New York, NY
54°
Fair
7:21 am5:57 pm EST
Feels like: 52°F
Wind: 5mph ENE
Humidity: 73%
Pressure: 30.44"Hg
UV index: 0
3 am4 am5 am6 am7 am
52°F
52°F
52°F
52°F
50°F
ThuFriSatSunMon
73°F / 59°F
73°F / 50°F
64°F / 48°F
66°F / 50°F
72°F / 54°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Trzęsienie ziemi w Polsce 2050. Politycy odchodzą, partia traci jedynego europosła

16.02.2026

Podlaska posłanka Polski 2050 Barbara Okuła poinformowała w poniedziałek, że rozważa odejście z partii. Dodała, że daje sobie czas na podjęcie decyzji do następnego posiedzenia Sejmu, który zbiera się w przyszłym tygodniu. Z członkostwa w partii zrezygnowała b. wiceszefowa MSZ Anna Radwan-Röhrenschef.

Okuła powiedziała w poniedziałek dziennikarzom w Białymstoku, że rozważa odejście Polski 2050, „ponieważ niestety ta partia idzie w kierunku nie w takim, w którym ja chciałabym pójść ze swoimi przekonaniami, ze swoimi poglądami i z tym, jak ja widzę siebie w polityce”. Dodała, że daje sobie czas na podjęcie decyzji do następnego posiedzenia Sejmu, który zbiera się w przyszłym tygodniu.

Według posłanki, nastąpił trudny czas w partii. – Na pewno są to trudne chwile dla Polski 2050. Ubolewam niestety, że marszałek Szymon Hołownia nie jest nadal przewodniczącym partii, bo myślę, że wszystkich nas porwał za sobą. Wszyscy byliśmy tam, dlatego, że on rozpoczął tę partię i ten program, te idee, dla których myśmy szli. Natomiast teraz jest trudny czas. Nastąpił (…) podział, też polaryzacja wewnątrz naszej partii, i to na pewno nie jest łatwe – powiedziała Okuła.

Jak podkreśliła w rozmowie z PAP, rozważa odejście, jeśli atmosfera w partii będzie dalej taka, jak jest teraz. – Jeśli nie będzie drogi do dialogu, jeśli nie będzie chęci porozumienia się dwóch zwaśnionych stron, to ja w takiej atmosferze po prostu nie dam rady pracować. Dlatego też rozważam odejście z partii, bo widzę, że się w tym po prostu nie odnajduję – dodała.

Dopytywana, czy odejście z partii będzie jednoznaczne z odejściem z klubu parlamentarnego Polski 2050, odparła, że tutaj także nie podjęła jeszcze decyzji. – Muszę to sobie też rozważyć. Jeśli nie będzie też porozumienia w klubie – a takie na razie jest – to też rozważam odejście z klubu – dodała.

Posłanka wyraziła nadzieję, iż na planowanym posiedzeniu klubu dojdzie do „jakiegoś porozumienia wzajemnego”. Jeśli nie, to najprawdopodobniej będzie więcej odejść z klubu – dodała Okuła

Pytana, czy jeśli odejdzie z partii, to będzie posłanką niezależną czy zapisze się do innej partii, podkreśliła, że „nie zapisuje się nigdzie”. Okuła zapytana, czy jest więcej osób, które myślą o odejściu z Polski 2050, przyznała, że tak. – Myślę, że jest więcej takich osób, bo nie ma dialogu. Myślę, że nie zmieni się myślenia ludzi i poglądów ludzi uchwałami w naszej partii, a więc myślę, że to zaważyło też w dużej mierze, ostatnia Rada Krajowa, że wiele osób jednak nie widzi siebie w tym miejscu i z takim sposobem zarządzania tą partią – stwierdziła posłanka.

Decyzję o rezygnacji z członkostwa w Polsce 2050 podjęła także Anna Radwan-Röhrenschef, która do września ubiegłego roku była wiceministrem spraw zagranicznych z ramienia Polski 2050. „Nie odnajduję się w miejscu, gdzie merytoryczną polityczną debatę zastąpiły niedemokratyczne i nietransparentne decyzje. Dziękuję koleżankom i kolegom z Polski 2050 za kilka lat dobrej współpracy” – napisała w poniedziałek na platformie X.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć. Rada chce też zawieszenia postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymania się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Po obradach Rady Krajowej pojawiły się głosy, że „kagańcowa” uchwała nie ma mocy prawnej oraz że to symboliczny koniec partii.

Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.(PAP)

swi/ ugw/ pab/ mhr/

Europoseł Michał Kobosko zrezygnował z członkostwa w Polsce 2050

Europoseł, b. lider Polski 2050 Michał Kobosko zrezygnował z członkostwa w partii. Jednym z powodów tej decyzji była uchwała sobotniej Rady Krajowej przewidująca zamrożenie zmiana personalnych w klubie parlamentarnym i partii. Określam to wprost jako próbę wprowadzenia dyktatury w partii – napisał.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050, zwołana przez nową przewodniczącą Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć. Uchwała przewiduje też zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Po obradach Rady Krajowej pojawiły się głosy, że „kagańcowa” uchwała nie ma mocy prawnej oraz że to symboliczny koniec partii.

Kobosko, który jest jedynym europosłem Polski 2050 w oświadczeniu przekazanym PAP ocenił, że uchwała Rady Krajowej to „próbę wprowadzenia dyktatury w partii”. Zauważył, że przegłosowano ją jednym głosem. Dodał, że dzięki temu „przewodnicząca wraz ze swoimi nominatami zablokowała możliwość uzupełnienia dwóch wakatów w składzie Rady Krajowej powstałych po wyborach do zarządu”. Jego zdaniem, dzięki uchwale, „bezkarność w klubie i partii ma zyskać nie tylko przewodniczący klubu, ale też wiceprzewodniczący, skazany prawomocnym wyrokiem sądowym”.

Podkreślił, że sytuacja w Polsce 2050 wpływa na stabilność i dalsze funkcjonowanie koalicji rządowej, która bez niej utraciłaby większość w Sejmie. Stwierdził też, że obecna przewodnicząca chce uczynić premiera Donalda Tuska zakładnikiem swoich działań.

Kobosko w oświadczeniu przypomniał, że Polska 2050 była jedyną partią, do której należał i „aktywnie współtworzył od zera”. Dodał, że przez wiele lat należał do kierownictwa ugrupowania gdzie pełnił rolę przewodniczącego, czy I wiceprzewodniczącego. Jak dodał, w tym czasie „z pełnym oddaniem” pracował na rzecz wzmocnienia pozycji partii, budowy jej struktur, oferty programowej i jej „zaistnienia” na europejskiej scenie politycznej.

„Osiągnęliśmy wymierny sukces w wyborach 15 października 2023 r. we wspólnej, wzajemnie uzupełniającej się koalicji z PSL. Wprowadziliśmy silną, świeżą reprezentację do Sejmu i Senatu, zajęliśmy ważne pozycje w rządzie i parlamencie. To, co stało się później, jest już przedmiotem wielu analiz politologów i dziennikarzy” – podkreślił.

Zastrzegł, że choć jego oświadczenie nie jest miejscem do analizowania „serii kolejnych porażek”, to – jak napisał – ośmieszające i wysoce podejrzanie były dla niego niektóre zdarzenia, do których dochodziło podczas ostatnich wyborów na przewodniczącego partii.

Kobosko wymienił m.in. „skandaliczne i nielegalne próby wysadzenia w powietrze procesu wyborczego w partii (z udziałem dwóch pań minister oraz szefów klubu parlamentarnego Polski 2050), niedopuszczalny szantaż w trakcie procesu wyborczego i straszenie wyprowadzeniem kilkunastu posłów z klubu przez byłego przewodniczącego partii”. Według europosła, bardzo poważny był również „zmasowany wylew hejtu i gróźb skierowany przeciw sygnalistce, posłance Klubu, która odważyła się ujawnić ten szykowany na początku stycznia wewnętrzny zamach stanu”.

Europoseł zwrócił też uwagę na skierowany wobec niego „personalny atak byłego przewodniczącego” (Szymona Hołowni), oskarżenie go o zdradę i porównania do Brutusa. „Za co? Za to, że ośmieliłem się spotkać z Premierem, liderem koalicji rządowej, której Polska 2050 jest jeszcze członkiem. Nie z liderem wrogiego obozu, nie po nocy, nie po kryjomu – tylko oficjalnie, w godzinach urzędowania, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów” – podkreślił Kobosko. Dodał, że zarzuty te uważa za głęboko niesprawiedliwe.

Polityk zauważył, że kryzys w partii nie zaczął się „ani wczoraj ani tydzień temu”. Przypomniał, że po tym jak wybrano go do europarlamentu, na „wyraźną prośbę Szymona Hołowni” zrzekł się roli członka w zarządzie partii, a rolę I wiceprzewodniczącego przejęła po nim Pełczyńska-Nałęcz.

Według niego, w tamtej chwili Hołownia „całkowicie oddał” Pełczyńskiej-Nałęcz stery w partii, co doprowadziło do „prywatyzacji partii przez panią minister i krąg jej współpracowników”. Jak dodał, finanse partii stały się „mocno nieprzejrzyste”, komunikacja stała się „wyłącznym narzędziem promocji działań” Pełczyńskiej-Nałęcz i jej pomysłów, a zarząd ugrupowania „został ubezwłasnowolniony”.

W ocenie Kobosko, Polska 2050 przestała być wyrazista programowa i „stała się partią o stołkach”, a od pół roku chodzi o stanowisko wicepremiera dla Pełczyńskiej-Nałęcz. „Dość mieli także nasi członkowie i działacze, którzy w rozmowach ze mną alarmowali, że partia się wali, że nie są o niczym informowani, że o działaniach własnego ugrupowania dowiadują się głównie z mediów, że centrala partii przestała się nimi interesować” – dodał.

Kobosko zaznaczył też, że proces wyborczy w Polsce 2050 miał być „oczyszczający” dla partii, ale nie wyszło. Według niego, nigdy wcześniej nie było tyle nienawiści i pogardy – także wobec niego, ze strony osób, które sam wciągnął do Polski 2050. Jak dodał, nie ma dobrych przeczuć i stracił nadzieję, że jest szansa na zmiany wewnętrzne w ugrupowaniu. Według niego, wygląda na to, że Pełczyńska-Nałęcz i Hołownia „będą nadal we dwoje kierować partią w sposób jaki robili to przez ostatnie 1,5 roku”.

Polityk oświadczył jednak, że szanuje wybór Pełczyńskiej-Nałęcz na nową przewodniczącą, jednak – ocenił – jej pierwsze decyzje personalne „w tym m.in. ponowne nominowanie na Sekretarza Generalnego osoby publicznie skompromitowanej skandalem wokół schroniska dla zwierząt w Sobolewie, wskazują na coraz dalej idące zaniżanie standardów”.

Jak zaznaczył, „wielkim skandalem” jest dla niego także sytuacja związana z próbą odwołania Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego. Zdaniem Koboski, „w strachu przed swoim zasłużonym odwołaniem przez kilka dni posiedzenia Sejmu łamał regulamin klubu odmawiając niezwłocznego zwoływania klubu na pisemny wniosek grupy naszych parlamentarzystów”.

Kobosko zadeklarował, że nadal będzie działać w Parlamencie Europejskim i podziękował wszystkim „fantastycznym, dobrym ludziom”, z którymi współtworzył Polskę2050 „w latach jej rozkwitu”.

Do decyzji Koboski Polska 2050 odniosła się na platformie X. „Po dzisiejszym skandalicznym zaatakowaniu Polski 2050 i jej ludzi Michał Kobosko odszedł z partii. Żaden inny scenariusz nie byłby do przyjęcia” – podkreślono.

Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.(PAP)

pab/ ef/ par/

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE