New York, NY
55°
Clear
7:20 am5:58 pm EST
Feels like: 55°F
Wind: 3mph SSE
Humidity: 59%
Pressure: 30.39"Hg
UV index: 0
10 pm11 pm12 am1 am2 am
55°F
54°F
54°F
54°F
54°F
WedThuFriSatSun
64°F / 54°F
73°F / 59°F
75°F / 50°F
64°F / 48°F
68°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Wywiady
Warto przeczytać
Społeczeństwo

Syn Alka Pono – wizjoner z pasją

10.11.2025
Redaktor Wojciech Maślanka w trakcie rozmowy z raperem „Pono”

Muzyk i producent Rafał Poniedzielski „Pono” zmarł w wieku 49 lat. O śmierci rapera poinformował w czwartek 6 listopada jego współpracownik i przyjaciel Wojciech Sosnowski „Sokół”. Publikujemy archiwalny wywiad „Nowego Dziennika” z raperem, który 27 listopada 2012 roku przeprowadził redaktor Wojciech Maślanka.

W listopadzie 2012 roku nowojorski oddział „Nowego Dziennika” mieszczący się na Ridgewood odwiedził jeden z pionierów polskiego hip-hopu Rafał Poniedzielski bardziej znany jako Pono lub Syn Alka Pono. Raper był również zapalonym działaczem społecznym i współzałożycielem fundacji Heyprzygodo zorientowanej na współpracę z ludźmi wykluczonymi oraz pragnącymi rozwijać swoje umiejętności. Rozmowa została przeprowadzona w związku z koncertem jaki odbył w sobotę, 1 grudnia 2012 roku w Lava Lounge na Ridgewood.

Ponad rok fani rapu musieli czekać na Twój koncert w Nowym Jorku. Dlaczego?

Tak, to prawda. Miałem pojawić się tutaj w ubiegłym roku z projektem Pokój z Widokiem na Wojnę, ale niestety przeszkodziła mi Irenka, huragan, który w tym czasie szalał nad metropolią. Wystąpiłem wtedy w Chicago oraz Toronto i z Kanady musiałem wrócić do Polski. Była możliwość pojawienia się później, ale w terminie na który koncert został przesunięty miałem drugą imprezę w Warszawie, w dodatku sam byłem jej organizatorem. Wydarzenie to związane było z działalnością fundacji Heyprzygodo,  którą prowadzę, i która jest dla mnie ważniejsza niż muzyka czy nawet granie koncertów. Jednak tym razem, mimo że również niedawno nad Nowym Jorkiem przeszedł huragan udało mi się pojawić. Zagram w sobotę w Lava Lounge na Ridgewood.

A z jakim projektem tam wystąpisz? Czego mogą się spodziewać twoi fani na tym koncercie?

Przyjechałem z „Wizjonerem”, płytą którą wydałem w tym roku, ale ta trasa – gram również w Chicago – ma charakter bardziej misyjny niż promujący to wydawnictwo. Tą misją jest propagowanie idei nawiązujących do fundacji Heyprzygodo poprzez muzykę, którą wykonuję. Przyjechałem tu z konkretną ideą szerzenia hasła „To ty jesteś wizjonerem” oraz zaszczepienia pomysłów realizowanych przez fundację na rynku polonijnym, tak by w przyszłości móc rozszerzyć jej działalność wśród tutejszych dzieci.

W takim razie powiedz coś więcej na temat tej fundacji, kiedy powstała, czym się zajmuje oraz jakie cele sobie wyznaczyła.

W 2006 roku wspólnie z Zosią Klepacką, mistrzynią świata i medalistką olimpijską w windsurfingu postanowiliśmy założyć fundację Heyprzygodo, która ma zapobiegać wszelkim wykluczeniom społecznym oraz organizować dzieciom i młodzieży różne formy spędzenia wolnego czasu. W pewnym stopniu wypełniamy misję jaką miały kiedyś domy kultury, w dodatku robimy to zupełnie za darmo i sami pracujemy charytatywnie; jesteśmy najmłodszymi fundatorami w Polsce. Organizujemy różnego rodzaju zajęcia, konkursy, spotkania z ciekawymi ludźmi oraz znanymi autorytetami. Otwieramy młodym ludziom drzwi i wskazujemy drogi dotyczące różnych dziedzin życia. Nic nie narzucamy lecz chcemy zaszczepić w nich zainteresowania oraz wiarę w siebie i swoje możliwości. Staramy się robić wszystko, by każdy mógł odnaleźć w sobie pasje i zdolności, które gdzieś są głęboko ukryte w każdym człowieku. Jesteśmy bardzo nowatorską organizacją nastawioną na kreatywność, nie dajemy młodym ludziom przysłowiowej ryby tylko wędkę.

Czyli działalność fundacji skierowana jest głównie do młodych ludzi?

Działamy poza jakimikolwiek ramami wiekowymi. Kierujemy nasz program również do starszych ludzi, którzy potrzebują pomysłów na spędzanie wolnego czasu, a mają go bardzo dużo. Poza tym robimy wszystko by starsi mogli zrozumieć młodzież.

W jaki sposób staracie się zainteresować młodzież sztuką, poszukiwaniem pasji czy też rozwijaniem talentów?

Robimy to na różne sposoby. Ostatni nasz pomysł, skierowany do każdego niezależnie od miejsca zamieszkania, ruszył na naszym facebookowym fan page’u – Syn Alka Pono. Jest to konkurs dotyczący remiksów oraz nowych tekstów utworów. Jego zwycięzcy pojawią się na reedycji płyty „Wizjoner”. Dodatkowo chcemy wyłowić spośród uczestników największe talenty i dać im możliwość rozwoju, ufundować stypendia, wydać płytę itp. Organizujemy również wystawy i wernisaże młodych artystów, fotografów, ludzi którzy coś tworzą.

Kto was wspomaga finansowo? Macie jakiegoś sponsora strategicznego, mecenat?

Niestety nie. Na razie nie udało nam się takiego znaleźć, być może dlatego, że nasza główna siedziba mieści się przy Alternatywy 4 i niektórzy dziwnie na nas patrzą (śmiech), a tak na poważnie to nie przykładaliśmy jeszcze do tego dużej wagi. Dopiero niedawno zaczęliśmy myśleć o tytularnym sponsorze. Do tej pory działamy na zasadzie pozyskiwania środków na każdy projekt i to nam się udaje. Wszyscy wolontariusze działają na zasadzie „non profit” a ja jako fundator, Zosia i jeszcze kilka innych osób dokładamy do tego własne pieniądze by wszystko fajnie wyszło.

Polski hip-hop jest postrzegany jako kontynuator buntu reprezentowanego wcześniej przez punk-rock. Jesteś jednym z najstarszych stażem raperów w Polsce. Czym jest dla Ciebie ta muzyka oraz jak zmieniła się na przestrzeni lat?

Tak ludzie uważają, ja jednak nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Na pewno rap, czy w szerszym ujęciu hip-hop symbolizuje bunt współczesnego pokolenia, tak jak punk robił to kiedyś. Różne są oczywiście formy jego wyrażania oraz adresat. Punk był buntem przeciwko systemowi, rap również takim jest tylko, że w związku z tym, że zmienił się system musiała się zmienić forma jego przekazu. Po zniknięciu żelaznej kurtyny ludzie zobaczyli, że swoje niezadowolenie można wyrażać na różne sposoby, jednym z nich był hip-hop, który mimo trudnych początków, bardzo szybko stał się w Polsce popularny. Aktualnie jeżeli chodzi o poziom muzyki, jakość wydawnictw, skalę i zasięg to śmiem twierdzić, że jesteśmy najmocniejsi w całej Europie. Obecnie hip-hop to potężna gałąź polskiego przemysłu muzycznego. Okazuje się, że w ostatnich latach najwięcej złotych płyt w naszym kraju odbierają raperzy. Hip-hop nigdy nie był uzależniony od korporacji wydawniczych dlatego ludzie mogli być całkowicie niezależni w wyrażaniu swoich myśli i to pozostało do tej pory. W związku z tym, że raperzy musieli sami wydawać płyty i zapewnić promocję najszybciej stali się samowystarczalni. Wielu z nas stworzyło sobie studia nagraniowe, wytwórnie płytowe, źródła dystrybucji oraz promocji i dzięki temu przetrwaliśmy najtrudniejsze czasy. Teraz możemy się cieszyć całkowitą wolnością i niezależnością. Doszło do takiej sytuacji, że to nie my prosimy o emisję naszych klipów lecz nawet największe telewizje muzyczne jak MTV i VIVA same zgłaszają się do nas z prośbą o teledyski ponieważ chcą przez to pozyskać młodego widza nastawionego na tego typu muzykę, a ten target w Polsce jest naprawdę bardzo duży. To również spowodowało, że nasze płyty cenowo są bardzo konkurencyjne w stosunku do tych wydawanych przez największe wytwórnie. To dlatego, że przy ich wydawaniu nie musimy po drodze wykarmić dodatkowych gardeł funkcjonujących w systemie dużych firm. Ja robię biznes plan, wiem ile muszę zainwestować, co zrobić i to sobie spokojnie realizuję. Jak masz głowę na karku i pewną wizję tego co chcesz osiągnąć to wcale nie jest to zbyt trudne. Na tym polega moja idea – „To ty jesteś wizjonerem”.

„Wizjoner” to jak powiedziałeś na początku Twoja najnowsza płyta. Co dalej? Jakie plany, wizje?

Przygotowuję nowy materiał na nowy rok, ale tak naprawdę muzyka jest mi teraz potrzebna tylko do promocji fundacji Heyprzygodo i na tym się najbardziej skupiam. Rap jest formą przekazu idei, którą chcę wprowadzać w życie. Pracuję również nad reedycją „Wizjonera”, ale tak jak wspominałem wcześniej, szukamy nowych, młodych wizjonerów, którzy będą mieli okazję pojawić się na tym wydawnictwie. Może uda się kogoś wyłowić również w Nowym Jorku i Chicago. Poza tym niebawem na stronie www.heyprzygodo.pl pojawi się licytacja wielu atrakcyjnych rzeczy z której dochód zostanie przeznaczony na zakup świątecznych prezentów dla dzieci. Aukcja rozpocznie się 7 grudnia i potrwa dwa tygodnie. A w związku z tym, że podobno 21 ma być koniec świata to każdy będzie miał okazję wykupić swoje grzechy poprzez wzięcie udziału w licytacji (śmiech).

Rozmawiał Wojtek Maślanka

Autor zdjęcia: archiwum Wojciecha Maślanki

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE