56-letni Nurul Amin Shah Alam, prawie całkowicie niewidomy uchodźca z Mjanmy (Birma), został znaleziony martwy w stanie Nowy Jork kilka dni po pozostawieniu go przez agentów Urzędu Celnego i Ochrony Granic (CBP) samego w kawiarni. Do zdarzenia doszło po zwolnieniu mężczyzny z aresztu.
Shah Alam był uchodźcą Rohingya w Mjanmie, który przybył do USA w grudniu 2024 roku. Według CBP mężczyzna sam wybrał podwiezienie do kawiarni jako „ciepłego i bezpiecznego miejsca” w pobliżu swojego ostatniego adresu. Agencja poinformowała również, że nie wykazywał oznak niepełnosprawności wymagającej pomocy.
Rodzina mężczyzny oraz jego prawnik nie zostali poinformowani o miejscu ani czasie jego zwolnienia. Po pozostawieniu w lokalu Shah Alam nie skontaktował się z bliskimi i nie wrócił do domu. Kilka dni później odnaleziono jego ciało.
Burmistrz Buffalo Sean Ryan określił śmierć uchodźcy jako „możliwą do uniknięcia” i nazwał działania CBP „nieprofesjonalnymi i nieludzkimi”.
„Niewidomy ojciec został zwolniony z aresztu federalnego i pozostawiony samemu sobie na ulicy. Nigdy nie wrócił do rodziny” – skomentowała z kolei gubernator Kathy Hochul.
Zarówno burmistrz Buffalo, jak i gubernator Nowego Jorku wezwali do pociągnięcia CBP do odpowiedzialności za śmierć 56-latka oraz do przeprowadzenia niezależnego dochodzenia w sprawie okoliczności zwolnienia i śmierci Nurula Amina Shaha Alama.
Red. JŁ