Bilans finansowy członkostwa Polski w UE zamyka się nadwyżką 58,7 mld euro, a ewentualny polexit kosztowałby ok. 90 mld euro rocznie – wynika z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Wskazano, że Polska potrzebuje nowego modelu rozwoju w ramach wspólnoty.
Autorzy raportu „Od montowni do sterowni, czyli polska droga z obrzeży do serca Europy – bilans 22 lat członkostwa w UE i horyzont na przyszłość” wskazali, że przez 22 lata obecności Polski w Unii Europejskiej realny PKB kraju wzrósł o 115 proc.
Jednocześnie Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) wskazał, że model rozwoju, który pozwolił osiągnąć ten wzrost – oparty na taniej sile roboczej i absorpcji unijnych funduszy – powoli się wyczerpuje. W ocenie ekspertów Związku niezbędne są inwestycje, które pozwolą zwiększyć udział Polski w określaniu reguł unijnego rynku.
Jak podkreślono w raporcie, narracja o Polsce jako „płatniku netto” w UE jest mitem. Autorzy wskazali, że bilans transferów budżetowych między Polską a unijnym budżetem w latach 2004-2025 wynosi 167,9 mld euro na korzyść Polski, a większość tych środków zasiliła inwestycje rozwojowe, co umożliwiło modernizację infrastruktury i zwiększenie konkurencyjności gospodarczej.
Analitycy ZPP zaznaczyli, że także po uwzględnieniu przepływów kapitałowych bilans finansowy członkostwa w UE pozostaje pozytywny. Po odliczeniu wypłat dla kapitału zagranicznego (dywidend i odsetek netto) oraz dodaniu napływu nowego kapitału bezpośredniego, bilans zamyka się „dodatnim wynikiem 58,7 mld euro” – wskazali.
Ewentualne wyjście przez Polskę z UE – jak podali ekonomiści – byłoby dla kraju zdecydowanie bardziej odczuwalne, niż brexit dla Wielkiej Brytanii, m.in. dlatego, że ponad 70 proc. polskiego eksportu trafia na unijny rynek. „Szacunkowy koszt polexitu wyniósłby ok. 10 proc. PKB w perspektywie 15 lat, co w przeliczeniu na realia 2025 r. daje ubytek rzędu 90 mld euro rocznie” – poinformowali.
Na potrzeby raportu przeanalizowane zostały również scenariusze, w których Polska w 2004 r. nie dołącza do żadnych unijnych mechanizmów, lub zostaje członkiem wyłącznie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), ale nie UE. Z szacunków ekonomistów ZPP wynika, że w pierwszym przypadku realny PKB Polski w 2025 r. byłby o 54 proc. niższy, niż w scenariuszu faktycznym.
Także w wariancie samego członkostwa w EOG wzrost polskiego PKB wyniósłby w analizowanym okresie 72 proc. zamiast 115 proc. – podano w raporcie. Jego autorzy zwrócili uwagę, że Norwegia, podawana niekiedy jako przykład państwa czerpiącego korzyści z dostępu do wspólnego europejskiego rynku bez obciążenia regulacjami UE, musi w rzeczywistości wdrażać ok. trzech czwartych unijnego prawa, w tym ETS, nie mając jednocześnie prawa głosu w instytucjach Unii.
Podano, że dotychczasowy model rozwojowy polskiej gospodarki w ramach UE „przyniósł spektakularne efekty”, ale od 2023 r. saldo powstałe po uwzględnieniu transferów budżetowych i przepływów kapitałowych pozostaje ujemne. W ocenie autorów raportu sugeruje to, że dotychczasowe mechanizmy zmniejszania dystansu między gospodarkami Polski i Zachodniej Europy przestały być wystarczające.
Ekonomiści ZPP wskazali, że Polska musi wobec tego „stać się państwem zdolnym do wypracowywania w kraju i promowania wewnątrz Unii korzystnych dla siebie rozwiązań, a także do skutecznego zawierania sojuszy w celu przekładania powyższych propozycji na ściśle obowiązujące reguły”.
Aby to osiągnąć, eksperci proponują m.in. finansowanie skoordynowanego ekosystemu polskich ośrodków analitycznych działających w kraju oraz w Brukseli oraz powołanie stałej grupy roboczej łączącej ekspertów, biznes i administrację, odpowiedzialnej za wypracowywanie strategicznych agend dla Polski.
Kolejne sugestie autorów raportu to przejście do skoordynowanego lokowania wyróżniających się i pochodzących z Polski liderów w unijnych organach oraz opracowanie atrakcyjnej narracji spinającej pozostałe polskie działania, np. poprzez przedstawienie Polski jako kraju bezpiecznego, nowoczesnego i sprawczego.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców jest organizacją zasiadającą w Radzie Dialogu Społecznego. Zrzesza ponad 22 tysiące firm, 35 organizacji sektorowych i 19 organizacji regionalnych. Prowadzi działalność poprzez biura w Warszawie, Brukseli i Kijowie. (PAP)
wst/ pad/