Naomi Seibt, 25-letnia prawicowa niemiecka influencerka, ubiega się w USA o azyl. Administracja prezydenta Donalda Trumpa sygnalizuje, że jej priorytetem jest ochrona białych uchodźców z Europy twierdzących, że są atakowani za populistyczne poglądy – podaje w niedzielę „Washington Post”.
Seibt promuje antyimigrancką, prawicową partię Alternatywa dla Niemiec (AfD), którą niemieckie władze określają jako formację „ekstremistyczną”. Młoda influencerka i aktywistka twierdzi, że złożyła wniosek o azyl w USA, ponieważ jest prześladowana za swoje poglądy polityczne, stała się „obiektem nadzoru wywiadowczego” i celem „oszczerczych” ataków państwowych mediów.
Aktywistka głosi też, że otrzymuje „groźby śmierci od antify”. Udostępniła pismo od Federalnego Biura Ochrony Konstytucji, niemieckich służb wywiadu wewnętrznego, w którym poinformowano ją, że jej działalność jest monitorowana – relacjonuje dziennik.
„W tym momencie pomyślałam, że nie mogę wrócić do Niemiec i być bezpieczna” – oświadczyła w rozmowie z „WP” Seibt, która przebywa obecnie w Waszyngtonie.
Dziennik zwraca uwagę, że zazwyczaj azyl przyznawany jest osobom uciekającym przed wojną czy represjami brutalnych reżimów, a wniosek o ochronę złożony przez obywatelkę zamożnego europejskiego kraju dowodzi tego, jak szybko tworzą się bliskie więzi między niemiecką skrajną prawicą a prominentnymi przedstawicielami stworzonego przez Trumpa ruchu MAGA (Make America Great Again).
Naomi Seibt jest w stałym kontakcie z Elonem Muskiem i to ona miała pomóc zaaranżować transmitowaną na żywo przed lutowymi wyborami w Niemczech rozmowę między miliarderem a współprzewodniczącą AfD Alice Weidel.
Republikańska kongresmenka Anna Paulina Luna wydała oświadczenie, w którym deklaruje, że „osobiście pomaga” Niemce uzyskać azyl w USA.
Kanał Seibt na YouTube subskrybuje 112 tys. osób, a na platformie X śledzi ją 459 tys. ludzi.
W 2020 roku młoda aktywistka oznajmiła, że w Niemczech ma dla niej przyszłości, ponieważ „robi się zbyt niebezpiecznie”. Wszystko dlatego, że propagowała tezę, iż ocieplenie klimatu jest niepotwierdzoną koncepcją, co – jak twierdziła – ściągnęło na nią pogróżki w internecie i głuche telefony.
Już wtedy Seibt ogłosiła, że ma zamiar przenieść się do USA i ostrzegła też przed „socjalistyczna dyktaturą” w jej kraju. (PAP)
fit/ kar/