KAS, która ma kontrolować stosowanie przepisów o cenach maksymalnych paliw, cele kontroli będzie typować m.in. na podstawie danych z KSeF – wynika z odpowiedzi MF na pytania PAP. Kara za niestosowanie maksymalnych cen paliw może wynieść nawet 1 mln zł.
W niedzielę weszła w życie nowelizacja zmieniająca ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka ma obowiązywać na stacjach. Nowela przewiduje, że w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT, podmioty dokonujące sprzedaży paliwa są zobowiązane do stosowania ceny sprzedaży nie wyższej niż cena maksymalna. Zgodnie z nowymi przepisami, Krajowa Administracja Skarbowa ma kontrolować, czy przepisy dotyczące ceny maksymalnej są stosowane przez sprzedawców.
„Przyjęte uregulowania nakładają na KAS zadania związane z przestrzeganiem regulacji zawartych w ustawie, w obszarze kontrolnym, a także w obszarze wymiaru sankcji administracyjnych. Działania kontrolne, w myśl uregulowań zawartych w ustawie o KAS, będą co do zasady wykonywane na podstawie analizy ryzyka. Analiza ryzyka, poprzedzająca wykonanie kontroli, będzie wykonywana m.in. w oparciu o systemy informatyczne KAS, w tym KSeF. Kontrole, zgodnie z ich istotą, będą wykonywane u podmiotów objętych ustawą” – podało Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania PAP.
Za nieprzestrzeganie nowych przepisów grożą wysokie kary.
„W myśl wprowadzonego art. 63 ust. 18 ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym, kara pieniężna wynosi do 1 000 000 zł” – poinformował resort finansów. (PAP)
ms/ mrr/
Na niektórych stacjach ceny paliw są niższe o około 5 gr niż ustalona przez Ministra Energii cena maksymalna – powiedziała PAP analityk rynku paliw Urszula Cieślak z Refleksu. Dodała, że różnice będą występowały, ale wyniosą maksymalnie kilka groszy za litr paliwa.
We wtorek obowiązują już ceny maksymalne paliw na stacjach, ustalone obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym dzień wcześniej w Monitorze Polskim. Cena maksymalna ustalona dla benzyny silnikowej bezołowiowej 95 wynosi 5,42 zł za litr, a powiększona o podatek od towarów i usług ma być nie wyższa niż 6,16 zł. Cenę maksymalną dla benzyny bezołowiowej 98 określono na 5,98 zł za litr, a powiększoną o podatek VAT w kwocie 6,76 zł za litr. Z kolei cena maksymalna oleju napędowego wynosi 6,76 zł za litr, a powiększona o VAT 7,60 zł za litr.
Starszy analityk rynku paliw Urszula Cieślak z Refleksu powiedziała PAP, że jej zdaniem, biorąc pod uwagę zagrożenie karą, wszyscy właściciele stacji powinni dostosować swoje ceny do tych maksymalnych. – Zagrożenie karą do miliona złotych robi wrażenie i nikt nie będzie się narażał na taką karę – oceniła.
Zwróciła uwagę, że na niektórych stacjach zdarzają się przypadki, że ceny są niższe niż maksymalna. – Widziałam na stacjach m.in. Orlenu, że ceny diesla są poniżej tego maksymalnego poziomu o ok. 5-6 groszy. Może to wynikać z tego, że dla oleju napędowego jest ustalona jedna cena maksymalna, a niektóre stacje oferują dwa rodzaje tego paliwa – podstawowe i premium. Dla nich teoretycznie obowiązuje jedna stawka tej maksymalnej ceny i przez to te obniżki występują – dodała.
Jej zdaniem różnice między ceną maksymalną, ustaloną przez Ministra Energii, a tą na stacjach będą występowały, ale wyniosą najwyżej kilka, a nie kilkadziesiąt groszy na litrze.
Cieślak zaznaczyła, że cena maksymalna będzie się zmieniać w zależności od tego, jak będą rosły lub spadały ceny paliw rynkowo. – Właściciele stacji będą mieć w zbiornikach jakieś zapasy. Jeżeli ceny rynkowe będą spadały, a właściciel będzie miał droższe paliwo, to ceny na jego stacji będą utrzymywały się bliżej poziomów maksymalnych. Jeżeli ceny będą rosły, a właściciel będzie miał w zbiorniku tańsze paliwo, to ta jego cena detaliczna może zostać na niższym poziomie, niż wyznaczony przez ministra indeks – wyjaśniła.
W jej opinii we wtorek ruch na stacjach może być zwiększony, ponieważ kierowcy czekali na obniżki, ale nie grozi nam sytuacja, w której zabrakłoby paliwa na stacjach.
Zgodnie z przepisami resort energii będzie codziennie publikował obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
W niedzielę weszła w życie nowelizacja zmieniająca m.in. ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka ma obowiązywać na stacjach. Nowela przewiduje, że w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT (od 31 marca) podmioty dokonujące sprzedaży paliwa będą zobowiązane do stosowania ceny sprzedaży nie wyższej niż cena maksymalna.
Od poniedziałku obowiązuje natomiast rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące obniżki akcyzy na paliwa. Zgodnie z nim do 15 kwietnia obniżona akcyza w przypadku benzyn wynosi 1239 zł za 1000 litrów; w przypadku olejów napędowych – 880 zł za 1000 litrów; w przypadku biokomponentów stanowiących samoistne paliwa – 880 zł za 1000 litrów. Rozporządzenie zostało wydane na podstawie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, która weszła w życie w niedzielę. Nowela umożliwiła czasowe, do 30 czerwca, obniżanie stawek akcyzy na paliwa za pomocą rozporządzenia.
W sobotę wieczorem opublikowano ponadto rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące obniżenia stawek podatku od towarów i usług. Stanowi ono, że obniżony do 8 proc. VAT ma obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia br. Rozporządzenie wchodzi w życie we wtorek. (PAP)
fos/ pad/