New York, NY
48°
Fair
6:26 am4:52 pm EST
Feels like: 46°F
Wind: 6mph NE
Humidity: 68%
Pressure: 30.54"Hg
UV index: 0
8 am9 am10 am11 am12 pm
50°F
52°F
54°F
57°F
59°F
MonTueWedThuFri
70°F / 54°F
72°F / 55°F
75°F / 63°F
73°F / 64°F
70°F / 59°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Polonia

Wspominamy tych, którzy odeszli od nas w ostatnim roku

01.11.2026

Święto Zmarłych oraz Dzień Zaduszny to czas, który skłania nas do refleksji i zadumy, do refleksji nad przemijaniem i upływem czasu. To także szczególna okazja do wspomnień i powrotu myślami do osób, których już nie ma wśród nas. W tym artykule wracamy do znanych postaci i działaczy polonijnych, którzy mieli wpływ na to co przez wiele lat działo się w naszym środowisku, a którzy odeszli od nas w ciągu ostatniego roku, od ubiegłorocznego Dnia Wszystkich Świętych. 

***

Lillian Marietta Cyran – Była polonijną działaczką oraz współzałożycielką stowarzyszeń Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association i Polish American Teachers Association. Zmarła 17 listopada 2025 roku mając 100 lat. Urodziła się 10 stycznia 1925 roku na Upper East Side na Manhattanie i była najmłodszą z trzech córek polskich imigrantów Michała i Marii Cecylii Jaroszów. Uczęszczała do lokalnych szkół publicznych w Nowym Jorku i lubiła szkolne kluby tańca nowoczesnego. Była absolwentką Hunter College, gdzie zdobyła licencjat z pedagogiki, a następnie uzyskała tytuł magistra na City University of New York. W 1954 roku wyszła za mąż za Michaela Cyrana. W 1959 roku ich rodzina przeniosła się na Maspeth. Była zatrudniona w nowojorskim systemie szkół publicznych jako nauczycielka i pracowała w szkole podstawowej na Greenpoincie aż do 1985 roku, gdy przeszła na emeryturę. Od czasów studenckich uwielbiała taniec współczesny, a w późniejszych latach także taniec ludowy. Kochała przyrodę, wędrówki, przebywanie na świeżym powietrzu i lubiła spędzać czas ze swoimi czterema synami i wnukami. Była dumna ze swojego polskiego dziedzictwa i przez całe życie pełniła ważne funkcje w polonijnych organizacjach kulturalnych, a zwłaszcza w stowarzyszeniach Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association oraz Polish American Teachers Association, których była współzałożycielką. Miała ciepłą, aktywną osobowość i była znana ze swojej hojności oraz chęci pomagania innym. 

Lillian Marietta Cyran spoczęła na St. John’s Cemetery na Middle Village, na Queensie.

Lillian Marietta Cyran była polonijną działaczką oraz współzałożycielką stowarzyszeń Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association i Polish American Teachers Association / Foto: ARCHIWUM

Michał Urbaniak – Był legendą i ikoną jazzu, polskim artystą o światowej sławie. Zmarł 20 grudnia 2025 roku w Warszawie, lecz bardzo dużą część swojego życia spędził w Nowym Jorku. Przeżył 82 lata; urodził się 22 stycznia. Światową renomę zdobył dzięki współpracy z Milesem Davisem przy jego płycie „Tutu” nagranej w 1985 roku, a także późniejszym koncertom z tym legendarnym jazzmanem. Michał Urbaniak, to skrzypek, saksofonista, aranżer i kompozytor, który znany jest także jako współtwórca i kreator muzyki fusion łączącej rock z jazzem, do którego później dodał także rap i hip-hop. Nagrał kilkadziesiąt autorskich płyt, jest również twórcą muzyki do filmów i spektakli teatralnych. Wśród artystów, z którymi grał i współpracował – prócz Milesa Davisa – znalazły się także inne sławy jazzu, jak: Quincy Jones, Freddie Hubbard, Elvin Jones, Herbie Hancock, Chick Corea, George Benson, Billy Cobham, Wayne Shorter, Marcus Miller, Stephane Grappelli, Joe Zawinul, Ron Carter, Kenny Barron, Buster Williams oraz Mike Flythe. Koncertował w słynnych klubach jazzowych, m.in. w Blue Note, Village Vanguard, Sweet Basil oraz w prestiżowych salach koncertowych, takich jak Carnegie Hall, Beacon Theatre, czy Avery Fisher Hall. Grał również na najważniejszych światowych festiwalach, a w 1971 roku zdobył Grand Prix Festiwalu w Montreaux dla najlepszego solisty. Był wielokrotnie nagradzany i honorowany. W 1992 roku jego nazwisko znalazło się wśród gwiazd jazzu na pierwszym miejscu w pięciu kategoriach rankingu opiniotwórczego magazynu „Down Beat”. W 2016 roku otrzymał Złotego Fryderyka za całokształt działalności muzycznej, a w 2020 roku został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Był osobą spełnioną artystycznie, ale nigdy nie poprzestał na odcinaniu kuponów od swojej popularności. Myślami zawsze wybiegał w przyszłość i ciągle chciał tworzyć kolejne projekty, komponować muzykę, koncertować i nagrywać płyty. W wywiadach często podkreślał, że „ma pasję, która nie wygasa” oraz „więcej pomysłów niż możliwości realizacji”. Mimo iż zdobył uznanie na całym świecie, nigdy się nie wywyższał i nie lubił się identyfikować z górnolotnymi określeniami nawiązującymi do jego osiągnięć. Od 2024 roku zmagał się z różnymi chorobami i powikłaniami zdrowotnymi. Zmarł miesiąc przed swoimi 83 urodzinami. Został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Michał Urbaniak był legendą i ikoną jazzu, polskim artystą o światowej sławie / Foto: WOJTEK KUBIK

Krzysztof Nowak – Był polonijnym działaczem, adwokatem i współzałożycielem oraz wieloletnim prezesem Komitetu Pamięci Zbrodni Katyńskiej w Jersey City. Zmarł 2 stycznia 2026 roku, w wieku 74 lat. Urodził się 29 grudnia 1951 roku w Warszawie skąd w 1965 roku wraz z rodzicami wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Jego ojciec był żołnierzem Armii Krajowej i powstańcem warszawskim. Krzysztof Nowak ukończył Uniwersytet Rutgersa po czym prowadzi kancelarię prawną w Old Bridge w New Jersey. Należał do wielu organizacji polonijnych, sprawując m.in. funkcję dyrektora w wydziale KPA w New Jersey. Działał również w organizacji „Sokołów” oraz był aktywnym i zaangażowanym członkiem John Birch Society. Prowadził też obsługę prawną związaną z utworzeniem Komitetu Pamięci Zbrodni Katyńskiej, a następnie koordynował formalności dotyczące lokalizacji i budowy pomnika Katyń 1940 autorstwa Andrzeja Pityńskiego, który został odsłonięty w kwietniu 1991 roku. Przez wiele lat, aż do śmierci, pełnił funkcję prezesa tego komitetu. Organizował również uroczystości rocznicowe oraz inne wydarzenia przy pomniku Katyń 1940. Od wielu lat zmagał się z chorobą nowotworową i ostatecznie przegrał tę walkę. Spoczął na cmentarzu w Amerykańskiej Częstochowie, w Doylestown, w stanie Pensylwania.

Krzysztof Nowak był polonijnym działaczem, adwokatem i współzałożycielem oraz wieloletnim prezesem Komitetu Pamięci Zbrodni Katyńskiej w Jersey City / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Irene Krulewski – Była polonijną działaczką oraz współzałożycielką stowarzyszenia Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association. Zmarła 13 stycznia 2026 roku w wieku 95 lat. Urodziła się i wychowała na Greenpoincie, gdzie uczęszczała do St. Cyril & Methodius Elementary School. Była także modelką w Grace Downs. Natomiast karierę zawodową rozpoczęła jako krawcowa, szyjąc suknie ślubne dla Bridal Shop i Vogue-Butterick Patterns. Uwielbiała to robić do tego stopnia, że uszyła także suknię na swój ślub z Johnem, którego poznała podczas tańca. Po ślubie przeprowadzili się do Park Slope, a później do Dyker Heights na Brooklynie. Jednak jej dążenie do edukacji było tak silne, że będąc mężatką i wychowując troje dzieci, zaczęła naukę w wieczorowym college’u Fashion Arts New City High School, po ukończeniu którego była tam wykładowczynią, a ostatecznie została dziekanem ds. studentów oraz doradcą Junior and Senior Honor Societies. Jest przykładem prawdziwej Amerykanki polskiego pochodzenia, która zawsze pielęgnowała swoje polskie dziedzictwo kulturowe. Przez osiem kadencji była prezesem stowarzyszenia American Polish Hi-Hatters Ladies Auxiliary, a także członkiem Polish American Teachers Association, gdzie również pełniła funkcję prezesa. Podobnie było w Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association, organizacji, której celem jest jest działalność charytatywna i edukacyjna, wspieranie rozwoju kulturalnego, społecznego i gospodarczego swoich członków, krzewienie patriotyzmu oraz utrzymywanie wysokich standardów uczciwości i honoru. Misją tego stowarzyszenia, które działa do dziś, jest także wspieranie młodych Polek w odniesieniu sukcesu oraz zapewnienie im stypendiów ułatwiających ukończenie studiów. Irene Krulewski zostanie zapamiętana jako ciepła i troskliwa osoba, zawsze chętna do pomocy. Była też energiczna i miała zdecydowane poglądy. Rodzina zawsze była dla niej najważniejsza i uwielbiała spędzać z nią czas. Spoczęła na St. Charles Cemetery na Long Island.

Irene Krulewski była polonijną działaczką oraz współzałożycielką stowarzyszenia Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association / Foto: ARCHIWUM MARII BIELSKIEJ

Czesław Gieniewski – Był sybirakiem i weteranem wojennym. Zmarł 7 lutego 2026 roku mając prawie 102 lata. Urodził się 21 marca 1924 roku. Jako nastolatek wraz z rodziną został zesłany na Syberię. Później trafił do formującej się armii gen. Władysława Andersa. Został przydzielony do 7. Samodzielnego Pułku Artylerii Przeciwpancernej. Wraz z nim uczestniczył w walkach w Afryce, a także w bitwie o Monte Cassino, Ankonę i Bolonię. Brał udział we wszystkich walkach 2. Korpusu Polskiego z Niemcami. Po wojnie kontynuował naukę we Włoszech, Anglii i Stanach Zjednoczonych. W Anglii poślubił Krystynę Gottównę, kulturalną i wyedukowaną sybiraczkę, która podobnie jak on była dzieckiem żołnierza Legionów Piłsudskiego i żołnierzem 2. Korpusu Polskiego. Na początku 1950 roku przybyli do Stanów Zjednoczonych, gdzie miał on zapewnione zatrudnienie w Central Laboratory Celanese Corporation w Summit, NJ. W 1958 roku podjął pracę w słynnym Bell Atlantic Laboratory w Murray Hill, NJ jako Research Engineer. Przepracował tam 33 lata, aż do odejścia na emeryturę. Czesław Gieniewski spoczął w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown, w Pensylwanii.

Czesław Gieniewski był żołnierzem 7. Samodzielnego Pułku Artylerii Przeciwpancernej w 2. Korpusie Polskim pod dowództwem gen. Władysława Andersa / Foto: ARCHIWUM RODZINNE

Jerzy Karol Malewicz – Był jednym z ostatnich uczestników Powstania Warszawskiego mieszkających na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Zmarł 23 marca 2026 roku w wieku 97 lat. Urodził się 4 października 1928 roku w Sierpcu. Był synem mjr. Stanisława Malewicza oraz por. Wandy Malewicz z domu Łazarowicz, ochotniczki-sanitariuszki w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Miał niespełna 16 lat gdy z butelką benzyny poszedł walczyć o wolną Warszawę. Był członkiem m.in.: zgrupowania „Sienkiewicz”, Obwodu III „Wola”, kompanii „Komara”, batalionu „Gozdawa” oraz 2. kompanii szturmowej. Używał kilku pseudonimów: Jan, Janek oraz Jan Kowalski. W trakcie walki o Stare Miasto odniósł ciężkie rany głowy (miał przestrzelony hełm) oraz obu nóg i lewej ręki. Co najmniej czterokrotnie – zarówno w trakcie powstania jak i po jego zakończeniu – udało mu się „uciec przed śmiercią”. Po wojnie związał swoje życie z inżynierią w dziedzinie elektroniki, pracując dla międzynarodowych firm. Pozostał wierny wartościom, które ukształtowały jego życie. W 1965 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie – z dwuletnią przerwą – mieszkał aż do śmierci. Za swoje zasługi i bohaterską postawę podczas Powstania Warszawskiego oraz zaangażowanie w zachowanie pamięci historycznej Polski został odznaczony: Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Wojska Polskiego, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość Ojczyzny, Odznaką Grunwaldu oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Był dumnym weteranem drugiej wojny światowej posiadającym stopień starszego sierżanta i korzystającym ze wszystkich przywilejów przysługujących amerykańskim weteranom. Nawet tablica rejestracyjna jego samochodu – 44JKM Veteran – odzwierciedlała jego przywiązanie do służby wojskowej. Do ostatnich dni swojego życia chętnie wspominał Powstanie Warszawskie, o którym często i bardzo szczegółowo opowiadał. Poza tym ściśle współpracował z Muzeum Powstania Warszawskiego i zabiegał o upamiętnienie w Sierpcu swojego ojca – dr. Stanisława Malewicza – ofiary zbrodni katyńskiej. W październiku 2013 roku, w towarzystwie swojej córki Mary Malewicz-Carter, wziął udział, w odbywającej się w Strasburgu we Francji, przełomowej rozprawie Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie „Janowiec i inni przeciwko Rosji”. Ich obecność podkreśliła wieloletnie zaangażowanie rodziny Malewiczów w zachowanie prawdy o zbrodni katyńskiej oraz dążenie do uzyskania sprawiedliwości w związku z losem mjr. Stanisława Malewicza. Stając – 21 października 2013 roku – przed Trybunałem Praw Człowieka, dołączyli do innych potomków ofiar zbrodni katyńskiej, dając świadectwo zarówno historycznej niesprawiedliwości, jak i trwającej przez dziesięciolecia walki o uznanie prawdy, którą toczyli bliscy ofiar w całej Polsce. Choć wyrok Trybunału miał ograniczony zakres, sama sprawa przyciągnęła międzynarodową uwagę do moralnych i historycznych wymiarów tragedii katyńskiej. Zabiegał też o przywrócenie polskiej kulturze postaci światowej sławy malarza Kazimierza Malewicza, który był jego dalekim krewnym. Poza tym przez całe życie był aktywnie zaangażowany w sprawy społeczne i obywatelskie, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Był również człowiekiem o silnych przekonaniach i wyrazistej osobowości – zdeterminowanym, zdyscyplinowanym i niezachwianym w swoich poglądach. Jerzy Karol Malewicz spoczął w Panteonie Żołnierzy Polski Walczącej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Jerzy Malewicz podczas Powstania Warszawskiego był członkiem m.in.: zgrupowania „Sienkiewicz”, Obwodu III „Wola”, kompanii „Komara”, batalionu „Gozdawa” oraz 2. kompanii szturmowej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Jan Wiśniewski – Znany był w polonijnym środowisku jako menedżer kilku polskich artystów, a w szczególności Czesława Niemena oraz Ireny Jarockiej. Zmarł w domu, jednak mieszkał samotnie, więc nie jest znana dokładna data jego śmierci. Najprawdopodobniej odszedł w nocy z 12 na 13 marca 2026 roku. Przeżył niecałe 72 lata; urodził się 24 czerwca 1954 roku. Jako były impresario muzyczny był „chodzącą encyklopedią” jeśli chodzi o wiadomości na temat polskiego show-biznesu z lat 80. i 90. Często pojawia się w nieistniejących już polonijnych rozgłośniach – Polskim Radiu Rytm i Polskim Radiu 910 AM – gdzie chętnie opowiadał o różnych artystach, ich trasach koncertowych, życiu pozaestradowym, a także anegdotach z nimi związanymi. Do Stanów Zjednoczonych w 1988 roku, w wieku 33 lat. Niestety był osobą bardzo schorowaną. W 1998 roku przeszedł zawał serca, a podczas leczenia w szpitalu doznał kolejnych komplikacji zdrowotnych. Po operacji na otwartym sercu zaczął mieć problemy z nerkami, po czym jedna z nich przestała funkcjonować, przez co musiał korzystać z dializ. Po około dziesięciu latach oczekiwania na transplantację miał wszczepioną zdrową nerkę, którą jego organizm odrzucił w czasie pandemii, tuż po przyjęciu szczepionki. Wówczas jego zdrowie podupadło jeszcze bardziej. Mimo swoich problemów zdrowotnych był jednak niesamowicie pozytywnie nastawiony do życia i cieszył się każdym kolejnym dniem. Chętnie wracał wspomnieniami do czasu gdy był menedżerem Ireny Jarockiej i Czesława Niemena oraz kilku innych artystów. Dzielił się tym opowieściami ponieważ był to dla niego najszczęśliwszy i najpiękniejszy okres życia.

Jan Wiśniewski znany był w polonijnym środowisku jako menedżer m.in. Czesława Niemena oraz Ireny Jarockiej / Foto: ARCHIWUM MARII COTA/PUŁAWSKIEJ

Dr inż. Janusz Romański – Był znanym polonijnym działaczem i społecznikiem oraz komendantem Okręgu 10. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce oraz członkiem Zarządu Głównego SWAP, a także honorowym prezesem Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Polskich „Polonia Technica” i Honorowym Wielkim Marszałkiem Parady Pułaskiego 2025. Przez wiele lat współpracował również z „Nowym Dziennikiem”, gdzie publikował swoje artykuły. Jako że mieszkał samotnie i zmarł w domu, to nie jest znana dokładna data jego śmierci. Policja poinformowała o jego odejściu poinformowała 7 lipca 2026 roku. Dr inż. Janusz Romański prócz wspomnianych wcześniej organizacji działał i należał także do innych ważnych polonijnych instytucji, m.in. do: Fundacji Kościuszkowskiej, Kongresu Polonii Amerykańskiej (Okręg Wschodniej Pensylwanii), Instytutu Józefa Piłsudskiego, Polskiego Instytutu Naukowego PIASA, Towarzystwa Dziedzictwa Filadelfii i Centrum Kultury Polsko-Amerykańskiej. Poza tym był specjalistą w dziedzinie inżynierii materiałowej. Przez ponad 45 lat poświęcał się pracy dydaktycznej i badawczej na różnych uniwersytetach, w tym na Politechnice Gdańskiej, Drexel University w Filadelfii, PA, oraz Widener University w Chester, PA. Opublikował ponad 60 artykułów w renomowanych czasopismach naukowych oraz prezentował je na licznych konferencjach i seminariach. Jego artykuły popularno-naukowe, a także liczne relacje z polonijnych wydarzeń publikował również w „Nowym Dzienniku”. Za zaangażowanie i działalność społeczną i naukową otrzymał wiele różnych wyróżnień i odznaczeń. W 2024 roku został uhonorowany tytułem Wybitnego Polaka w USA w kategorii nauka. W roku ubiegłym pełnił funkcję Honorowego Wielkiego Marszałka Parady Pułaskiego. Miał wszystkie odznaczenia SWAP na czele z Mieczami Hallerowskimi. Ukoronowaniem jego działalności był Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej przyznany i wręczony w ub. r. przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Dr inż. Janusz Romański był m.in. komendantem Okręgu 10. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce oraz członkiem Zarządu Głównego SWAP, a także honorowym prezesem Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Polskich „Polonia Technica” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Danuta Szlajmer – Podczas Powstania Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką Szarych Szeregów. Zmarła 21 sierpnia w Warszawie, gdzie spędziła ostatnie miesiące swojego życia. Urodziła się 19 sierpnia 1927 roku w Chełmcach na Kujawach. Odeszła tuż po swoich 99 urodzinach. Przez ponad 50 lat mieszkała w Nowym Jorku, gdzie pełniła funkcję honorowego komendanta Placówki 123 Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Posiadała stopień porucznika. Była córką Wandy i Ludwika Krempów, którzy w 1937 roku przeprowadzili się z Poznania do Warszawy. Ojciec pani Danuty pracował w biurze firmy „Tudor” mającej swoją siedzibę w Piastowie pod Warszawą. Matka prowadziła pracownię krawiecką w tym samym budynku, w którym mieszkali. Po wybuchu drugiej wojny światowej pani Danuta – jako nastolatka – uczęszczała na tajne komplety oraz czynnie działała w Szarych Szeregach przygotowując się do roli łączniczki i sanitariuszki. Używała wówczas pseudonimu Siódemka. Jej rodzice również prowadzili działalność konspiracyjną, a przede wszystkim ukrywali Żydów, za co po wielu latach i długich staraniach córki oraz jej męża otrzymali tytuł i medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego pani Danuta została włączona do Batalionu „Kilińskiego”, z którym uczestniczyła m.in. w walce o PAST–ę. Miała wówczas niespełna 17 lat. Po kapitulacji i złożeniu broni początkowo trafiła do obozu w Ożarowie, później do obozu jenieckiego w Lamsdorfie (Stalag 344), po czym została przewieziona do obozu pracy w Muhlbergu, gdzie pracowała w fabryce gumy w okolicznym Piesteritz. Po wyzwoleniu przez Amerykanów powróciła do Warszawy, gdzie od 1946 roku wraz z rodzicami prowadziła fotoplastikon, który obecnie jest częścią Muzeum Powstania Warszawskiego. Za swoją działalność niepodległościową została wyróżniona: Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Warszawskim Krzyżem Powstańczym oraz Medalem „Pro Patria”. Posiadała stopień porucznika.

Danuta Szlajmer podczas Powstania Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką Szarych Szeregów / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Ryszard Maks – Zmarł 27 czerwca 2026 roku mając 77 lat. Był polonijnym działaczem związanym głównie z parafią św. Krzyża na Maspeth, gdzie udzielał się zarówno w służbie kościelnej jak i przy różnych polonijnych imprezach tam organizowanych. We wrześniu 2010 roku wraz z kilkoma myśliwymi powołał do życia koło łowieckiego Saint Hubert Hunting and Fishing Club działające również przy kościele św. Krzyża na Maspeth. Od 2013 roku, przez wiele lat, pełnił w nim funkcję prezesa. Organizacja ta często pomagała przy różnych parafialnych pracach oraz pełniła funkcję reprezentacyjną podczas ważnych uroczystości patriotycznych i kościelnych w środowisku polonijnym. Był bardzo zżyty ze społecznością skupioną wokół polskiej parafii na Maspeth. Zawsze był gotowy do pomocy każdej potrzebującej osobie. Był szczery i bezpośredni, nawet w ostatnich latach, gdy był mocno schorowany i często brakowało mu sił. Był osobą bardzo otwartą i nie bał się wyrażać swojej opinii oraz zdania. Ryszard Maks spoczął na Calvary Cemetery na Queensie.

Ryszard Maks był współzałożycielem koła łowieckiego Saint Hubert Hunting and Fishing Club działającego przy parafii św. Krzyża na Maspeth / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Autor: Wojtek Maślanka

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE