Na lotnisku w Peru zatrzymano Polaka i dwóch Niemców, którzy usiłowali wywieźć z kraju ponad 3 tys. ptaszników, w tym z gatunków zaliczanych do największych w Amazonii – ogłosiły w środę peruwiańskie władze. Zatrzymanym może grozić siedem lat więzienia.
Krajowa służba leśna i ds. dzikiej przyrody SERFOR ogłosiła, że obcokrajowców zatrzymano na lotnisku w Limie, skąd zamierzali odlecieć do Niemiec.
Pracująca na lotnisku funkcjonariuszka SERFOR Cora Suarez powiedziała, że w bagażach były ukryte pająki „na różnych etapach rozwoju, od jaj, przez młode, po dorosłe”.
– Przemytnicy dokonali skrupulatnej selekcji, by zdobyć różne gatunki, w tym takie, które nie zostały jeszcze opisane przez naukę – zaznaczyła Suarez, dodając, że znalezione w walizkach pająki pochodzą z różnych regionów Peru.
Specjaliści zidentyfikowali już wśród nich osobniki z gatunku Pamphobeteus Antinous, jednego z największych w Ameryce Południowej, uznawanego w Peru za zagrożony i znajdującego się tam pod ustawową ochroną – podkreśliła agencja AP.
„Według publikacji naukowych jeden z zatrzymanych może być znanym badaczem ptaszników. Pająki, z których część ma efektowne ubarwienie, mogły być przemycane w celach kolekcjonerskich, badawczych oraz jako zwierzęta domowe” – napisano w komunikacie SERFOR.
Według urzędu władze zareagowały na anonimową informację o planach przemytu. Podejrzani zostali zatrzymani przez policję. Za nielegalny przewóz dzikich zwierząt grozi w Peru od trzech do pięciu lat więzienia, a w przypadku gatunków chronionych kara może wzrosnąć do siedmiu lat.
Po zakończeniu przeglądu pająki trafią do autoryzowanej hodowli – dodano w komunikacie.(PAP)
wia/ zm/