Justin Timberlake złożył pozew w celu uniemożliwienia publikacji nagrań z policyjnych kamer nasobnych z jego zatrzymania za jazdę pod wpływem alkoholu w Sag Harbor w 2024 roku. Artysta argumentuje, że publikacja materiałów naruszyłaby jego prywatność i wyrządziła trwałe szkody wizerunkowe. Sprawa dotyczy około ośmiu godzin nagrań dokumentujących przebieg interwencji.
Według prawników Timberlake’a upublicznienie zapisów „zniszczyłoby” jego prywatność oraz spowodowało „poważną i nieodwracalną szkodę” na reputacji, narażając go na „publiczne ośmieszenie i nękanie”. Materiały obejmują m.in. moment zatrzymania, przesłuchanie, testy trzeźwości i sam areszt.
Sędzia rozpatrujący sprawę zwrócił się do stron o wypracowanie ewentualnego porozumienia.
Timberlake we wrześniu 2024 roku przyznał się do winy w sprawie prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Policja zatrzymała go po przejechaniu znaku STOP i zjechaniu ze swojego pasa ruchu. W ramach ugody procesowej zarzut został obniżony do niekryminalnego wykroczenia drogowego. Piosenkarz zapłacił grzywnę w wysokości 500 dolarów, odbył 25 godzin prac społecznych, miał zawieszone prawo jazdy na 90 dni i nagrał spot edukacyjny przeciwko jeździe po alkoholu.
Red. JŁ