– To konieczność, bo przeciwnik zna już możliwości obecnego systemu, a w przypadku tego typu broni prace nad następcą powinny ruszać w momencie wdrożenia poprzednika – wyjaśnił Andrzej Kiński. (PAP)

 

gru/ mok/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE