Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Polonia

Wspomnienie dr inż. Janusza Romańskiego

01.08.2026

Ogromnym zaskoczeniem i szokiem dla wielu osób była nagła śmierć znanego polonijnego działacza i społecznika dr. inż. Janusza Romańskiego, komendanta Okręgu 10. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i zarazem honorowego prezesa Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Polskich „Polonia Technica”, a także Honorowego Wielkiego Marszałka Parady Pułaskiego 2025. Przez wiele lat współpracował również z „Nowym Dziennikiem”, gdzie publikował swoje artykuły. Przeżył 83 lata. 

***

„Był osobą bardzo serdeczną i przyjacielską, cieszył się z sukcesów i osiągnięć oraz dorobku innych ludzi – podkreśliła w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” pisarka dr Aleksandra Ziółkowska-Boehm, z którą Janusz Romański przyjaźnił się od wielu lat. – Poza tym był bardzo aktywny, uczestniczył we wszystkich ważnych uroczystościach i wydarzeniach polonijnych, na których także chętnie zabierał głos. Jeśli działo się coś ciekawego, to zawsze tam się wybierał, niezależnie od tego czy była to Filadelfia, Nowy Jork, czy też Waszyngton. Działał też bardzo aktywne w wielu organizacjach. Niesamowicie dbał o weteranów ze SWAP, gdzie wciągnął nawet mnie z uwagi na to, że mój ojciec był w AK. Jestem mu za to bardzo wdzięczna – zapewniła nasza rozmówczyni. Dodała też, że również bardzo dbał o Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Polskich „Polonia Technica” oraz o Polski Uniwersytet Ludowy w Filadelfii, gdzie organizował różne wykłady, w których często uczestniczyła. „Będzie go bardzo brakowało” – stwierdziła dr Aleksandra Ziółkowska-Boehm. Dla niej wiadomość o śmierci dr. inż. Janusza Romańskiego była wielkim zaskoczeniem i przyjęła ją z ogromnym smutkiem. Zmarły pozostanie w jej pamięci jako osoba bardzo pracowita, koleżeńska i towarzyska, a także poświęcająca się działalności w polonijnych organizacjach.

Podobnie postrzegali i zapamiętają go jego bliscy współpracownicy. „Był wspaniałym człowiekiem i wielkim patriotą zajmującym się polskimi sprawami w Ameryce. W dodatku był niesamowicie skromną i wykształconą osobą. Nigdy się nie wywyższał i na wszystko, co było ważne, potrafił znaleźć czas – stwierdził Tadeusz Guzik, były komendant 12. Placówki SWAP w Filadelfii (Bensalem). Dodał, że zawsze podziwiał jego aktywność zwłaszcza w weterańskiej organizacji, gdzie dr inż. Janusz Romański był kronikarzem i wicekomendantem, a przez ostatnie dwa lata dodatkowo pełnił funkcję komendanta Okręgu 10. SWAP i członka Zarządu Głównego SWAP. „Janusz był świetnym kolegą i organizatorem. Zawsze pamiętał o ważnych wydarzeniach i rocznicach. Potrafił szybko załatwić różne sprawy. Miał dobre kontakty w Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku i ataszatem wojskowym w Waszyngtonie. Poza tym uczestniczył we wszystkich wydarzeniach, niezależnie czy to był Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, czy Dzień Żołnierza, czy też uroczystość przy pomniku Katyń 1940, spotkanie opłatkowe, itd. Zawsze tam był i   reprezentował naszą organizację” – stwierdził Tadeusz Guzik. „Kiedyś nawet zapytałem, jak on na to wszystko znajduje czas. Gdy podczas ostatnich wyborów zgodził się kandydować na funkcję komendanta Okręgu 10. SWAP, to powiedziałem mu, że z przyjemnością będziemy na niego głosować, ale zadałem też pytanie czy jednak mając tak dużo różnych obowiązków będzie w stanie odpowiednio pełnić tę funkcję. A on od razu odpowiedział: 'Podołam temu zadaniu i poradzę sobie ze wszystkim’… i podołał” – podkreślił były komendant 12. Placówki SWAP. Dodał, że wszyscy podchodzili do niego z ogromnym szacunkiem z uwagi na jego postawę, zaangażowanie i wiedzę na wiele różnych tematów. „Wiadomość o jego śmierci była dla mnie szokiem i ogromnym zaskoczeniem. W rozmowie z Tadeuszem Antoniakiem stwierdziłem nawet, że wśród członków naszej placówki nie ma osoby, która może go zastąpić” – zaznaczył Tadeusz Guzik.

Dr inż. Janusz Romański był bardzo znanym i aktywnym działaczem polonijnym / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W podobnym tonie o zmarłym wypowiedział się komendant naczelny SWAP. „Kolega Janusz Romański w każdej chwili był do dyspozycji i chętny do działania. Był bardzo zaangażowany nie tylko w naszej placówce w Filadelfii, ale również w wielu innych polonijnych organizacjach, a zwłaszcza w stowarzyszeniu 'Polonia Technica’ oraz w Polskim Uniwersytecie Ludowym, gdzie działał wraz z żoną Małgorzatą. Prawie dziesięć lat temu bardzo pomógł nam w odnowieniu naszego sztandaru i późniejszej uroczystości związanej z jego poświęceniem, gdzie był tzw. mistrzem ceremonii. Dużo rozmawialiśmy podczas naszych wspólnych wyjazdów do Nowego Jorku na zebrania Zarządu Głównego SWAP oraz na różne uroczystości. Wtedy poznałem historię jego ojca, por. Romana Romańskiego, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Opowiadał mi o przeprowadzce z mamą do Gdańska, gdzie później chodził do szkoły i studiował, o swojej pracy zawodowej i o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, a także o jego amerykańskiej karierze. Wspominał o pracy w Piasecki Aircraft Corporation, o wykładach w Drexel University, ale też o firmie zajmującej się klimatyzatorami, gdzie wprowadził kilka udoskonaleń. Rozmawialiśmy także o Polonii oraz o Polsce, która zawsze była mu bardzo bliska – wspominał Tadeusz Antoniak. Komendant naczelny SWAP dodał, że Janusz Romański miał jeszcze wiele różnych pomysłów, które chciał zrealizować, dlatego wiadomość o jego śmierci, podobnie jak dla innych osób, była dla niego ogromnym zaskoczeniem. „W czwartek, 2 lipca, mieliśmy poprzez internet zdalne zebranie Zarządu Głównego SWAP, w którym Janusz uczestniczył. Od soboty do wtorku próbowałem się z nim skontaktować telefonicznie i niestety ani nie odbierał, ani nie oddzwonił. Wtedy, mając złe przeczucie, postanowiłem zadzwonić na policję, żeby sprawdziła jego mieszkanie. We wtorek wieczorem, 7 lipca, policja poinformowała mnie o najgorszym. Wiadomość ta była dla mnie szokiem” – powiedział ze smutkiem Tadeusz Antoniak.

Dr inż. Janusz Romański, prócz wspomnianych wcześniej organizacji działał i należał także do innych ważnych polonijnych instytucji, m.in. do: Fundacji Kościuszkowskiej, Kongresu Polonii Amerykańskiej (Okręg Wschodniej Pensylwanii), Instytutu Józefa Piłsudskiego, Polskiego Instytutu Naukowego PIASA, Towarzystwa Dziedzictwa Filadelfii i Centrum Kultury Polsko-Amerykańskiej.

Prezydent Karol Nawrocki odznaczył dr. inż. Janusza Romańskiego Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Prezydent Karol Nawrocki odznaczył dr. inż. Janusza Romańskiego Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Poza tym był specjalistą w dziedzinie inżynierii materiałowej. Przez ponad 45 lat poświęcał się pracy dydaktycznej i badawczej na różnych uniwersytetach, w tym na Politechnice Gdańskiej, Drexel University w Filadelfii, PA, oraz Widener University w Chester, PA.

Opublikował ponad 60 artykułów w renomowanych czasopismach naukowych oraz prezentował je na licznych konferencjach i seminariach. Jego artykuły popularno-naukowe, a także liczne relacje z polonijnych wydarzeń publikował również w „Nowym Dzienniku”. Za zaangażowane i działalność społeczną i naukową otrzymał wiele różnych wyróżnień i odznaczeń. W 2024 roku został uhonorowany tytułem Wybitnego Polaka w USA w kategorii nauka. W roku ubiegłym pełnił funkcję Honorowego Wielkiego Marszałka Parady Pułaskiego. Miał wszystkie odznaczenia SWAP na czele z Mieczami Hallerowskimi. „Ukoronowaniem jego działalności był Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej przyznany i wręczony w ub.r. przez prezydenta Karola Nawrockiego. Odznaczenie to jeszcze bardziej mobilizowało go do społecznej działalności na rzecz Polonii.

Komendant Okręgu 10. SWAP dr inż. Janusz Romański (z lewej) wraz z komendantem naczelnym SWAP Tadeuszem Antoniakiem tuż po otrzymaniu od prezydenta Karola Nawrockiego Krzyży Komandorskich Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Niestety, realizację wielu jego pomysłów i planów przerwało nagłe odejście. Dokładna data śmierci dr. inż. Janusza Romańskiego nie jest znana ponieważ – od czasu gdy jego poważnie chora żona Małgorzata trafiła do szpitala – mieszkał sam. Wiadomo tylko, że najprawdopodobniej zmarł podczas snu pomiędzy 2 a 7 lipca. Nie jest również jeszcze ustalony termin jego pogrzebu. Natomiast w najbliższą sobotę, 25 lipca, w kaplicy na cmentarzu w Amerykańskiej Częstochowie zostanie odprawiona msza św. za jego duszę. Nabożeństwo żałobne rozpocznie się o godz. 11:30 przed południem.

***

Dr inż. Janusz Romański urodził się 14 marca 1943 roku w Warszawie w rodzinie inteligenckiej. W 1968 roku uzyskał tytuł magistra na Politechnice Gdańskiej, a w 1978 roku stopień doktora nauk technicznych na Wydziale Budowy Maszyn i Technologii tej uczelni. Prowadził tam badania dotyczące wytrzymałości spawanych blach okrętowych poddawanych obciążeniom zmiennym. W 1968 roku objął stanowisko asystenta, a w 1978 roku – adiunkta. Był promotorem ponad 80 inżynierów specjalizujących się w technologii spawania i inżynierii materiałowej na potrzeby przemysłu. Wyniki swoich badań prezentował na konferencjach i seminariach naukowych w Polsce, Europie oraz USA. Otrzymał liczne nagrody od rektora Politechniki Gdańskiej za wybitne osiągnięcia w pracy naukowej i dydaktycznej. Do Stanów Zjednoczonych przybył w 1984 roku. Pracował jako wykładowca na Wydziale Inżynierii Mechanicznej Widener University w Chester, PA, oraz w Goodwin College przy Drexel University, PA. W 1991 roku rozpoczął pracę w renomowanej firmie badawczo-rozwojowej Piasecki Aircraft Corporation, założonej przez Franka Nicholasa Piaseckiego – słynnego konstruktora śmigłowców i filantropa polskiego pochodzenia. Pełnił tam funkcję głównego specjalisty ds. zastosowania metod komputerowych w projektowaniu konstrukcji i układów napędowych śmigłowców. Jako główny inżynier był członkiem zespołu projektowego wojskowego śmigłowca Speed Hawk X49-A, którego pierwszy oficjalnie odnotowany lot odbył się w listopadzie 2009 roku.

W 2024 roku dr inż. Janusz Romański został uhonorowany tytułem Wybitnego Polaka w USA w kategorii nauka / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Był współautorem ponad 40 prac naukowo-badawczych dotyczących modernizacji śmigłowców wojskowych, realizowanych na zlecenie Departamentu Obrony USA. Jego dorobek naukowy obejmuje ponad 150 opracowań, raportów i ekspertyz technicznych. Był on również autorem około 60 artykułów naukowych. Był inicjatorem umieszczenia w Filadelfii tablic pamiątkowych honorujących wybitne postaci: inż. Rudolfa Modrzejewskiego (znakomitego budowniczego mostów w USA), Franka Piaseckiego (wybitnego konstruktora statków powietrznych pionowego startu, w tym śmigłowców), Waltera Golaskiego (twórcę protez medycznych) oraz płk. Francisa Gabby Gabreskiego (pilota i asa myśliwskiego z czasów drugiej wojny światowej i wojny koreańskiej).

W uznaniu zaangażowania w pracę na rzecz Polonii w USA był uhonorowany licznymi prestiżowymi medalami i dyplomami uznania, m.in.: Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP, Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Pro Patria, Brązowym Medalem Wojska Polskiego, Złotą Odznaką Polonia Technica, Medalem Mieczy Hallerowskich (najwyższym odznaczeniem SWAP) oraz szeregiem innych prestiżowych odznaczeń.

Autor: Wojtek Maślanka

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE