New York
39°
Clear
6:58 am4:30 pm EST
6mph
60%
30.17
WedThuFri
59°F
45°F
48°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Warto przeczytać
Polonia

Przygody Pułaskiego: wojna, miłość i zdrada

29.09.2022

Potrzebujemy nowoczesnego bohatera z krwi i kości, a takim jest Kaz, jak nazywam Kazimierza Pułaskiego w książce – mówi Bogdan Kotnis, autor powieści „Kaz: War, Love, and Betrayal”. – Chciałbym, aby Polonia polubiła go jako bohatera. Chciałbym też, aby trafił do amerykańskich studentów i żołnierzy.

Co skłoniło Pana do napisania książki o Kazimierzu Pułaskim?

Brakowało mi książki, która w przystępny i atrakcyjny sposób przedstawiałaby skomplikowaną historię rozpadu polskiej państwowości z naszej polskiej perspektywy, bez narracji dyktowanej przez zaborców. Bolało mnie, że osoba Kazimierza Pułaskiego nie doczekała się należnego miejsca w literaturze amerykańskiej. Postanowiłem załatać tę dziurę w miarę moich skromnych możliwości.

Rozumiem, że adresatem powieści jest przede wszystkim czytelnik amerykański?

Tak, starałem się przedstawić Kazimierza tak, żeby przeciętny Amerykanin mógł odnaleźć siebie w jego przygodach. Mam nadzieję, że polskiemu czytelnikowi bohater również się spodoba.

Pana książka jest fikcją historyczną. Ile w niej prawdy, a ile fikcji?

Przedstawiam narrację od elekcji króla Stanisława Augusta w 1764 roku do śmierci generała Kazimierza Pułaskiego pod Savannah w stanie Georgia w 1779 roku.  Poziom badań nad życiem Pułaskiego jest skromny. Oprócz faktów historycznych ważna jest też ich syntetyczna interpretacja. Wprowadziłem pewne postaci i wydarzenia, żeby przedstawić motywacje, emocje i fakty historyczne tak, jak ja je widzę. Zrozumienie polskiej perspektywy bez manipulacji zaborców jest ważne dla nas Polaków, ale i dla świata. Po rozbiorze Polski w 1795 roku wojna trwa z małymi przerwami do dzisiaj w tym samym miejscu. Można ten teren nazywać Polską, Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Rosją, Związkiem Sowiecką, Rzeszą Niemiecką, Ukrainą. Bez względu na nazwę ludzie giną.

Jak bardzo te odległe tereny interesują Amerykanów?

Chociaż to daleko, Stany Zjednoczone angażują ogromne środki w ten rejon świata. Jeśli nie zrozumiemy, co się tam dzieje i dlaczego wojna trwa, nic jej nie zatrzyma. Co pokolenie Amerykanie są zaskakiwani działaniami Rosji. Jej brutalne zachowanie jest zrzucane na karb niezrównoważonych przywódców, którzy prześladują uciśniony naród rosyjski. Wydaje mi się, że w amerykańskiej analizie brakuje polskiej perspektywy, traktowanej na równi z rosyjską, niemiecką czy angielską. Musimy taką rzetelną polską perspektywę wypracować. Taką pracę dobrze od czegoś zacząć. Wątek Pułaskiego to dobry początek.

Nie zostawia Pan suchej nitki na królu Stasiu, który dla wielu jest postacią tragiczną.

Nie jestem historykiem. Jestem specjalistą od rozwoju systemów zarządzania. Pracuję z organizacjami charytatywnymi i amerykańskimi przedsiębiorstwami jako analityk do spraw strategicznego rozwoju instytucji. Pod tym kątem widzę króla Stanisława Augusta jako postać wykreowaną przez rosyjską propagandę. Samo imię „król Staś” ukazuje go jako sympatyczną osobę, która tak bardzo się starała, ale nijak nie była w stanie przeciwstawić się potędze rosyjskiego imperium. Dzisiaj nazywamy to „branding”, czyli kreowanie obrazu nazwy takiej jak na przykład Nike, Harley Davidson czy Coca-Cola. Rosjanie pracowali nad „brandingiem” armii rosyjskiej. W Ukrainie widzimy jak bardzo obraz armii różni się od rzeczywistości. Dla mnie podobnie rzecz się ma z królem Stanisławem Augustem. Co o tym myślą historycy, o to proszę ich pytać.

Książkę czyta się jak pomysł na film przygodowy. Wiem, że jest pan też scenarzystą i reżyserem. Zrealizował Pan np. film dla Duńskich Warsztatów Filmowych. Czy planuje Pan film na podstawie swojej powieści?

Żyjemy w świecie, w którym siła obrazu jest mocniejsza od przekazu książkowego. W 1986 r. udało mi się uzyskać fundusze z Duńskich Warsztatów Filmowych i na podstawie mojego scenariusza wyreżyserować film pt. „Ly” („Schronienie”). Jest to film o kryzysie uchodźczym w Danii. Jednym z bohaterów jest duński weteran II wojny światowej internowany w Szwecji, który był przeciwnikiem przyjmowania uchodźców w Danii. W filmie opowiada on swoje przeżycia i zmienia zdanie na temat emigrantów. Myślę, że dzisiaj film ten jest nadal aktualny w świetle wojny w Ukrainie i fali uchodźców w Polsce. Widzę Kazimierza Pułaskiego jako oczywistego bohatera hollywoodzkiego bestsellera.

W wypowiedziach dla mediów podkreśla Pan, że ważne jest dla Pana, aby książka o Kazimierzu Pułaskim trafiła do amerykańskich żołnierzy i studentów.

Jest to historia o amerykańsko-polskim braterstwie broni. Kilku żołnierzy amerykańskich, którzy przeczytali historię Kaza, powiedziało mi, że nie mogli oderwać się lektury aż do ostatniej strony. Podziękowali mi za książkę, bo nie mieli pojęcia o istnieniu postaci Pułaskiego, i czuli, że służąc w Polsce spełniają w pewnym sensie dług wdzięczności walcząc o wolność naszą i waszą.

Amerykańscy studenci też niewiele wiedzą o Polsce i o Kazimierzu Pułaskim. Chciałbym to zmienić i poszerzyć ich wiedzę. Zapraszam nauczycieli akademickich i szkół średnich do wprowadzenia powieści jako lektury dla ich studentów.

Pracował Pan jako dyrektor szkoły zbiorczej dla Indian z plemion Irokezów w Buffalo w stanie Nowy Jork. Rozumiem więc, dlaczego w książce jest rozdział o przygodach Pułaskiego w kraju Irokezów.

To jeden z wątków, które należą do fikcji historycznej. Chciałem w wersji fabularnej przedstawić pewne fakty z życia Pułaskiego i sytuacji Indian podczas wojny o niepodległość. Kraj Irokezów, uznany przez Anglię i Francję, istniał ponad 200 lat i dokonał politycznego żywota podczas amerykańskiej wojny o niepodległość. Na rozkaz Waszyngtona ekspedycja generała Sullivana spacyfikowała ponad 40 indiańskich miasteczek. Niedobitki uciekły do Kanady. Pułaski odmówił udziału w tej ekspedycji.

A jak doszło do spotkania Pułaskiego z Kościuszką?

To następny fikcyjny wątek, który wprowadziłem, żeby pokazać nasz polski stosunek do niewolnictwa. Kościuszko odwiedza Pułaskiego w Wigilię w obozie armii amerykańskiej w Valley Forge. Przyjeżdża ze swym czarnoskórym adiutantem Agrippą Hullem.

Od pierwszych stron powieści życie Kaza jest w niebezpieczeństwie, a on śmiało wyznacza sobie brawurowe zadania.
Walczy za drogie nam ideały, ale przede wszystkim jest człowiekiem z krwi i kości. Kocha, jest zdradzany, przegrywa,
ale nigdy się nie poddaje i konsekwentnie dąży do wyznaczonego przez siebie celu
ZDJĘCIA: ARCHIWUM B. KOTNISA

Przygody Kaza przypominają mi bohaterów Trylogii Sienkiewicza. Czy Pan książka to próba pokrzepienia naszych serc?

Połączenie około 40 milionów Polaków w Polsce z ponad 20-milionową diasporą idzie nam opornie. Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko to klejnoty zakopane w zgliszczach porozbiorowej Polski. Tak jak w powieści Jerzego Andrzejewskiego „Popiół i diament”, od nas zależy czy odpowiednio wykorzystamy ich wartość.

Kiedy możemy spodziewać się Pana książki o Pułaskim na rynku księgarskim?

Zapraszam na stronę internetową kazpulaski.com. Powieść powinna być dostępna na portalu Amazon w tym miesiącu zarówno w wydaniu papierowym, jak i elektronicznym.

Rozmawiał Edward Dusza

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

CO GDZIE KIEDY