Z okazji ogłoszenia przez Tomasza Sobanię swojego niesamowitego planu, przypominamy fragment rozmowy, którą w marcu 2025 roku z polskim biegaczem przeprowadził redaktor Wojtek Maślanka.
***
W jaki sposób przygotowywałeś się do „Run Across USA”?
Ja wszystko przygotowywałem sam, nie miałem znajomości, nie miałem pieniędzy, nie byłem wcześniej na dłużej w USA. Na szczęście miałem trochę doświadczenia w organizacji biegów. Poza tym otrzymałem dużo pomocy ze strony Polonii, spotkałem wiele dobrych ludzi w Nowym Jorku, Waszyngtonie, Chicago, Kalifornii i w Arizonie. Wszędzie tam byli Polacy, którym mój pomysł się spodobał i dzięki nim udało mi się wiele załatwić, znalazłem sponsorów i wszystko było możliwe do zrealizowania.
Swoją ekstremalną przygodę biegową rozpocząłeś w Wielkim Jabłku. Jak wspominasz ten swój start?
W Nowym Jorku byłem bardzo ciepło przyjęty zarówno przez Polonię, Konsulat Generalny RP jak i przez Amerykanów. Wszyscy tak dobrze oraz miło mnie witali i przyjęli, że na starcie byłem bardzo podekscytowany. Z drugiej strony wówczas dotarło do mnie, że właśnie mam zamiar przebiec przez całą Amerykę.
Podczas biegu zatrzymywałeś się i odwiedzałeś różne znane miejsca czy to związane z Polonią czy też z Ameryką.
Takich miejsc na trasie, które zapamiętałem było wiele. Pierwszym był Central Park na Manhattanie, później pomnik Katyń 1940 w Jersey City i słynne „schody Rocky’ego” w Filadelfii, na które oczywiście wbiegłem. Bardzo ważny był dla mnie Waszyngton, gdzie dostałem amerykańską flagę, która wcześniej powiewała nad Kapitolem.
Rozmawiał Wojtek Maślanka