Coś nieuchwytnego, trudnego do określenia, spotkało gości i gospodarzy w chłodny, listopadowy wieczór w Polskim Instytucie Naukowym. Mimo, iż Przytulisko gościło prof. Annę Frajlich nie po raz pierwszy i mimo, że zawsze spotkania z nią należały do udanych, to tego 18 listopada wszyscy wiedzieliśmy, że taka atmosfera i takie fluidy przepływające nad naszymi głowami, to dar. I teraz trudno jest stwierdzić, jak to...