Premier Donald Tusk poinformował, że w piątek w Sejmie przedstawi pilną informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa. Jak wynika z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do rządu, na tajnym posiedzeniu ma mówić o „kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie”.
„Zwróciłem się do marszałka Włodzimierza Czarzastego z wnioskiem o utajnienie pierwszego piątkowego punktu posiedzenia Sejmu, podczas którego przedstawię pilną informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa” – powiadomił szef rządu na X.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP zbliżonych do rządu, tajne posiedzenie Sejmu ma dotyczyć „kryptoafery i rosyjskiego w niej śladu”.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował wcześniej PAP, że wniosek premiera o utajnienie punktu piątkowych obrad Sejmu już wpłynął; Prezydium Sejmu ma zdecydować o szczegółach w czwartek po godz. 18. – Wtedy zdecydujemy dokładnie, jak to wszystko będzie wyglądało – powiedział marszałek Sejmu. (PAP)
kmz/ mro/ rbk/ mow/
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych przegłosowała w czwartek wniosek o ponowne uchwalenie w dotychczasowej formie ustawy o rynku kryptowalut. Prezydent Karol Nawrocki odmówił jej podpisania i skierował ją do Sejmu celem ponownego rozpatrzenia.
Komisja, po rozpatrzeniu wniosku prezydenta, zdecydowała w głosowaniu, że przedstawi całemu Sejmowi wniosek o ponowne uchwalenie zawetowanej ustawy. Sejm może weto prezydenta odrzucić większością kwalifikowaną trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Jeśli nie zdoła tego zrobić i ustawa nie zostanie ponownie uchwalona, zostaje odrzucona, a procedura ustawodawcza zakończona.
Ustawa miała na celu wprowadzenie przepisów unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation). Nadzór nad rynkiem kryptoaktywów miała sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, wyposażona w odpowiednie narzędzia nadzorcze i kontrolne. Precyzowała również niektóre obowiązki emitentów tokenów powiązanych z aktywami i tokenów będących e-pieniądzem, a także dostawców usług w zakresie kryptoaktywów.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miała dokonywać wpisów do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwych domen internetowych służących do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ma to chronić klientów i rynek przed nieuczciwymi podmiotami.
Ustawa wprowadzała odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF. Sprawcom najpoważniejszych naruszeń groziłaby m.in. grzywna w wysokości do 10 mln zł.
Nowe przepisy regulowały także kwestie internetowych kantorów walutowych, które także miałyby być objęte nadzorem KNF. Zgodnie z ustawą miałyby one prowadzić dla swoich klientów indywidualne rachunki płatnicze, co umożliwiłoby m.in. ochronę pieniędzy klientów, a także pozwoliło im dysponować nimi w dowolnym momencie.
Prezydent uzasadnił weto m.in. tym, że ustawa przewidywała możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptowalut jednym kliknięciem. Przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć – ocenił.
Drugą okolicznością, która zadecydowała o wecie, jest rozmiar regulacji, a tym samym brak przejrzystości w przyjętych rozwiązaniach. Podczas gdy Czechy, Słowacja czy Węgry wdrożyły przepisy liczące kilka lub kilkanaście stron, polska ustawa ma ich ponad sto. Nadregulacja to prosta droga do wypychania firm za granicę – do Czech, na Litwę czy na Maltę – zamiast tworzenia warunków, by zarabiały i płaciły podatki w Polsce – podkreślono w uzasadnieniu weta. (PAP)
wkr/ mmu/