Prezydent Karol Nawrocki złożył w czwartek wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności mieszkańcom Wenezueli, którzy ucierpieli w trzęsieniu ziemi. – Łączę się w modlitwie z rodzinami ofiar tej niewyobrażalnej tragedii – napisał prezydent.
Dwa silne trzęsienia ziemi nawiedziły Wenezuelę, powodując poważne zniszczenia m.in. w Caracas. W czwartek rano czasu polskiego p.o. prezydenta tego kraju Delcy Rodríguez poinformowała, że dotychczas władze otrzymały doniesienia o 32 zabitych i ponad 700 rannych. Zaznaczyła, że bilans ofiar prawdopodobnie wzrośnie.
„Składam wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności mieszkańcom Wenezueli, którzy ucierpieli w wyniku trzęsieniu ziemi ostatniej nocy. Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o ofiarach śmiertelnych, wielu rannych i zniszczeniach. Łączę się w modlitwie z rodzinami ofiar tej niewyobrażalnej tragedii” – napisał na platformie X prezydent.
Rzecznik polskiego MSZ przekazał w czwartek, że „w Wenezueli obecność naszych obywateli to pojedyncze przypadki”. „Nie mamy żadnego sygnału, aby którykolwiek (z obywateli) ucierpiał” – poinformował. Polscy dyplomaci, jak dodał, nie ucierpieli.
Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne – 7,5.
Na zdjęciach i nagraniach publikowanych w sieciach społecznościowych widać panikę i chaos na ulicach, a także przewrócone bloki mieszkalne i rozległe zniszczenia w Caracas i innych miastach. Z powodu zniszczeń zamknięto międzynarodowe lotnisko w pobliżu stolicy.
Wyrazy współczucia i gotowość do udzielenia Wenezueli pomocy po kataklizmie wyraziły władze USA i kilku państw Ameryki Łacińskiej, w tym Salwadoru, Ekwadoru, Argentyny, Urugwaju, Brazylii, Panamy, Chile i Meksyku. Prezydent USA Donald Trump ocenił na platformie Truth Social, że trzęsienia pozostawiły „druzgocącą liczbę” ofiar śmiertelnych, a USA są „gotowe, chętne i mają możliwość pomocy”. (PAP)
kos/ ugw/