New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Opinie i Analizy

Zabójcze jednośladowce

25.07.2026

Wielokrotnie na tych łamach poruszałem kwestie, nazwijmy to komunikacyjne, z jakimi boryka się Nowy Jork. Pisałem o metrze, autobusach, taksówkach, a także o rykszach, rowerach i rowerach elektrycznych. Dzisiaj, z uwagi na narastające problemy, wracam do tych ostatnich jednośladowców.

***

To, jak niebezpieczne są napędzane silnikiem rowery, głównie ich baterie litowo-jonowe, które często podczas ładowania zapalają się i wybuchają, wiadomo. W ostatnich pięciu latach z tego powodu śmierć poniosło 34 nowojorczyków. Dzięki wprowadzonym regulacjom, zaostrzeniu norm jakościowych i szerokiej kampanii edukacyjnej, liczba śmiertelnych ofiar spada.

I to może cieszyć, ale smucą statystyki wypadków, których sprawcami są użytkownicy elektrycznych rowerów. To, co wyprawiają na ulicach i chodnikach miasta jest przerażające. Jeżdżą jak wariaci, z zawrotną prędkością wpadają w innych rowerzystów i pieszych, z impetem samobójcy zderzają się z samochodami, drzewami, ławkami, klonami i ścianami. Do strachu napadu, kradzieży, wepchnięcia na tory metra nowojorczykom przybył jeszcze jeden: wypadek „skoszenia” przez jadącego rowerem elektrycznym.

Dlaczego władze miejskie akceptują rozprzestrzenianie się nielegalnych, zmotoryzowanych urządzeń elektrycznych, takich, jak rozwijających prędkość 53 mil na godzinę skuterów, których kierowca zabił siebie i rowerzystę? Do tragicznego zdarzenia doszło końcem maja na moście Queensboro. 35-letni rowerzysta prawidłowo jechał nowo-utworzonym pasem z Manhattanu na Queens przeznaczonym dla tradycyjnych rowerów, gdy 39-letni poruszający się hulajnogą, mogącą rozwinąć prędkość, którą jeździ się na autostradach, wpadł w niego, pozbawiając życia obu.

Dlaczego osoba prowadząca niebezpieczny pojazd jechała drogą przeznaczoną dla wolniejszych rowerów? Odpowiedz brzmi: brak skutecznych przepisów i ich egzekwowania.

Kierujący rowerami z napędem elektrycznym i hulajnogami powinni przestrzegać przepisów drogowych. Teoretycznie na miejskich drogach nie powinni przekraczać 15 mil na godzinę, a ich pojazdy nie powinny mieć zdolności osiągania więcej niż 20 mil na godzinę. Ale ponieważ prowadzący je nie potrzebują prawa jazdy, a pojazdy nie są rejestrowane i nie posiadają tablic, przepisy są niemożliwe do egzekwowania.

Większość praw tyczących pojazdów mechanicznych opiera się na unikaniu mandatów, których nadmierność w określonym czasie przekłada się na odbieranie upoważnienia na jakiś okres lub jego utratę na zawsze. Ustawodawcy rozszerzyli restrykcje dla recydywistów, zmuszając właścicieli samochodów, które w ciągu roku mają na koncie 16 lub więcej mandatów za przekroczenie prędkości, do zainstalowania urządzenia ograniczającego szybkość auta.

W 2020 roku władze miasta i stanu Nowy Jork zalegalizowały elektryczne rowery i elektryczne hulajnogi bez wprowadzenia jakichkolwiek przepisów egzekwujących ich odpowiednie użytkowanie. Skutkiem tego jest nagminne łamanie zasad ruchu drogowego – przekraczanie dopuszczalnej prędkości, jazda niezgodna z kierunkiem ruchu i poruszanie się po chodniku – kierowcy tych jednośladowców nie mają motywacji zmienić swojego zachowania. Nie ma mechanizmu, że zapłacą mandat, który wystawi im policja.

W ub. roku, jeszcze za urzędowania burmistrza Erica Adamsa, komisarz policji Jessica Tisch zaczęła wystawiać prowadzącym rowery elektryczne zarzuty karne niskiego stopnia, zmuszające ich do wstawiania się w sądzie. Ale ta sama szefowa policji w administracji nowego gospodarza ratusza Mamdaniego zaprzestała tej praktyki. Zrobiono to pomimo braku wdrożenia nowej polityki odstraszającej użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych łamania przepisów drogowych. Oznacza to, że dalej bezsensownie będą ginęli piesi, rowerzyści i użytkownicy pojazdów elektrycznych. Rada miasta zamierza wydać ustawę zakazującą sprzedaży urządzeń z napędem elektrycznym, które mogą rozwijać prędkość przekraczającą ustalony pułap, ale to niewiele zmieni, gdyż kto zmusi do przestrzegania przepisów dostawców z Chin, którzy w nosie mają amerykańskie standardy bezpieczeństwa oraz troskę o zdrowie i życie użytkowników?

Samochody osobowe i ciężarówki ciągle odpowiadają za większość śmiertelnych wypadków w mieście, ale ich liczba z roku na rok spada. Dla porównania przed 2020 rokiem w Wielkim Jabłku nie było przypadku, w którym piesi i rowerzyści doznawali obrażeń spowodowanych jednośladowymi pojazdami z napędem elektrycznym, bo tych po prostu nie było. Od tego czasu stały się dniem powszednim.

W 2024 roku siedmiu pieszych zostało zabitych w zderzeniach z rowerzystami lub elektrycznymi dwukołowcami. Ale nie tylko oni giną, uśmiercają się sami kierowcy tych pojazdów. W br. już jedenastu z nich straciło życie, a nie minęło nawet sześć miesięcy.

Ratusz musi działać, gdyż problem będzie tylko narastał. Co należy zrobić? Konieczne jest wprowadzenie przepisu zmuszającego operujących do uzyskania pozwolenia do ich kierowania, coś w rodzaju prawa jazdy. Kolejną kwestią jest zarejestrowanie pojazdu i płacenie zań ubezpieczenia. Nazbieranie mandatów powodowałoby gromadzenie punktów karnych, które doprowadziłyby do tymczasowego zawieszenia pozwolenia i podskoku ubezpieczenia.

Na ile ten drastyczny krok przyczyniłby się do zmniejszenia wypadków z udziałem elektrycznych jednośladowców, nie wiadomo, ale zawsze kara finansowa i niemożliwość prowadzenia pojazdu, są poważnym odstraszeniem.

Autor: Wiesław Cypryś

Autor zdjęcia: CC

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE