New York, NY
68°
Fair
6:28 am4:50 pm EST
Feels like: 68°F
Wind: 7mph SW
Humidity: 45%
Pressure: 30.27"Hg
UV index: 2
3 pm4 pm5 pm6 pm7 pm
72°F
70°F
68°F
64°F
64°F
WedThuFriSatSun
75°F / 63°F
73°F / 66°F
72°F / 57°F
66°F / 52°F
61°F / 48°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

We wtorek odbyły się obrady TK i SN. Na jednych brak kworum, na drugich nowe „kworum”

03.11.2026

W Trybunale Konstytucyjnym zakończyło się zgromadzenie zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską, na którym m.in. przyjęto uchwałę dotyczącą przyszłorocznego budżetu Trybunału i wylosowano sędziów do postępowań dyscyplinarnych w sprawie sędziów Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.

Wcześniej przegłosowano, że obowiązujące kworum na wtorkowych obradach to ośmioro sędziów TK.

O wyznaczeniu na wtorek Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK Korwin-Piotrowska poinformowała w piątek. Jego głównym celem było podjęcie uchwały w sprawie przyszłorocznych dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego.

Doszło do tego po tym, jak w piątek przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Jeszcze w sobotę prezes Święczkowski oświadczył, że „razem z legalnymi sędziami” TK ustalili, iż nie będą brali udziału w wydarzeniach organizowanych przez „sędziów uzurpatorów”, w tym w zaplanowanym na wtorek Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK. – Uzurpator nie może zwoływać Zgromadzenia Ogólnego – oświadczył Święczkowski.

Na początku wtorkowych obrad Korwin-Piotrowska wskazała, że „obecnych na sali sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest ośmioro”, z kolei „zobowiązanych” do udziału w zgromadzeniu „jest w sumie dwanaście osób”.

Jak wskazała, na liście obecności Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK ujęto „wszystkich sędziów TK wybranych przez Sejm”, natomiast „z racji tego, że wobec pana sędziego Bartłomieja Sochańskiego (…) oraz pana Bogdana Święczkowskiego zostały wydane 30 października zarządzenia o natychmiastowej przerwie w urzędowaniu, wyklucza to obowiązek i prawo udziału takich sędziów w zgromadzeniu”.

Poinformowała ponadto, że na liście jest też sędzia Jarosław Wyrembak, który to z kolei „nie jest i nie może wziąć udziału w tym głosowaniu z uwagi na wadliwą procedurę wyboru”.

Następnie porządek przeszedł do budzącej kontrowersję kwestii, czy liczba obecnych na zgromadzeniu spełnia kworum w rozumieniu przepisów ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zgodnie z konstytucją w skład TK wchodzi 15 sędziów. Według ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK „Zgromadzenie Ogólne podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów Trybunału” – przy ogólnej liczbie 15 sędziów TK jest to 10 osób.

Według m.in. prezesa Święczkowskiego i strony prezydenckiej w TK jest obecnie 10 sędziów, w tym troje wybranych przez Sejm obecnej kadencji. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania od pozostałych pięciu osób wybranych przez Sejm w tej kadencji, a w związku z tym Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania.

Z kolei według m.in. strony rządowej, po wybraniu w tej kadencji przez Sejm ośmiu osób na sędziów TK, skład Trybunału został uzupełniony do 15 osób, z tym że dwóch sędziów: Święczkowski i Sochański jest zawieszonych w czynnościach. A ponadto podnoszone jest, że Jarosław Wyrembak nie ma statusu sędziego TK, gdyż objął funkcję w miejsce osoby „wadliwie” wybranej do TK – publicystycznie określanej mianem „sędziego-dublera”.

– Nie ma żadnych wątpliwości, że jest nas tutaj ośmioro – stwierdziła na wtorkowych obradach Korwin-Piotrowska.

Oceniła, że jeśli w ustawie liczbę wymaganych sędziów określono ułamkiem (2/3), to ustawodawca „założył, że ostateczną liczbę” potrzebnych sędziów do podejmowania uchwał trzeba będzie „na dany dzień, na dany moment” obliczyć.

– Rozumiem, że jesteśmy wszyscy zgodni co do tego, że osób uprawnionych do wzięcia udziału i do zgromadzenia jest 12 (osób – PAP) – mówiła.

W związku z tym – podkreśliła – obliczając 2/3 z 12 osób „nie uzyskamy żadnego innego wyniku, niż osiem” osób potrzebnych do podejmowania uchwał.

Ostatecznie doszło do głosowania, a za tym, że na wtorkowym posiedzeniu kworum wynosi osiem osób, opowiedzieli się wszyscy zgromadzeni.

W związku z tym Korwin-Piotrowska stwierdziła, iż „jest kworum do skutecznego i ważnego” podjęcia uchwały ws. projektu budżetu TK na 2027 rok.

Zgromadzenie w podjętej we wtorek uchwale przyjęło, że uznaje „za niezbędne uwzględnienie w ustawie budżetowej na 2027 rok części budżetowej 06 – Trybunał Konstytucyjny, co stanowi warunek prawidłowej realizacji ustrojowych zadań Trybunału Konstytucyjnego”.

– To jest właśnie apel do władzy ustawodawczej, aby na tym etapie prac parlamentarnych po prostu włączyć ten nasz uchwalony, o ile dojdzie oczywiście do tego, projekt planu wydatków i dochodów Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała Korwin-Piotrowska przed głosowaniem.

Dodała, że wraz z pozostałymi sędziami TK żywi nadzieję, że ten „postulat (…) zostanie zrealizowany i zostaną zabezpieczone środki na funkcjonowanie Trybunału”.

Obecny na zgromadzeniu Dariusz Szostek zwrócił uwagę, że „w powszechnych posiedzeniach, gdzie były podejmowane próby zgromadzenia ogólnego, była także druga część, która dotyczyła przyjęcia sprawozdania wydatków za 2025 r.”.

W związku z tym – jak przekazał Szostek – wnosi on o zaprotokołowanie jego wniosku o to, by w najbliższym czasie dokonać analizy i przyjęcia, bądź też odrzucenia sprawozdania za wydatki Trybunału w roku 2025.

Korwin-Piotrowska w odpowiedzi na to zaznaczyła, że jest oczywiście za.

Następnie przystąpiono do drugiego punktu wtorkowych obrad: losowania sędziów potrzebnych do postępowań w sprawie wydanych zarządzeń o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Przed losowaniem Korwin-Piotrowska wyrażała swoje wątpliwości co do uwzględniania jej w puli możliwych osób losowanych w tych sprawach, gdyż – jak wskazywała – to ona wydawała zarządzenia wobec Święczkowskiego i Sochańskiego.

Po dyskusji ostatecznie zadecydowano, że zostanie ona uwzględniona w losowaniu.

W sprawie dotyczącej zarządzenia wobec Święczkowskiego na rzecznika dyscyplinarnego wylosowano sędziego Stanisława Piotrowicza.

Do składu orzekającego w tej sprawie wylosowano: Magdalenę Bentkowską, Macieja Taborowskiego i Krystiana Markiewicza. Przewodniczącą i sprawozdawcą została zaś Bentkowska.

Rzecznikiem dyscyplinarnym w sprawie odnoszącej się do Sochańskiego został zaś Dariusz Szostek.

Do składu sędziowskiego do rozpoznania tego zarządzenia wylosowani zostali: Maciej Berek, Anna Korwin-Piotrowska i Rafał Wojciechowski. Przewodniczącym został Berek, a sprawozdawcą: Wojciechowski.

Jeszcze przed sprawą kworum dyskutowano o samej prawidłowości zwołanego zgromadzenia.

Szostek uznał, że „ma szczęście uczestniczyć trzeci raz w tym roku w Zgromadzeniu Ogólnym, albo w działaniach związanych ze Zgromadzeniem Ogólnym Trybunału Konstytucyjnego”. – W tej samej sali było pierwsze posiedzenie, na które nie zostali prawidłowo zaproszeni wszyscy sędziowie (…) m.in. pani sędzia (Korwin-Piotrowska – PAP) nie była prawidłowo zaproszona, także pan sędzia (Maciej) Taborowski – powiedział.

– Na tym posiedzeniu pan prezes Święczkowski de facto je zamknął, zanim się rozpoczęło, twierdząc, że nie ma kworum, bo ja i pani sędzia Bentkowska nie podpisaliśmy rzekomo listy obecności. A siedzieliśmy dokładnie w tym samym miejscu, gdzie tutaj siedzimy – podkreślił Szostek.

Opowiedział również o drugim posiedzeniu, na które „dwójka sędziów nie została w ogóle zaproszona, sędzia Markiewicz i sędzia Dziurda”.

Wcześniej Korwin-Piotrowska odniosła się do zażalenia, które trafiło do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego na zarządzoną wobec Święczkowskiego i Sochańskiego przerwę.

W tym kontekście Korwin-Piotrowska uznała, iż „nie ma żadnych podstaw do stosowania innych przepisów” w zakresie postępowań dyscyplinarnych, niż tych w ustawach dotyczących TK. Jak dodała, Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK jest właściwe w sprawach dotyczących immunitetu sędziów TK, zaś sędzia Trybunału odpowiada dyscyplinarnie przed Trybunałem.

Berek dodał z kolei, że „całość tej procedury odbywa się wyłącznie na podstawie ustawy” regulującej status sędziów TK i tutaj „nie ma możliwości użycia jakichkolwiek innych przepisów”. (PAP)

nl/ jj/ jawa/ iwo/ rbk/

 

I prezes SN: brak kworum do podjęcia przez Zgromadzenie Ogólne uchwały ws. TK; uchwałę podjęło Kolegium SN

 

I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński poinformował, że we wtorek zabrakło kworum do podjęcia przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN uchwały ws. Trybunału Konstytucyjnego; poparło ją 55 sędziów. Uchwałę w związku z sytuacją wokół TK podjęło za to Kolegium SN  – podał Kapiński.

I prezes SN zwołał na wtorek na godz. 14 nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, by – jak zapowiadał – zająć stanowisko wobec sytuacji dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego. Zgromadzenie Ogólne zostało zwołane przez Kapińskiego w weekend – po tym, jak wraz z prezydentem Karolem Nawrockim przybył w nocy z piątku na sobotę do siedziby TK, w trakcie trwającego w tej instytucji przesilenia.

We wtorek po południu – jeszcze przed planowanym rozpoczęciem posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego SN – 15 sędziów izby karnej oraz 13 sędziów izby cywilnej i izby spraw publicznych opublikowało jednobrzmiące oświadczenia, w których zapowiedzieli, że nie wezmą w Zgromadzeniu.

Na popołudniowym briefingu w siedzibie SN prezes Kapiński poinformował, że Kolegium SN  podjęło stanowisko związane z sytuacją Trybunału Konstytucyjnego; I prezes SN planował, że „również w tym zakresie wypowie się Zgromadzenie Ogólne”.

Jak mówił Kapiński, „z uwagi na postawę części sędziów – tzw., jak niektórzy mówią, starych sędziów, powołanych przed 2017 r. – nie było kworum wymaganego do tego, żeby Zgromadzenie Ogólne mogło podjąć uchwałę”, choć opowiedzieli się za nią wszyscy obecni sędziowie – w sumie 55 osób. I prezes SN sprecyzował , że kworum nie było w Izbie Cywilnej i w Izbie Karnej SN.

Zgodnie z regulaminem SN Zgromadzenie Ogólne Sędziów tego sądu stanowią wszyscy jego czynni sędziowie (ponad 90 osób). Udział w tym zgromadzeniu  jest obowiązkowy; sędzia, który nie weźmie  udziału ma obowiązek przedstawić I prezesowi SN usprawiedliwienie nieobecności. Zgodnie natomiast z ustawą o Sądzie Najwyższym do podjęcia uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów tego sądu wymagana jest obecność co najmniej 2/3 liczby sędziów każdej z izb, z wyłączeniem Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Uchwały zapadają zwykłą większością głosów.

Kolegium SN zaś stanowią, zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym: I prezes SN, prezesi SN(czyli kierujący izbami)oraz sędziowie wybrani przez zgromadzenia izb.

W uchwale Kolegium SN, która została opublikowana na stronie internetowej Sądu Najwyższego we wtorek po godz. 15, gremium to wyraziło „stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej”. W tym kontekście zwrócono uwagę na odsuwanie osób sprawujących funkcje w organach władzy sądowniczej od wykonywania przysługujących im kompetencji, co – jak podkreśliło Kolegium SN – „nastąpiło bez wymaganej podstawy prawnej i z pominięciem ustawowych procedur”.

W piątek wieczorem przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że jedna z tej siódemki, Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

We wtorkowej uchwale Kolegium SN oceniono, że próba odsunięcia prezesa TK od pracy narusza art. 7 konstytucji; ponadto, jak czytamy, wskazanie sędziego o najdłuższym stażu pracy jako kierującego pracami TK możliwe jest tylko wtedy, gdy na stanowisku prezesa i wiceprezesa TK jest wakat, a taka przesłanka – jak zaznaczono – nie wystąpiła. Obecnie zatem, jak oceniło Kolegium SN, faktycznie wykonywanie czynności należących do kompetencji prezesa TK powierzone zostało osobie nieuprawnionej.

Kolegium SN oceniło, że ewentualne wydawanie rozstrzygnięć z udziałem „osób wybranych przez Sejm RP na stanowisko sędziego TK, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przyjmującego to ślubowanie, a których status prawny nie został dostatecznie wyjaśniony”, rodzi – jak podkreślono w uchwale – „poważne ryzyko uznania, że działania takie nie stanowią orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego”.

Kolegium SN wezwało też w uchwale wszystkie organy władzy publicznej do „poszanowania Konstytucji RP i ustaw, przestrzegania granic przyznanych im kompetencji oraz powstrzymania się od działań mogących pogłębiać kryzys konstytucyjny i zakłócać funkcjonowanie organów władzy sądowniczej”.

Obecny na briefingu prezesa Kapińskiego rzecznik SN sędzia Igor Zgoliński, dopytywany przez dziennikarzy o to, czy uchwała Kolegium SN byłaby wiążącą dla TK, gdyby została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne SN, zaprzeczył. Podkreślił, że byłoby to tylko wyrażenie stanowiska SN.

Prezes Kapiński, odpowiadając na jedno z pytań dziennikarzy, powiedział zaś, zostaną  podjęte „określone działania, żeby (w SN)  nie doszło do takiej sytuacji, do jakiej doszło w Trybunale Konstytucyjnym. Zaznaczył przy tym, że sędziowie we własnym gronie zastanowią się nad tym, „jakie działania (…) zgodnie z prawem” mogą podjąć, aby „zabezpieczyć prawidłowe funkcjonowanie SN dla obywateli”.

– Mam nadzieję, że to, co się wydarzyło w Trybunale Konstytucyjnym, nie powtórzy się w stosunku do Sądu Najwyższego – podkreślił Kapiński.

I prezes SN wyraził też nadzieję, że sytuację w TK uda się rozwiązać w sposób polityczny lub prawny.

Sposób polityczny, jak mówił, zakłada dokonanie resetu i powołanie nowego TK, który – jak zaznaczył Kapiński – będzie normalnie działał.

Druga z opcji zakładałaby według niego wycofanie z terenu TK wszystkich oddziałów policji i umożliwienie urzędowania – jak zaznaczył – prawowitym władzom Trybunału. Według I prezesa SN, jeżeli sytuacja wokół TK nie zostanie rozwiązana, będzie się to wiązało z ogromnymi konsekwencjami dla Polski.

I prezes SN był także pytany, czy złożył Bogdanowi Święczkowskiemu propozycję stworzenia w budynku Sądu Najwyższego siedziby dla TK. Taką nieoficjalną informację podała we wtorek „Gazeta Wyborcza”, wskazując, że w takiej „tymczasowej siedzibie” miałby urzędować Bogdan Święczkowski i sześcioro popierających go sędziów TK.

– Nie złożyłem takiej propozycji, nie było na ten temat żadnej rozmowy – powiedział Kapiński.

Dopytywany, czy dopuszcza taką możliwość, odpowiedział, że jeszcze się nad tym nie zastanawiał. Podkreślił zarazem, że jeżeli trzeba by było podjąć w tej sprawie działania, wymagałyby one konsultacji i analizy prawnej. – Na pewno nie będą podjęte tylko przeze mnie, tylko po głębokiej analizie w tym zakresie – podkreślił Kapiński.

Po briefingu prasowym I prezesa SN głos zabrali przedstawiciele ławników SN, którzy podkreślili, że Zbigniew Kapiński „nie jest legalnym I prezesem SN”, w związku z czym nie może on zwoływać posiedzeń Zgromadzenia Ogólnego SN. Jak mówili, Kapiński nie jest sędzią SN, ponieważ został powołany na sędziego tego sądu w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa, która „nie spełniała konstytucyjnych standardów”. Ławnicy SN, kandydatury większości z których zostały zgłoszone przez Komitet Obrony Demokracji, podejmowali już wcześniej uchwały w tej sprawie.

Także część sędziów SN nie uznaje innych sędziów tego sądu, powołanych do niego przez KRS ukształtowaną na mocy ustawy z 2017 roku. Ustawa ta budzi kontrowersje związane m.in. z upolitycznieniem procesu wyboru KRS, a co za tym idzie – powoływania sędziów. Sędziowie zasiadający w SN od czasów sprzed ustawy z 2017 roku często bojkotują działania Sądu pod wodzą Kapińskiego – powołanego już na mocy nowych przepisów. Sam status Sądu Najwyższego w obecnym kształcie jest przedmiotem sporu. (PAP)

ef/ mml/ ugw/

 

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE