Pochodząca z Rosji Anna Mochalova usłyszała federalne zarzuty po atakach na dwóch mężczyzn w Diamond District na nowojorskim Manhattanie. Według prokuratury kobieta miała zaatakować przechodniów ostrym przedmiotem, prawdopodobnie igłą. W środę amerykańska prokuratura federalna dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku poinformowała o postawieniu jej dwóch zarzutów dotyczących przestępstw motywowanych nienawiścią. Wcześniej 32-latka usłyszała także zarzuty stanowe.
Według dokumentów śledczych do pierwszego ataku doszło około godz. 17:50 na Zachodniej 47. Ulicy, między Piątą a Szóstą Aleją. Mochalova miała podejść od tyłu do mężczyzny ubranego w tradycyjny strój ortodoksyjnych Żydów i ugodzić go w dolną część pleców ostrym przedmiotem, prawdopodobnie igłą. Poszkodowany relacjonował, że poczuł ukłucie. Kobietę wykonującą ruch ręką, który wskazuje na ugodzenie w plecy, widać na nagraniach z monitoringu.
Krótko później podejrzana miała zaatakować kolejną osobę w pobliżu skrzyżowania Szóstej Alei i Zachodniej 45. Ulicy. Jak wynika ze skargi federalnej, kobieta podeszła do dwóch mężczyzn, kilkukrotnie trąciła jednego z nich, a następnie ugodziła go w prawe przedramię. Śledczy zakwalifikowali oba zdarzenia jako domniemane przestępstwa motywowane nienawiścią.
Mochalova została zatrzymana w sobotę wieczorem. Policjanci znaleźli ją leżącą w pociągu metra linii R. Było to około godz. 18:30. W niedzielę Rosjanka stanęła przed sądem w związku z zarzutami stanowymi, obejmującymi osiem zarzutów napaści, osiem zarzutów zastraszania oraz liczne zarzuty kwalifikowanego nękania i nielegalnego posiadania broni. Następnie przeniesiono ją z aresztu stanowego w związku z postępowaniem federalnym.
Komisarz nowojorskiej policji (NYPD) Jessica S. Tisch odniosła się do sprawy, podkreślając charakter zarzucanych czynów. „Przestępstwo z nienawiści to przesłanie wyrażone przemocą, a przesłanie tej oskarżonej było głośne i wyraźne” – oświadczyła Tisch.
Za każdy z dwóch federalnych zarzutów Mochalovej grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Red. JŁ