Okolicznościową mszą św. i uroczystą akademią uczczono pamięć ofiar zsyłki na Sybir oraz oddano hołd osobom, które przeżyły tę katorgę zgotowaną naszym rodakom przez Sowietów w 1940 roku. Obchody związane z 86. rocznicą pierwszego transportu Polaków wywiezionych na „nieludzką ziemię” odbyły się w niedzielę, 8 lutego, w kościele św. Michała Archanioła w Bridgeport w stanie Connecticut.
Wojtek Maślanka
Rocznicowa uroczystość, jak zwykle, cieszyła się dużym zainteresowaniem Polonii. Wzięło w niej udział także wielu znamienitych gości honorowych, wśród których prócz sybiraków – organizatorki Heleny Knapczyk oraz Stanisławy Doremik, Fryderyka Dammonta i Władysława Slandy – obecni byli m.in.: ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski, starszy doradca wojskowy w Polskiej Misji przy ONZ kmdr Albert Proszowski, zastępca attaché obrony przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie płk Mateusz Jaworski, konsul generalny Mateusz Sakowicz, prezenterka radiowo-telewizyjna Rita Cosby, członkowie SWAP z komendantem naczelnym Tadeuszem Antoniakiem, przedstawicielki Korpusu Pomocniczego Pań, a także reprezentanci Centrali Polskich-Szkół Dokształcających, Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, ZHP i wielu innych polonijnych organizacji i instytucji. Okolicznościową mszę św. koncelebrował proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Bridgeport o. Norbert Siwiński wraz z o. Jerzym Żebrowskim, proboszczem parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Bostonie. Pięknym śpiewem okrasił ją chór Polonia Paderewski z New Britain, który wystąpił pod batutą Kazimierza Pabisiaka oraz chór św. Faustyny z parafii św. Michała Archanioła w Bridgeport, którym dyrygowała Joanna Kocab. Uroczystość odbyła się w asyście pocztów sztandarowych wystawionych przez różne oddziały SWAP i placówki oświatowe.

WZRUSZAJĄCA HOMILIA
Okolicznościowe kazanie wygłosił o. Norbert Siwiński. Nawiązując w nim do czytanego wcześniej Słowa Bożego, jak również do mających miejsce 86 lat temu wywózek Polaków do syberyjskich łagrów, nazwał zesłańców „solą ziemi”. Jednocześnie zwrócił uwagę na znaczenie soli i jej właściwości konserwujących oraz smakowych. „Sybir był miejscem, gdzie człowiek miał stracić smak, gdzie miał stać się bez imienia, bezbronny, bezwartościowy – podkreślił kapłan. – I tam, na tej 'nieludzkiej ziemi’, miał nastąpić rozpad. Rozpad sumienia, rozpad wiary, rozpad języka i pamięci. Plan był prosty – odsolić człowieka, sprawić, by przestał być sobą, by stał się tylko numerem, normą, siłą roboczą, bez imienia, bez wartości. A Sybir pomagał w tym planie, bo był pustką, bielą, ciszą bez granic” – wyjaśniał duchowny. Dodał też, że była to ziemia, na której człowiek miał stracić swoje imię i zniknąć bez śladu. Na szczęście sowieckiemu systemowi to się nie udało ponieważ ludzie wzajemnie sobie pomagali, dzielili się ostatnią kromką chleba i oddali się modlitwie. „To była sól. Niespektakularna, niegłośna, ale taka, która ocaliła i ocala smak człowieczeństwa” – podkreślił o. Norbert Siwiński. Przy tej okazji przypomniał słowa Adama Mickiewicza, który również był – chociaż w innym czasie – zesłany w głąb Rosji. Z jego poezji można wywnioskować, że Sybir nie jest tylko miejscem, ale jest także raną pamięci. Polski wieszcz narodowy w III części „Dziadów” pisał o ziemi, która miała złamać ducha, a stała się próbą wierności, o przestrzeni, która wyglądała jak pustka, a była miejscem najcięższych zmagań.

Duchowny dodał, że wśród nas ciągle są osoby, które to wszystko przeżyły. „Nasi rodzice i dziadkowie nieśli Polskę w walizkach, w języku, w modlitwie, w pieśni śpiewanej po cichu na obcej ziemi. I Polonia jak sól rozsypana po całym świecie, może często niewidoczna, a jednak zachowująca smak Ojczyzny” – zaznaczył o. Norbert Siwiński, który pod koniec kazania zwrócił się do zebranych w kościele sybiraków. „To wy zostawiacie nam testament. Testament pisany nie atramentem, ale solą łez. Testament, który brzmi – nie pozwólcie, by świat stał się bez smaku, nie pozwólcie by prawda była relatywna. Nie pozwólcie, by człowiek był tylko numerem” – stwierdził o. Norbert Siwiński zaznaczając jednocześnie, że dzięki nim ten „głos sumienia” trafia do kolejnych pokoleń, które tę pamięć będą pielęgnowały.

PRZEMOWY I WSPOMNIENIA
Część oficjalną, która odbyła się bezpośrednio po zakończeniu mszy św. prowadziła Wioletta Jusińska, która podziękowała wszystkim za liczny udział w uroczystości, a w sposób szczególny zwróciła się do zebranych sybiraków: „Mimo mroźnej zimy i niedogodności z dolegliwościami związanymi z państwa wiekiem, jesteście dzisiaj tutaj z nami, by wspólnie modlić się za tych, których prochy rozsiane są po całym świecie, za tych, których dzisiaj z nami już nie ma, lecz żyją w naszej pamięci”. Następnie chór Polonia Paderewski odśpiewał hymny narodowe – polski i amerykański, po czym odbyła się seria okolicznościowych wystąpień. Jako pierwsza głos zabrała organizatorka dorocznych uroczystości związanych ze zsyłką Polaków na Syberię – Helena Knapczyk, która przypomniała jak wyglądały deportacje i z jakimi trudnościami przyszło im się zmagać. Podobnie jak wcześniej o. Norbert Siwiński podkreśliła, że nie wolno nam o tym zapomnieć. „Oprócz szacunku, miłości, nadziei i wiary, jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest pamięć. Nie wolno nam zapominać o ludziach, których wichry okrutnej historii zmiotły z ziemi. Nie możemy zapomnieć, że każdy nasz oddech zawdzięczamy tym, którzy oddali swoje życie w imię Ojczyzny, patriotyzmu i miłości do bliźniego” – zaznaczyła sybiraczka.
Kolejnym mówcą był ambasador Krzysztof Szczerski. Stały przedstawiciel RP przy ONZ podkreślił wagę pamięci historycznej oraz odpowiedzialności za jej przekazanie kolejnym pokoleniom, wskazując, że relacja z historii zesłań jest nie tylko zapisem przeszłości, lecz wspólnym moralnym zobowiązaniem i źródłem naszej wewnętrznej mocy. „Historia Sybiru jest nauką tego, że trzeba po prostu być silnym, że musimy budować polską siłę, także tutaj, w Ameryce” – podkreślił Krzysztof Szczerski.
Następne głos zabrał konsul generalny Mateusz Sakowicz. Dyplomata, prócz tragicznych przeżyć ludzi zesłanych na Sybir przypomniał o mordach dokonanych – w podobnym czasie – na polskich oficerach w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Zaznaczył, że zarówno egzekucje jak i wywózki do obozów pracy, głód oraz doprowadzenie do chorób i skrajnego wyniszczenia Polaków ukazują systemowy charakter ludobójstwa dokonanego przez Sowietów. „To była tak naprawdę metodyczna próba eliminacji polskiego narodu” – zaznaczył konsul generalny.

Później specjalny list, przesłany w imieniu prezydenta RP Karola Nawrockiego przez podsekretarz stanu Agnieszkę Jędrzak i skierowany do uczestników uroczystości odczytał Tadeusz Antoniak. Prócz słów wdzięczności dla pani Heleny Knapczyk, organizatorki rocznicowych obchodów dbającej o pamięć o sybirakach oraz o przekazywanie wiadomości na ich temat młodemu pokoleniu przypomniała w nim historię dotyczącą deportacji Polaków na „nieludzką ziemię”.

Następnie krótkie wystąpienie miała Rita Cosby. Córka powstańca warszawskiego Ryszarda Kossobudzkiego opowiedziała o swojej znajomości z Heleną Knapczyk i jej nieżyjącym już mężem Wincentym Knapczykiem. Przybliżyła zarówno jego historię związaną z 2. Korpusem Polskim, jak również przypomniała udział swojego ojca w powstaniu warszawskim. Podkreśliła ich patriotyzm, waleczność i poświęcenie. „O Polskę i wolność zawsze warto walczyć” – powiedziała Rita Cosby cytując słowa, które często słyszała od swojego ojca. Dodała też, że jest dumna ze swoich polskich korzeni.
Na zakończenie głos zabrały przedstawicielki Centrali Polskich Szkół Dokształcających – Aneta Matuszyk i Agnieszka Kasprzak, które w imieniu prezes dr Doroty Andraki oraz całego zarządu złożyły pani Helenie Knapczyk podziękowanie za zorganizowanie uroczystości oraz pielęgnowanie i propagowanie polskiej historii wśród kolejnych pokoleń.
PROGRAM ARTYSTYCZNY
Dopełnieniem wszystkich przemówień, a także okolicznościowej mszy św. była część artystyczna zdominowana patriotycznymi pieśniami i utworami opowiadającymi mi zsyłce na Sybir. Rozpoczął ją polonijny baryton Wojciech Bonarowski „Hymnem sybiraków”. Pieśń ta – jak podkreślił – jest mu szczególnie bliska bowiem jego babcia również przeszła przez „nieludzką ziemię”. Artysta zaśpiewał także własną piosenkę „Brońmy Polski to nasz dom”.

Poza tym wystąpił chór Polonia Paderewski, a także dzieci i młodzież z kilku polonijnych szkół z New Jersey oraz Connecticut.
Na zakończenie uroczystości w parafialnym audytorium zorganizowano poczęstunek, podczas którego uczczono 99. urodziny pani Heleny Knapczyk. Były kwiaty, życzenia i gratulacje oraz odśpiewano „200 lat”.