Benjamin Netanjahu jest najdłużej urzędującym premierem w historii Izraela. Uchodzi za mistrza politycznych rozgrywek, zdolnego do wychodzenia z najtrudniejszych kryzysów, dzięki czemu zyskał przydomek „magik”. We wtorkowych wyborach 77-letni premier po raz kolejny będzie walczył o polityczne przetrwanie.
Od ponad trzech dekad Netanjahu pozostaje w centrum izraelskiej polityki. Jego decyzje wpływały nie tylko na Bliski Wschód, ale również na politykę światową, czyniąc go jedną z najbardziej wpływowych postaci na arenie międzynarodowej.
Netanjahu jest zarazem jedną z najbardziej kontrowersyjnych i polaryzujących postaci w historii Izraela. Budzi skrajne emocje – dla zwolenników jest charyzmatycznym przywódcą i gwarantem bezpieczeństwa, a dla przeciwników politykiem, który pogłębia podziały społeczne i dąży do podporządkowania sobie instytucji państwowych.
W 2019 r. izraelski dziennik „Globes” w krytycznym artykule nazwał go „najpotężniejszym, najbardziej wpływowym, decyzyjnym i charyzmatycznym politykiem w historii Izraela, z wyjątkiem być może Dawida Ben Guriona i Menachema Begina”.
Netanjahu urodził się w 1949 r. w Tel Awiwie. Jego ojciec, urodzony w Warszawie Bensyjon Netanjahu, był działaczem nacjonalistycznego nurtu syjonizmu, z którego tradycji wywodzi się współczesna izraelska prawica.
Bibi dorastał początkowo w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykładał jego ojciec. W wieku 18 lat wrócił do Izraela, by odbyć służbę wojskową. Przez pięć lat służył w Sajeret Matkal, elitarnej jednostce specjalnej izraelskiej armii. Wyjechał na studia do USA, skąd, po wybuchu wojny Jom Kipur w 1973 r., wrócił do kraju, by walczyć jako rezerwista.
Jednym z najważniejszych wydarzeń w jego życiu była śmierć starszego brata, Jonatana, który w 1976 r. dowodził operacją odbicia żydowskich zakładników przetrzymywanych na lotnisku w Entebbe w Ugandzie. Jonatan, jedyny poległy wtedy izraelski żołnierz, stał się bohaterem narodowym.
Netanjahu założył następnie instytut jego imienia, zajmujący się tematyką terroryzmu, i organizował międzynarodowe konferencje, które przyniosły mu rozpoznawalność oraz kontakty w kręgach politycznych.
W 1982 r. został zastępcą szefa izraelskiej misji dyplomatycznej w Waszyngtonie, a dwa lata później ambasadorem przy ONZ. Dzięki płynnej angielszczyźnie, zdolnościom oratorskim i swobodzie przed kamerami stał się rozpoznawalnym rzecznikiem Izraela w amerykańskich mediach.
Po sześciu latach wrócił do kraju i został posłem prawicowego Likudu, a w 1993 r. stanął na czele partii. Już wtedy wykazał się umiejętnością kontrolowania przekazu medialnego. Szantażowany ujawnieniem kompromitującego nagrania, sam wystąpił w telewizji i przyznał się do romansu pozamałżeńskiego.
Na początku lat 90. lewicowy rząd Icchaka Rabina prowadził negocjacje z Organizacją Wyzwolenia Palestyny, które doprowadziły do utworzenia Autonomii Palestyńskiej w 1994 r. Proces pokojowy głęboko dzielił izraelskie społeczeństwo, a kraj doświadczał zamachów terrorystycznych.
Netanjahu stał się jednym z najważniejszych przeciwników porozumień, przekonując, że ustępstwa wobec Palestyńczyków zagrażają bezpieczeństwu Izraela. Po zamordowaniu Rabina przez żydowskiego ekstremistę wygrał wybory w 1996 r., zostając w wieku 46 lat najmłodszym premierem w historii kraju i pierwszym urodzonym po utworzeniu niepodległego państwa.
Trzy lata później przegrał wybory z lewicą, ale już w kolejnym prawicowym rządzie pełnił funkcje ministra spraw zagranicznych i finansów. Na tym drugim stanowisku przeprowadził liberalne reformy gospodarcze. Wolnorynkowa polityka, obok twardego stanowiska wobec Palestyńczyków, stała się jednym z filarów jego programu politycznego.
W 2009 r. powrócił na urząd premiera na 12 lat. Odsunięty od władzy w 2021 r., półtora roku później ponownie objął urząd, tworząc najbardziej prawicowy rząd w historii Izraela.
Z biegiem lat jego stanowisko wobec Palestyńczyków stawało się coraz bardziej nieprzejednane. Obecnie izraelski premier wyklucza powstanie państwa palestyńskiego.
Od lat 90. Netanjahu przedstawia Iran i jego program nuklearny jako jedno z największych zagrożeń dla Izraela. Powstrzymanie Teheranu uczynił priorytetem swojej polityki zagranicznej i izraelskiej strategii wojskowej.
Pod jego przywództwem Likud przekształcił się z partii o silnych instytucjach wewnętrznych w ugrupowanie zdominowane przez jednego polityka. Netanjahu marginalizował potencjalnych następców i umacniał kontrolę nad partią. Od 2009 r. Likud nie wydał nawet tradycyjnego programu wyborczego.
Zarzuty o korupcję towarzyszą Netanjahu od pierwszej kadencji. W 1999 r. był podejrzewany o obciążanie kancelarii premiera prywatnymi wydatkami i przyjmowanie prezentów, jednak nie postawiono mu zarzutów.
W 2020 r. został pierwszym urzędującym premierem Izraela sądzonym w procesie karnym, m.in. za przyjmowanie kosztownych prezentów i oferowanie korzyści w zamian za przychylne relacje medialne. Zaprzecza zarzutom, nazywając proces „polowaniem na czarownice”.
Od początku kariery na stanowisku premiera oskarżany jest również o próby podporządkowania sobie niezależnych instytucji. Już w 1997 r. jego rząd znalazł się w centrum skandalu związanego z nominacją prokuratora generalnego, za którą miały stać polityczne interesy koalicjantów.
W ostatnich latach masowe protesty wywołały forsowane przez jego rząd zmiany w sądownictwie, postrzegane przez krytyków jako próba osłabienia niezależności wymiaru sprawiedliwości i ograniczenia mechanizmów kontroli władzy.
Netanjahu od początku kariery starannie kreuje swój publiczny wizerunek, kontrolując przekaz o życiu prywatnym, wygląd i wystąpienia przed kamerami. Ukrywa nawet pod makijażem bliznę nad górną wargą, pozostałą z dzieciństwa.
Jednak atak Hamasu z 7 października 2023 r. podważył jeden z najważniejszych filarów tego wizerunku. Netanjahu, od lat przedstawiający się jako gwarant bezpieczeństwa Izraela, musiał zmierzyć się z oskarżeniami o zaniedbania, które umożliwiły największy atak terrorystyczny w historii kraju.
Przed wtorkowymi wyborami jego przyszłość pozostaje niepewna. Sondaże dają Likudowi silną pozycję, ale dotychczasowa koalicja może nie zdobyć większość w Knesecie. „Bibi” wielokrotnie udowodnił jednak, że potrafi przetrwać kryzysy, które dla innych polityków oznaczałyby koniec kariery.
Jerzy Adamiak, Joanna Baczała (PAP)
adj/ baj/ rtt/