Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Świat

W operacji „Epicka Furia” zginęło trzech amerykańskich żołnierzy

01.03.2026

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w niedzielę, że podczas operacji „Epicka Furia”, wymierzonej przeciwko irańskiemu reżimowi, zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych. Władze Iranu potwierdziły śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia. Został zabity w sobotnim ataku.

W komunikacie CENTCOM podało także, że kilku amerykańskich żołnierzy odniosło lekkie obrażenia od odłamków oraz doznało wstrząsu mózgu. „Główne działania bojowe są kontynuowane, trwają działania ratownicze” – podkreśliło dowództwo.

CENTCOM poinformowało także w osobnym komunikacie, że amerykańskie bombowce B-2, wyposażone w 900-kilogramowe bomby w nocy z soboty na niedzielę zaatakowały obiekty związane z irańskim programem rakietowym. Bombowce B-2 były również wykorzystywane przez Amerykanów podczas ubiegłorocznej operacji wymierzonej w irańskie instalacje nuklearne.

Izrael i USA od soboty atakują Iran, a ten odpowiada uderzeniami w Izrael i amerykańskie bazy w regionie. Rzecznik armii Izraela ogłosił w niedzielę, że 100 tys. rezerwistów zostało powołanych pod broń w związku z operacją przeciw Iranowi.

Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian potępił zabicie Chameneia, nazywając je „wielką zbrodnią” i zapowiedział, że osoby odpowiedzialne poniosą konsekwencje – przekazała w oświadczeniu jego kancelaria. Dodano w nim: „Ta wielka zbrodnia nigdy nie pozostanie bez odpowiedzi i otworzy nowy rozdział w historii świata islamskiego i szyizmu”. Pezeszkian oświadczył, że Iran odpowie „z całą siłą i determinacją”.

Poinformował on także w telewizyjnym oświadczeniu, że rozpoczęła prace Rada Przywódcza. To kolegialne gremium, pełniące funkcję tymczasowej głowy państwa, będzie sprawować obowiązki do czasu wyłonienia nowego przywódcy przez Zgromadzenie Ekspertów, przejmując m.in. zadania dowodzenia siłami zbrojnymi i nadzoru nad instytucjami państwowymi.

Emigracyjny portal Iran International twierdzi, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nalega na natychmiastowe mianowanie nowego przywódcy Republiki Islamskiej.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Omanu poinformowało, że minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział w rozmowie telefonicznej swojemu omańskiemu odpowiednikowi, Badrowi bin Hamadowi Al Busaidiemu, że Teheran jest otwarty na wszelkie poważne działania mające na celu deeskalację obecnego kryzysu.

W centrum Teheranu tysiące osób zgromadziły się po ogłoszeniu informacji o śmierci ajatollaha Alego Chameneia. Manifestanci skandowali „Śmierć Ameryce!” i trzymali portrety zabitego przywódcy duchowego i politycznego. Na ulicach irańskiej stolicy pojawiły się też grupy świętujących osób.

Mieszkający w USA syn obalonego w 1979 roku ostatniego szacha Iranu Reza Pahlawi oświadczył, że to on pokieruje zmianą władzy w tym kraju. W wywiadzie dla stacji Fox News zaznaczył, że ostatecznym celem są przemiany demokratyczne. Pahlawi stwierdził, że nadszedł czas na „bardzo silne i stabilne przemiany”.

– Ja kieruję tymi przemianami. Mam poparcie milionów Irańczyków. Mam ludzi wewnątrz kraju, którzy się przyłączają (…) wojsko stanie po naszej stronie. Mamy plan działania i plan przemian – powiedział. Dodał, że proces ten ostatecznie doprowadzi do „demokratycznego wyniku, tak aby Irańczycy mogli wybrać swój przyszły rząd i ustrój”.

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że dotychczas w wyniku amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko irańskiemu reżimowi zginęło 48 przedstawicieli najwyższych władz Iranu. Trump ocenił w rozmowie z telewizją CNBC, że operacja „przebiega bardzo dobrze” i „szybciej niż planowano”.

Amerykański prezydent przekazał magazynowi „Atlantic”, że przedstawiciele Iranu chcą rozmawiać z USA i że zgodził się na to. Nie ujawnił, kiedy miałoby dojść do rozmów. – Chcą rozmawiać i zgodziłem się, by rozmawiać, więc będę z nimi rozmawiać. Powinni byli zrobić to wcześniej. Powinni byli wcześniej dać to, co było bardzo praktyczne i łatwe do zrobienia. Zbyt długo czekali – oświadczył Trump drugiego dnia operacji.

Pod wieczór czasu polskiego w niedzielę Trump przekazał na swojej platformie społecznościowej Truth Social: – Zostałem właśnie poinformowany, że zniszczyliśmy i zatopiliśmy dziewięć irańskich okrętów wojennych. Zaznaczył, że były one relatywnie duże i ważne. Trump podał, że USA zniszczyły także kwaterę główną irańskiej marynarki wojennej. „Idziemy po resztę – Wkrótce oni również będą unosić się na dnie morza!” – zapowiedział prezydent.

Według telewizji CNN armia USA planuje kilkudniowe ataki przeciwko Iranowi. Z kolei minister obrony Izraela Israel Kac zapowiedział, że ataki na Iran będą kontynuowanie „tak długo, jak to będzie konieczne”, i nie ustaną, dopóki nie zostaną osiągnięte cele operacji. – W trakcie operacji zniszczyliśmy około połowy zapasów rakiet reżimu irańskiego i zapobiegliśmy wyprodukowaniu co najmniej 1,5 tys. kolejnych – oświadczył rzecznik armii Izraela, generał Efi Defrin.

W nalotach na Iran zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych – poinformował Czerwony Półksiężyc. Organizacja dodała, że z 31 prowincji Iranu 24 zostały dotknięte amerykańsko-izraelskimi atakami.

Iran odpowiedział atakiem na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Uderzył m.in. w lotniska w Abu Zabi, Dubaju i Kuwejcie, a także w bazy wojskowe i obszary mieszkalne w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej. Irańska telewizja państwowa podała, że w nowa fala ataków była wymierzona m.in. w 27 baz amerykańskich na Bliskim Wschodzi oraz w kwaterę główną izraelskiego wojska i obiekty militarne w Tel Awiwie.

W irańskim ataku rakietowym na miasto Bet Szemesz w środkowym Izraelu zginęło 8 osób, a 28 zostało rannych – poinformowały izraelskie służby ratunkowe. Według AFP irańska rakieta uderzyła bezpośrednio w budynek, który się zawalił.

Ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich ogłosiło, że z Iranu wystrzelono w stronę ZEA 137 rakiet i 209 dronów, przy czym znaczna większość została przechwycona.

Port Dukm w Omanie został zaatakowany przez dwa drony. Celem ataku był również tankowiec w Cieśninie Ormuz kilka kilometrów od omańskiej półeksklawy Musandam – poinformowała Omańska Agencja Państwowa.

Ministerstwo spraw wewnętrznych Omanu podało, że podjęto działania w związku z niewielkim pożarem, do którego doszło w strefie przemysłowej po upadku fragmentów strąconej rakiety.

W stolicy Kataru, Dosze i w Manamie w Bahrajnie w niedzielę nad ranem słychać nowe eksplozje. W Manamie doszło do irańskiego ataku na luksusowy hotel.

Ambasada USA w Bahrajnie zaapelowała do Amerykanów o unikanie hoteli w stolicy.

Również brytyjskie MSZ wezwało swoich obywateli w Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by „pozostali w bezpiecznym miejscu” w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór napisał na X, że nie ma informacji, by wśród poszkodowanych w regionie Bliskiego Wschodu byli polscy obywatele. Wezwał do unikania podróży na Bliski Wschód do czasu ustabilizowania się sytuacji w tym regionie. „Osobom, które przebywają w regionie, rekomendujemy – w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza” – napisał.

Szef MSZ Włoch, wicepremier Antonio Tajani poinformował po posiedzeniu sztabu kryzysowego w Rzymie, że jego resort pomaga wrócić do kraju także włoskim turystom z Malediwów, którzy lecieli przez Dubaj, gdzie odwołano loty.

Szefowa KE Ursula von der Leyen uznała, że po śmierci ajatollaha Alego Chameneia Irańczycy odzyskali nadzieję. Przestrzegła jednak przed spiralą przemocy w regionie. Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas dodała, że choć obecnie nie wiadomo, co wydarzy się dalej, to możliwe jest zbudowanie „innego Iranu”.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał na niedzielę wieczorem kolejne posiedzenie rady obrony i bezpieczeństwa narodowego w sprawie sytuacji w Iranie – poinformował Pałac Elizejski.

Papież Leon XIV powiedział w niedzielę podczas spotkania z wiernymi w Watykanie: – Śledzę z głębokim zaniepokojeniem to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie i w Iranie w tych dramatycznych godzinach. Stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani bronią, która sieje zniszczenie, ból i śmierć, lecz tylko poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog.

Zaznaczył, że „w obliczu tragedii o olbrzymich rozmiarach” apeluje do stron konfliktu o „wzięcie odpowiedzialności moralnej, by zatrzymać spiralę przemocy, zanim stanie się nieodwracalną otchłanią”. – Niech dyplomacja odnajdzie swoją rolę i krzewi dobro narodów, by uczyły się pokojowej koegzystencji opartej na sprawiedliwości – wezwał papież.

Oczy świata zwrócone są też na Cieśninę Ormuz, uważaną za punkt krytyczny w transporcie ropy naftowej. Przepływa przez nią codziennie od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.

Liczne tankowce gromadzą się zarówno u wejścia do Cieśniny Ormuz, jak i u wyjścia z niej – podał Bloomberg w niedzielę. Po atakach USA i Izraela Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił, że żadnym jednostkom nie wolno pokonywać cieśniny łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim.

Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ mal/

Tagi iran

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE