Senatorowie Republikanów Thom Tillis oraz Lisa Murkowski wezwali we wtorek do dymisji szefowej Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), Kristi Noem, w związku z zastrzeleniem przez funkcjonariuszy uczestnika protestu w Minneapolis.
– Myślę, że to, co ona zrobiła w Minnesocie powinno być dyskwalifikujące. To amatorka. To okropne. To stawia prezydenta w złym świetle – powiedział Tillis dziennikarzom. Skomentował w ten sposób wypowiedzi Noem tuż po zastrzeleniu przez funkcjonariuszy federalnych w Minneapolis Alexa Prettiego. Noem, podobnie jak czołowy doradca prezydenta Stephen Miller oraz były już dowódca operacji w Minneapolis, Greg Bovino, twierdzili mimo braku dowodów, że Pretti był terrorystą, zabójcą lub że miał zamiar przeprowadzenia masakry przeciwko funkcjonariuszom.
– Te dwie osoby (Noem i Miller) powiedziały prezydentowi, zanim jeszcze w ogóle pojawił się raport o incydencie, że ofiara była terrorystą. To amatorszczyzna w najgorszym wydaniu – dodał Tillis. Podobne oświadczenie wydała potem Lisa Murkowski z Alaski, która oceniła, że „prawdopodobnie nadszedł czas, aby (Noem) ustąpiła”.
Jak podała telewizja CNN, do Kongresu wpłynął we wtorek pierwszy raport Urzędu Celnego i Ochrony Granic (CBP) na temat incydentu, w którym potwierdzono, że dwaj funkcjonariusze CBP oddali do Prettiego strzały po tym, jak jeden z nich krzyknął, że mężczyzna miał broń. Materiały wideo wskazują jednak, że Pretti został zabity już po tym, jak funkcjonariusze zabrali mu pistolet schowany za paskiem.
Tillis – umiarkowany polityk, który w obliczu wcześniejszej krytyki ze strony Donalda Trumpa zrezygnował z ubiegania się o reelekcję – jest pierwszym przedstawicielem partii, który wprost wezwał Noem do ustąpienia. Bardziej zachowawczo do sprawy odniósł się lider Republikanów w Senacie, John Thune, który choć nie bronił szefowej DHS, to ocenił, że decyzja na temat jej przyszłości leży w rękach prezydenta. Polityk jednak nazwał incydent w Minneapolis „punktem zwrotnym”, który powinien stanowić moment do „oceny i rzetelnej analizy polityki i procedur służb imigracyjnych oraz sposobu ich wdrażania i wdrażania w praktyce”.
Do odejścia Noem wezwało też szereg Demokratów, zaś ponad połowa kongresmenów partii podpisała się pod wnioskiem o wszczęcie procedury impeachmentu przeciwko niej.
Sam prezydent Trump dotąd bronił swojej podwładnej. We wtorek powiedział, że wykonuje „świetną pracę” i że skutecznie zabezpieczyła granice kraju.
Według portalu Axios, w obliczu krytyki jej słów na temat ofiary strzelaniny w Minneapolis sama Noem miała tłumaczyć, że oświadczenie nazywające go terrorystą było podyktowane przez Stephena Millera, czołowego doradcę Trumpa, który według portalu de facto sprawuje nadzór nad DHS. Z racji swoich wpływów Miller nazywany jest „premierem” i uważany za architekta radykalnego podejścia do deportacji nielegalnych imigrantów.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ san/