Prezydent Karol Nawrocki od początku mówił, że dwie osoby z listy proponowanej przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego, czyli Ryszard Schnepf i Bogdan Klich, nie zyskują jego akceptacji i nie będą ambasadorami – powiedział w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Leśkiewicz został zapytany w czwartek na konferencji prasowej o pojawiające się w przestrzeni publicznej różne sprzeczne informacje dotyczące kwestii obsady stanowisk ambasadorskich, głównie chodzi o obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha.
Rzecznik prezydenta podkreślił, że 26 stycznia o godz. 14 planowane jest spotkanie prezydenta Nawrockiego z ministrem Sikorskim w tej sprawie. – To spotkanie jest efektem wcześniejszych ustaleń i ten dzień, i ta godzina nie jest przypadkowa, bo ona jest wynikiem wcześniejszych uzgodnień – przekazał.
– Wszystkie kwestie dotyczące personaliów, ustaleń, szczegółów dotyczących dalszego trybu opiniowania kandydatów na ambasadorów – mamy taką nadzieję – zapadną podczas tego spotkania – zaznaczył Leśkiewicz.
Dodał, że „jeżeli chodzi o nazwisko pana Bogdana Klicha, to pan prezydent Karol Nawrocki mówił to od samego początku, będąc jeszcze prezydentem elektem, że dwie osoby z listy proponowanej przez ministra Sikorskiego, a mianowicie panowie: Ryszard Schnepf i Bogdan Klich, nie zyskają akceptacji i nie będą ambasadorami”.
Premier Donald Tusk pytany w czwartek, czy zapadła decyzja o powrocie Bogdana Klicha z Waszyngtonu do Polski, odparł, że „dni pana ministra Klicha w tym sensie (…) nie są policzone”.
– Nie, nie ma żadnej decyzji o tym, żeby wycofać pana Klicha z placówki w Waszyngtonie. To jest nieprawda – oświadczył szef rządu.
Do sprawy ambasadorów odniósł się też w czwartek rzecznik MSZ Maciej Wewiór. „Dobrze, że dojdzie do długo zapowiadanego spotkania z prezydentem, bo: od 92 dni jest cisza – brak odpowiedzi na propozycję ministra Radosława Sikorskiego rozwiązania tematu dot. ambasadorów i od 162 dni nie ma żadnego podpisu pod nominacjami dla ambasadorów, nawet tych politycznie bezdyskusyjnych” – napisał Wewiór na X.
Przypomniał też, że poprzednik prezydenta Karola Nawrockiego – Andrzej Duda – podpisał 24 nominacje w 2025 roku. – Prawo się nie zmieniło – zaznaczył rzecznik MSZ.
Spór między rządem a ośrodkiem prezydenckim ws. nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 r. Wtedy szef MSZ zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych.
Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał natomiast, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”. W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d’affaires.
Prezydent Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d’affaires we Włoszech.(PAP)
ero/ ugw/
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział w czwartek, że prezydent Karol Nawrocki rozpatrzy te wnioski ws. nominacji oficerskich i awansów, które ponownie wpłyną do niego. Dodał, że prezydent będzie podejmował decyzje w oparciu o zebrane informacje dot. konkretnych funkcjonariuszy.
W czwartek przed godz. 14 zakończyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb. Podczas spotkania rozmawiano m.in. o kwestii nominacji oficerskich.
Leśkiewicz na konferencji prasowej powiedział, że na spotkaniu został na nim poruszony temat nominacji oficerskich i awansów i odznaczeń przyznawanych w służbach specjalnych.
– Pan prezydent zadeklarował, że te wnioski, które ponownie wpłyną do pana prezydenta zostaną przez niego rozpatrzone i będzie podejmował decyzje w oparciu o zebrane informacje dotyczące funkcjonariuszy wobec których będą kierowane te wnioski – zapowiedział rzecznik prezydenta.
Przekazał, że podczas spotkania „poruszony był temat dotyczący kwestii personalnych związanych z Kancelarią Prezydenta i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego”. – Tutaj wyraźnie pan prezydent powiedział, że to decyzje pana prezydenta obejmują wszystkie sprawy dotyczące funkcjonowania Kancelarii Prezydenta RP i BBN – relacjonował Leśkiewicz.
Dodał, że prezydent oczekuje „pełnego wyjaśnienia wszystkich spraw dotyczących tego, co w ostatnim czasie budziło duże zainteresowanie opinii publicznej, a mianowicie podejrzeń, domniemań dotyczących zaangażowania służb specjalnych w proces wyborczy, szczególnie w kontekście ujawniania informacji pochodzących chociażby z akt postępowania sprawdzającego w ramach dostępu do informacji niejawnych wówczas kandydata na prezydenta, dziś prezydenta RP Karola Nawrockiego”. (PAP)
kos/ ugw/