Senator Demokratów Richard Blumenthal zażądał w środę od szefa greckiego właściciela tankowca przewożącego rosyjski olej napędowy do USA, by zawrócił i nie wchodził w przyszłe transakcje. Polityk oświadczył, że import rosyjskiego paliwa jest nielegalny, a firma naraża się na prawne konsekwencje.
Blumenthal opublikował list z takim żądaniem do Thanassisa Martinosa, dyrektora greckiego armatora EASTMED. Firma ma być właścicielem płynącego pod maltańską flagą tankowca Agioi Fanendes, który przewozi pierwszy ładunek rosyjskiego oleju napędowego z Primorska do Nowego Jorku.
„Gdyby pan potwierdził, że statek ten ma zamiar rozładować rosyjski olej napędowy w porcie Nowy Jork i New Jersey lub w innym miejscu w Stanach Zjednoczonych, żądamy wycofania Agioi Fanendes i powstrzymania się od przyszłych transakcji dotyczących rosyjskiego oleju napędowego zgodnie z prawem USA” – napisał polityk.
„Jeśli Agioi Fanendes rozładuje ładunek, będzie pan zamieszany w nielegalną transakcję” – dodał. W dołączonym wpisie na platformie X zagroził właścicielowi moralną i prawną odpowiedzialnością.
Według polityka, mimo wystawionej przez administrację Trumpa licencji na import rosyjskiej ropy, taki akt nie może omijać przepisów ustawy z 2022 r. która w jednoznaczny sposób zakazuje importu paliw i węglowodorów z Rosji. Blumenthal zwrócił się też do biznesmena o informacje na temat innych firm zamieszanych w planowany import oleju napędowego i dał mu czas do 31 października na odpowiedź. Statek ma dotrzeć do Nowego Jorku 7 listopada.
Do publikacji listu dochodzi po tym, jak w ubiegłym tygodniu grupa deputowanych do Kongresu ostrzegła banki, firmy ubezpieczeniowe i logistyczne w USA, że jeśli wezmą udział w transakcji sprzedaży rosyjskiego paliwa, narażą się na odpowiedzialność prawną. Politycy zapowiedzieli też śledztwo Kongresu w tej sprawie.
Przewożony przez tankowiec ładunek 40 tys. ton diesla ma być pierwszą dostawą w ramach porozumienia zawartego przez Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Według Trumpa, Rosja miałaby przez sześć miesięcy wyeksportować do USA i innych krajów łącznie niemal 5 mln ton, co odpowiada niecałym dwóm tygodniom zużycia tego paliwa przez USA.
We wtorek minister energii USA Chris Wright stwierdził, że pierwsze dostawy diesla mają stanowić jedynie „pewien sygnał”, a jednocześnie zachętę do zakończenia wojny przez Rosję.
– Jeśli wojna się zakończy i konflikt osłabnie, pojawi się niewielka zachęta ekonomiczna. Rosja musi jednak zmienić swoje postępowanie, aby uzyskać z tego jakiekolwiek wymierne korzyści – powiedział w rozmowie z CNBC.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/