Premier Węgier Viktor Orban potrzebuje czegoś więcej niż tylko ciepłych słów i przyjaźni Donalda Trumpa; musi udowodnić, że relację, jaką zbudował z prezydentem USA, można przełożyć na realne wyniki i działania – ocenił w piątek portal Telex, komentując zaplanowaną na ten dzień rozmowę obu polityków w Waszyngtonie.
Telex przywołał wypowiedź Trumpa, który – zapytany o słowa Orbana o tym, że będzie zabiegać o wyłączenie Węgier z amerykańskich sankcji na rosyjskie koncerny naftowe – odpowiedział, że Orban „poprosił o zwolnienie, nie przyznaliśmy mu go, ale jest jego przyjacielem”.
„To wyraźnie pokazuje, że piątkowe spotkanie będzie wyjątkowo przyjazne z politycznego punktu widzenia. Z drugiej jednak, może być napięte z praktycznego, ekonomicznego punktu widzenia” – zauważył portal, dodając, że strona amerykańska coraz jaśniej daje do zrozumienia, że oczekuje od Węgier jak najszybszego ograniczenia importu rosyjskiej energii.
W kolejnym komentarzu do wizyty Telex zauważył, że z uwagi na to, iż „orbanizm staje się sztandarowym przykładem odejścia od liberalizmu w polityce światowej, przyszłoroczne wybory (parlamentarne na Węgrzech – PAP) będą wydarzeniem o wysokiej stawce nawet dla takich przywódców, jak Donald Trump czy Władimir Putin”. Portal ocenił przy tym, że stosunek Trumpa do Orbana ma charakter „warunkowy”, ale dla Putina jego utrzymanie się u władzy ma znaczenie fundamentalne.
„Biorąc pod uwagę chaotyczną politykę Trumpa i jego mentalność biznesmena, wątpliwe jest, czy Orban może przekuć dobre relacje z prezydentem USA w konkretne rezultaty polityczne lub gospodarcze, mogące pomóc mu w wyborach” – uważają autorzy artykułu.
Dziennik „Nepszava” zwrócił z kolei uwagę na to, że Trump może zażądać od Orbana usunięcia przeszkód, jakie Budapeszt stawia w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy z UE. „Chociaż byłoby to korzystne, Orban nie może się na to zgodzić przed wyborami (zaplanowanymi na kwiecień 2026 r. – PAP). Na razie może jedynie obiecać, że rozważy tę kwestię” – napisano.
„Orban, niezależnie od faktycznego rezultatu spotkania (z Trumpem), będzie opowiadał o jego sukcesach. Mierzy się z poważnymi problemami w kraju i potrzebuje każdego uznania jak chleba. Mimo oczekiwanych pięknych słów, należy podchodzić sceptycznie do rzekomego nowego rozdziału w stosunkach węgiersko-amerykańskich” – podsumował dziennik.
Prorządowy tygodnik „Mandiner” określił natomiast wizytę Orbana w Waszyngtonie mianem „najważniejszego spotkania węgierskiego premiera w jego karierze”. Cytowany przez gazetę analityk Peter Siklosi ocenił, że może ono być przełomem w takich dziedzinach, jak bezpieczeństwo energetyczne, „wojna i pokój” oraz kwestia sankcji (na rosyjskie koncerny energetyczne, od których Węgry pozostają uzależnione – PAP).
„Jeśli rozmowy okażą się sukcesem, prestiż Węgier w Europie znacznie wzrośnie, a Budapeszt będzie mógł odegrać znaczącą rolę w procesie pokojowym” – zaznaczył analityk. Tygodnik skrytykował też, przy okazji wizyty Orbana w USA, głosy mówiące o jego międzynarodowej izolacji.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kbm/
Węgry podpiszą z USA międzyrządową umowę o współpracy w dziedzinie energetyki atomowej, obejmującą zakup amerykańskiego paliwa jądrowego i amerykańskiej technologii dla elektrowni nuklearnej rozbudowywanej przez Rosję – poinformował w piątek szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.
W oświadczeniu wydanym przez węgierski resort dyplomacji Szijjarto ujawnił, że dokument, który podpisze z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, będzie dotyczyć paliwa jądrowego, składowania zużytych prętów paliwowych i małych reaktorów modułowych. Umowa zostanie zawarta w sobotę, w ramach rozpoczętej w piątek wizyty w USA węgierskiej delegacji na czele z premierem Viktorem Orbanem.
„Oprócz podtrzymywania dotychczasowych relacji z dostawcami, po raz pierwszy w historii węgierskiej energetyki kupimy również amerykańskie paliwo jądrowe” – poinformował minister.
Szijjarto zaznaczył, że rozbudowa krajowego potencjału jądrowego jest kluczowa dla utrzymania bezpieczeństwa energetycznego Węgier i niskich rachunków za energię w gospodarstwach domowych. Dodał, że amerykańska firma IBM będzie współodpowiadać za digitalizację elektrowni jądrowej Paks.
Rosyjski państwowy koncern Rosatom buduje tam obecnie dwa nowe bloki jądrowe o mocy 1200 MW każdy. Przedsięwzięcie o nazwie Paks II jest jednym z kluczowych projektów energetycznych rządu Orbana. Wartość całej inwestycji powinna wynieść około 12 mld euro, a projekt ma być w całości sfinansowany przez państwo węgierskie, które pożyczyło na ten cel fundusze od Rosji.
Stany Zjednoczone zniosły w czerwcu sankcje związane z rozbudową elektrowni, nałożone przez poprzedniego prezydenta USA Joe Bidena.
Minister Szijjarto oznajmił podczas zorganizowanego w październiku forum Rosyjski Tydzień Energetyczny 2025, że po ukończeniu projektu energia jądrowa pokryje 70 proc. całego węgierskiego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Premier Orban ma w piątek spotkać się w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W skład węgierskiej delegacji weszli, poza premierem i szefem dyplomacji, ministrowie obrony, energii, kultury, transportu i gospodarki narodowej.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kbm/