12-letni Cesar Albarracin Guncay – uczeń szkoły na Long Island – zginął w środę podczas szkolnej wycieczki raftingowej w rejonie Pocono Mountains w Pensylwanii. Do tragedii doszło na rzece Lehigh River, w okolicach szlaku D&L Trail.
Biuro koronera powiatowego otrzymało zgłoszenie dotyczące utonięcia tuż po godz. 18:00. Chłopiec został wyciągnięty z wody przez nurków z Lehighton Fire Department Dive Team, jednak akcja ratunkowa nie przyniosła oczekiwanego skutku. Cesar Albarracin Guncay został uznany za zmarłego 50 minut później.
Po śmierci chłopca superintendent szkoły z okręgu Sag Harbor Union Free, Jeff Nichols, opublikował oświadczenie, w którym stwierdził że „nie ma słów, które mogłyby wyrazić głębię tej straty”.
„Cesar był cenionym członkiem naszej szkolnej rodziny, dzieckiem, które było niezwykle ważne dla wszystkich, którzy mieli zaszczyt go znać. Jego nieobecność pozostawi niezastąpioną przestrzeń w naszych klasach, na korytarzach i w naszym życiu” – napisał Nichols.
W związku z tragiczną śmiercią 12-latka jego szkoła uruchomiła specjalny zespół wsparcia, złożony m.in. z psychologów, którzy pozostają do dyspozycji uczniów i rodziców.
Red. JŁ