New York, NY
61°
Fair
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 57°F
Wind: 10mph ENE
Humidity: 76%
Pressure: 30.23"Hg
UV index: 1
11 am12 pm1 pm2 pm3 pm
63°F
63°F
64°F
66°F
66°F
FriSatSunMonTue
77°F / 52°F
55°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Polskie piekiełko widziane za granicą jako celowa polityka? „Utrzymujmy to przekonanie”

07.05.2026

Nasi zagraniczni partnerzy, którzy nie do końca znają niuanse polskiego życia publicznego, postrzegają naszą trudną kohabitację jako w pełni skoordynowany proces i podział – ocenił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Jego zdaniem wrażenie to należy za granicą podtrzymywać.

 

Przydacz wziął udział w jednym z paneli podczas konferencji Defence24 Days w Warszawie.

 

Pytany o prowadzenie polityki państwowej w domenie bezpieczeństwa w warunkach kohabitacji z rządem Donalda Tuska zauważył, że chociaż polska konstytucja jest niedoskonała, tak obliguje ona zarówno prezydenta jak i rząd do współpracy.

 

– Oczywiście w praktyce nie zawsze to jest perfekcyjne, ale ja mam takie głębokie przekonanie, że w kluczowych sprawach dotyczących polskiego bezpieczeństwa to porozumienie jest absolutnie możliwe i jest potrzebne – mówił. Później dodał, że „polityczna atmosfera” wokół „zasadniczych celów dotyczących obecności sojuszniczej, realizacji kontraktów zbrojeniowych” jest „bardzo pomocna”.

 

Zdaniem Przydacza, w relacjach z sojusznikami wyklarował się w Polsce „naturalny podział”, w którym obóz prezydencki odpowiada za relacje z Amerykanami, a obóz rządowy za stosunki europejskie.

 

– Z perspektywy zagranicznej, jak rozmawiamy z naszymi partnerami, którzy nie do końca znają niuanse polskiego życia publicznego, wygląda to wręcz jako w pełni skoordynowany proces i podział – ocenił prezydencki minister. – Utrzymujmy to przekonanie, że to jest rzeczywiście celowo skoordynowane działanie, choć wszyscy wiemy, że nie zawsze tak to wygląda – dodał.

 

Pytany, czy wobec deklaracji USA o wycofaniu części stacjonujących w Niemczech amerykańskich żołnierzy Polska powinna starać się o przeniesienie ich na wschodnią flankę NATO Przydacz odparł, że „jest o co walczyć”. – Drzwi może nie są w pełni otwarte, ale są uchylone i na zasadzie „kropla drąży skałę” jest tutaj absolutnie potencjał – podkreślił.

 

Przekazał, że prezydent Karol Nawrocki rozmawiał na ten temat w ostatnim czasie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. – Nie ma tutaj jakiejś twardej decyzji, ale doskonale wiemy jak działa administracja amerykańska. (…) Po tej rozmowie mam takie przekonanie, że zauważalna jest pewnego rodzaju otwartość strony amerykańskiej na nasze argumenty – ocenił minister.

 

W tym kontekście stwierdził, że „nie do końca jest zrozumiałe podejście części koalicji rządzącej” do potencjalnego przeniesienia amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski, ponieważ – jak zaznaczył – w polskim interesie leży, aby jak największa ich liczba stacjonowała w Europie.

 

– Jeśli już jest tak, że w oparciu o analizę – a czasami też emocję polityczną, od której na pewno prezydent Trump nie jest wolny – i tak podejmuje się decyzję o wycofaniu tych wojsk z Niemiec, no to jasne jest, że dla nas wartością jest, aby te wojska lepiej przyjechały do Polski, do państw bałtyckich czy do Rumunii – najlepiej do Polski – niż mieliby oni wrócić do Oklahomy, czy do Indiany – powiedział.

 

Pentagon ogłosił w ubiegły piątek, że w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy wycofa 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec. W sobotę prezydent USA oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę amerykańskich żołnierzy w Niemczech o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy.

 

Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.

 

Premier Donald Tusk ocenił w poniedziałek, że plan wycofywania amerykańskich żołnierzy z niektórych państw europejskich, w tym z Niemiec, to „sprawa delikatna”. – Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (…). Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – doprecyzował premier.

 

Dopytywany czy gdy mówi o „podbieraniu” oznacza to, że rząd nie będzie pomagał Pałacowi Prezydenckiemu w zasygnalizowanych już wysiłkach, by amerykańscy żołnierze z Niemiec zostali przesunięci do Polski, premier zaznaczył, że „oczywiście, jeśli prezydent USA i rząd amerykański uzna, że nie będzie wycofania tych wojsk tylko przeniesienie, relokacja tych kilku tysięcy żołnierzy amerykańskich do Polski, to oczywiście będzie to też konsekwencją starań, ale wszystkich”. Zaznaczył, że w tej kwestii „między rządem a prezydentem i jego ludźmi” nie ma konkurencji ani konfliktu.

 

Szef rządu podkreślił, że jeżeli pojawi się jakakolwiek szansa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce, rząd i prezydent będą współpracować ze sobą „dobrze i zgodnie”.

 

Prezydent Nawrocki w środę podczas wizyty na Litwie zadeklarował, że jeżeli prezydent USA Donald Trump podejmie decyzję o „zmniejszeniu komponentów wojsk amerykańskich w Niemczech, to my w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć”. Dodał, że będzie zachęcał Amerykanów do przeniesienia tych wojsk do innych państw europejskich, np. do Polski. (PAP)

 

iwo/ par/

Tagi Polska

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE