Po postrzeleniu 28-letniego mężczyzny przez funkcjonariuszy ICE na Bronksie w mieście doszło do dwóch demonstracji. Aktywiści i mieszkańcy protestowali przeciwko metodom działania federalnych służb imigracyjnych, solidaryzując się z rzekomą ofiarą ich działań.
Do strzelaniny doszło w czwartek w dzielnicy Marble Hill na Bronksie. Podczas próby zatrzymania – jak przekazał DHS – nielegalnego imigranta z Dominikany, jeden z funkcjonariuszy Służby Imigracyjnej i Celnej oddał strzały w kierunku mężczyzny, który próbował uciec z miejsca zdarzenia samochodem. Mężczyzna został ranny. W aucie znajdowało się w tym czasie także 5-letnie dziecko, które jednak nie odniosło fizycznych obrażeń.
Zgodnie z oświadczeniem DHS po incydencie, 28-latek był przestępcą notowanym m.in. za rozboje. Miał być także członkiem gangu Trinitas. Departament twierdzi, że funkcjonariusze ICE użyli broni w obawie o swoje bezpieczeństwo.
Pomimo tych wyjaśnień w piątek doszło do protestów potępiających zdarzenie. Demonstranci zgromadzili się na Foley Square na Manhattanie oraz w Marble Hill, w pobliżu miejsca zdarzenia, aby wyrazić sprzeciw wobec sposobu przeprowadzenia operacji przez agentów federalnych.
Red. JŁ