Piątkowe wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego należy traktować jako zwarcie szeregów przed zbliżającą się kampanią wyborczą – oceniła politolog dr Agnieszka Zaremba. Jej zdaniem spór ma charakter polityczny, a możliwości rozstrzygnięcia go na drodze dyskusji prawnej zostały wyczerpane.
Zdaniem politolożki z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach piątkowe wydarzenia są konsekwencją zapowiedzi premiera Donalda Tuska, który od kilku miesięcy sygnalizował konieczność rozstrzygnięcia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ekspertka przypomniała jego wcześniejsze deklaracje, że rozwiązanie tej kwestii jest sprawą dni, a nie tygodni, oraz wypowiedź ze spotkania z młodzieżą, podczas którego premier stwierdził, że „nie jest ciotuleńką”.
Z drugiej strony, jak zauważyła Zaremba, wyczerpuje się cierpliwość sędziów – zarówno tych, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta, jak i tych, od których ślubowania nie odebrano. – Czują, że ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność – oceniła.
Zdaniem ekspertki wybór terminu działań, bezpośrednio przed weekendem związanym z obchodami Wszystkich Świętych, nie wydaje się przypadkowy. Zauważyła, że zarówno sędzia Anna Korwin-Piotrowska, jak i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek unikali w wywiadach jednoznacznych odpowiedzi dotyczących dokładnego czasu złożenia dokumentów odnoszących się do Bogdana Święczkowskiego. Jednocześnie, jak przypomniała, minister wskazywał, że trudno byłoby znaleźć dogodny moment na takie działania, biorąc pod uwagę nadchodzące święta.
Za szczególnie istotną dla dalszego rozwoju sytuacji politolożka uznała reakcję prezydenta Karola Nawrockiego, który w piątek przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski. W ocenie Zaręby wiele zależy od tego, w jaki sposób głowa państwa wykorzysta przysługujące jej uprawnienia.
– Słychać apele do prezydenta, aby dostrzegł obywateli, którzy na niego nie głosowali, i zachował się jak „mąż opatrznościowy” – powiedziała politolożka, wskazując, że w debacie publicznej pojawiają się propozycje zwołania okrągłego stołu i przeprowadzenia tzw. resetu konstytucyjnego.
W ocenie Zaręby konflikt wokół Trybunału w dużej mierze przeniósł się już na płaszczyznę polityczną. Jak zaznaczyła, prawnicy wyczerpali możliwości dyskusji, dlatego rozwiązania należy obecnie szukać przede wszystkim w sferze polityki.
– Obecne wydarzenia należy traktować raczej jako zwarcie szeregów przed zbliżającą się kampanią wyborczą – podsumowała Zaremba.
Około godz. 18 w piątek na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego.
Z informacji przekazanych PAP przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka wynika, że sędzia Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została osobą kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenia o przerwach w czynnościach służbowych Święczkowskiego i Sochańskiego na miesiąc.
Przed siedzibą Trybunału trwa manifestacja, w której uczestniczą m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, były premier Mateusz Morawiecki, była prezes TK Julia Przyłębska oraz Bogdan Święczkowski. Prezydent Karol Nawrocki przerwał w piątek lot do Senegalu w związku z wydarzeniami przed Trybunałem Konstytucyjnym i wrócił do Pałacu Prezydenckiego, gdzie spotkał się z sędziami Święczkowskim i I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. (PAP)
wdz/ amac/