Ostatni pobyt w ośrodku treningowym, ostatnie zajęcia z drużyną, ostatni występ w biało-błękitnej koszulce — Lionel Messi we wtorek w meczu towarzyskim z Beninem w Buenos Aires po 21 latach gry oficjalnie pożegna się z piłkarską reprezentacją Argentyny.
– Od momentu, w którym wjedzie na stadion Monumental, będzie to dla wszystkich niezapomniany dzień – przewiduje trener „Albicelestes” Lionel Scaloni.
Dzień niezapomniany, dzień pełen emocji — cała Argentyna szykuje się na „ostatnie tango” Messiego w drużynie narodowej. 6 października 2026 na pewno zapisze się jako historyczna data nie tylko w historii futbolu w tym kraju, ale i zespołu Beninu, który nie należy do potentatów, a nieco przez przypadek weźmie udział w doniosłym wydarzeniu.
Messi zakończenie reprezentacyjnej kariery ogłosił 31 sierpnia. Jeden z najlepszych piłkarzy w historii poprzednio zagrał w niej 19 lipca w przegranym 0:1 po dogrywce meczu z Hiszpanią w finale mistrzostw świata w Ameryce Północnej.
„Minęło trochę czasu od finału i po długim namyśle chcę ogłosić wszystkim, że kończę karierę w reprezentacji. To decyzja (…), która wciąż bardzo mnie boli, ale rozumiem, że nadszedł właściwy czas” – napisał wówczas ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki na Instagramie.
Wpływ na taki krok 39-letniego piłkarza miała też śmierć ojca, Jorge, w wieku zaledwie 68 lat, co nastąpiło krótko po mundialu.
Messi po raz pierwszy zrezygnował z gry w reprezentacji 10 lat temu, kiedy ogłosił to rozgoryczony kolejnym przegranym finałem wielkiego turnieju. Wtedy szybko zmienił zdanie, teraz jego decyzja wydaje się nieodwołalna.
– Pozostanie żal, że nie będzie go już z nami, i to nie tylko z tego piłkarskiego punktu widzenia – zaznaczył Scaloni, którego historia sukcesu jest ściśle związana z Messim.
Obu łączy wyjątkowa więź — w 2006 roku wspólnie wystąpili w mundialu i znają się jeszcze z boiska, ale dopiero po objęciu funkcji selekcjonera latem 2018 roku Scaloniemu udało się zbudować wokół Messiego drużynę, która wygrała Copa America w 2021 roku, zdobyła mistrzostwo świata w 2022 oraz ponownie była najlepsza w kontynentalnych zmaganiach w 2024 roku.
– Reprezentacja Argentyny oczywiście będzie istnieć nadal, ale będzie nam bardzo brakować Leo — podkreślił Scaloni.
Messi był nie tylko kapitanem i liderem kadry, ale jednocześnie jednym z jej członków — zawsze w samym środku grupy.
W dowód wdzięczności za tytuł mistrza świata wywalczony cztery lata temu w Katarze Messi podarował zawodnikom i członkom sztabu spersonalizowane smartfony w złotej obudowie. W tym roku, mimo finałowej porażki z Hiszpanią, obdarował wszystkich członków ekipy wyjątkowymi torbami z pełnym zestawem do parzenia uwielbianej w Ameryce Południowej yerba mate.
Koledzy z zespołu byli jednocześnie jego wielbicielami, jak i ochroniarzami, towarzyszami w boju, a zarazem tymi, którzy torowali mu drogę, by szalejący na punkcie futbolu argentyński naród, niegdyś oddany Diego Maradonie, po latach równie mocno, a może nawet bardziej pokochał Messiego.
„Król jest w domu” – napisała federacja, gdy piłkarz Interu Miami dołączył do drużyny w centrum treningowym w Ezeizie pod Buenos Aires, które nosi imię… Messiego.
Bohater był w świetnym humorze, także w czasie zorganizowanego w niedzielę wieczorem tradycyjnego asado, czyli narodowego rytuału Argentyńczyków polegającego na powolnym grillowaniu ogromnych ilości wyśmienitej wołowiny na specjalnym ruszcie lub nad ogniskiem. W rolę gospodarza i mistrza ceremonii wcielił się szef związku, Claudio Tapia.
– Mam nadzieję, że najlepszy piłkarz świata, ikona naszej kadry, nasz kapitan będzie miał pożegnanie najlepsze z możliwych — ogłosił Tapia, gdy informował o wydarzeniu.
Messi przebywa w ojczyźnie już od piątku; w towarzystwie żony, dzieci i matki przyleciał prywatnym odrzutowcem najpierw do rodzinnego Rosario, a później dołączył do reprezentacji.
Argentyńczyk nie znika jeszcze z futbolowej sceny. Jego kontrakt z Interem Miami obowiązuje do końca 2028 roku. Rozstanie z reprezentacją sprawi jednak, że będzie miał więcej czasu na inny — biznesowy — etap życia. Jego portfolio to już małe imperium: sieć hoteli, nieruchomości, a także dwa hiszpańskie kluby piłkarskie z niższych klas.
Wtorek będzie jednak też zapewne dniem pełnym łez, bo tak wyglądało w 2021 roku pożegnanie Messiego z jego ukochaną Barceloną, gdzie uczył się piłkarskiego abecadła i wyrósł na gracza światowej klasy. Jego przygoda z tym klubem trwała również 21 lat, podobnie jak z drużyną narodową.
„Ostatni raz, ale koszulka na całe życie” – obwieścił Messi przed 208. i ostatnim występem w kadrze, dla której zdobył 125 bramek. Lepszy bilans strzelecki ma tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo – 146 goli w 234 meczach.
Oprócz mistrzostwa świata w 2022 roku i dwóch triumfów w Copa America, Messi w barwach „Albicelestes” wywalczył też złoty medal olimpijski w 2008 roku w Pekinie, a w 2005 roku zwyciężył w mundialu do lat 20. (PAP)
pp/ cegl/ bia/