New York, NY
64°
Clear
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 64°F
Wind: 7mph NNW
Humidity: 67%
Pressure: 30.04"Hg
UV index: 0
3 am4 am5 am6 am7 am
63°F
61°F
61°F
59°F
59°F
FriSatSunMonTue
75°F / 52°F
57°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
72°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Sport

Polscy siatkarze wygrali Ligę Narodów! USA pokonane 3:2

02.08.2026

Polscy siatkarze wygrali z USA 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10) w finale Ligi Narodów w chińskim Ningbo. Biało-czerwoni obronili tytuł wywalczony przed rokiem, a w sumie po raz trzeci zwyciężyli w tych rozgrywkach.

Polska – USA 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10).

 

Polska: Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Marcin Komenda, Bartłomiej Lemański, Wilfredo Leon – Jakub Popiwczak (libero) oraz Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk.

 

USA: Matthew Anderson, Taylor Averill, Ethan Champlin, Micah Christenson, Jake Hanes, Merrick McHenry – Erik Shoji (libero) oraz TJ DeFalco, Matthew Knigge, Micah Ma’a, Cooper Robinson.

 

Polacy do finałowego starcia przystępowali po efektownym zwycięstwie nad Słoweńcami 3:0. Amerykanie natomiast w półfinale po długim, zaciętym boju pokonali Japończyków 3:2.

 

Decydujący mecz od początku był niezwykle wyrównany. Po stronie USA liderem był atakujący Jake Hanes, a w szeregach biało-czerwonych prym wiódł przyjmujący Wilfredo Leon. Po ich akcjach było m.in. 11:11. Kontra wykorzystana przez Polaka, a także błąd Amerykanina dały obrońcom tytułu przewagę 17:14. Później urodzony na Kubie Leon dołożył jeszcze jednego asa serwisowego (19:15) i chociaż Matthew Anderson zdołał zmniejszyć różnicę atakiem (19:21), to pomyłka Coopera Robinsona zakończyła pierwszego seta na korzyść Polaków (25:21).

 

Po kilku wyrównanych akcjach drugiej partii Amerykanie objęli prowadzenie 10:8 po błędzie Szymona Jakubiszaka. As serwisowy Tomasza Fornala wyrównał wynik (12:12), ale zagranie Ethana Champlina i blok na Leonie ponownie dały przewagę ekipie trenera Karcha Kiraly’ego (16:13). Po kontrze Bołądzia i pomyłce Champlina było po 20, ale w końcówce różnicę na korzyść USA zrobiła trudna zagrywka Hanesa. Skończyło się 25:23.

 

W trzeciej odsłonie długo toczyła się walka punkt za punkt. Dopiero skrót Fornala, a potem błąd Andersona i blok Bartłomieja Lemańskiego dały biało-czerwonym przewagę 19:15. W końcówce Polacy wpadli jednak w serię błędów, a po bloku na Bołądziu było po 22. Zwycięzcę wyłoniła gra na przewagi, w której lepsi okazali się Amerykanie po dwóch akcjach środkowego Taylora Averilla (27:25).

 

Trener Nikola Grbić w czwartym secie zdecydował się na nietypową zmianę, bowiem atakującego Bołądzia zastąpił nominalny przyjmujący Leon. Po wyrównanym początku obrońcy tytułu przejęli inicjatywę dzięki dobrym zagraniom Lemańskiego (13:11), chociaż gdy Leon został zablokowany było po 13. As serwisowy Kamila Semeniuka, który w drugiej części meczu odgrywał ważną rolę w polskiej ekipie, ponownie dał jej przewagę (17:15). Natomiast w końcówce ciężar gry wziął na siebie Fornal, a ostatni punkt padł po bloku na Hanesie. 25:23.

 

Tie-break zaczął się od wyrównanej walki, ale jego druga część to było show Polaków w bloku. Najpierw piłkę przechodzącą po serwisie Lemańskiego wykorzystał Jakubiszak, a później zatrzymani zostali Hanes i niemożliwy do zablokowania wcześniej środkowy Merrick McHenry. Zespół Grbicia odskoczył na 12:7, a mecz zakończył autowy atak Hanesa. 15:10 i 3:2.

 

Najskuteczniejszy po polskiej stronie był w finale Semeniuk, który zdobył 17 punktów.

 

Najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) turnieju finałowego wybrano natomiast Fornala. Był on podstawowym zawodnikiem w każdym z trzech meczów Polaków w Ningbo. W niedzielnym finale zdobył 15 punktów, w tym aż pięć zagrywką. Wcześniej w półfinale ze Słowenią, wygranym przez biało-czerwonych 3:0, zanotował sześć punktów, a w ćwierćfinale z Ukrainą (3:1) – osiem.

 

Na trybunach biało-czerwonych dopingował m.in. były reprezentant Polski Krzysztof Ignaczak.

 

Podopieczni trenera Grbicia mają w dorobku już w sumie trzy złote (2023, 2025-26), srebrny (2021) oraz trzy brązowe medale (2019, 2022, 2024) tych rozgrywek. Pod wodzą serbskiego szkoleniowca w międzynarodowych rozgrywkach po raz dziewiąty z rzędu stanęli na podium, w tym łącznie czterokrotnie na najwyższym stopniu.

 

Biało-czerwoni, wygrywając LN drugi rok z rzędu, powtórzyli tym samym wyczyn Rosji, która dotychczas jako jedyna zdołała obronić tytuł w tych rozgrywkach (2018-19).

 

Trzecie miejsce zajęli Słoweńcy, którzy wcześniej w meczu o brąz pokonali Japonię 3:1

 

Słowenia pierwszy raz stanęła na podium LN. Trzykrotnie przegrała mecz o trzecie miejsce – w 2021, 2024 i 2025 roku. Japonia natomiast po raz pierwszy zajęła czwartą pozycję. W 2023 roku była trzecia, a w 2024 roku druga.

 

Po zakończeniu rozgrywek Ligi Narodów reprezentacja Polski w rankingu będzie prowadzić z dorobkiem 407,56 punktów. Drudzy Włosi tracą 51,72 pkt, a trzeci dopuszczeni niedawno do rywalizacji po kilku latach banicji Rosjanie – 55,46 pkt.

 

Pokonując Amerykanów biało-czerwoni powtórzyli sukces z 2023 roku, gdy w finale w Gdańsku wygrali z tym zespołem 3:1, oraz z poprzedniej edycji, gdy w Ningbo pokonali Włochów 3:0. Z kolei w 2012 zwyciężyli w Lidze Światowej, rozgrywanej do 2017 roku poprzedniczki Ligi Narodów, wygrywając w Sofii finał 3:0 z zespołem USA. (PAP)

 

msl/ pp/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE