Wyrok 20 lat więzienia dla właściciela mediów w Hongkongu Jimmy’ego Laia jest niesprawiedliwym i tragicznym finałem sprawy i pokazuje, jak daleko Pekin posuwa się, by uciszyć obrońców wolności – ocenił sekretarz stanu USA Marco Rubio. Zaapelował do ChRL o zwolnienie krytyka władz z więzienia.
„Decyzja Sądu Najwyższego Hongkongu o skazaniu Jimmy’ego Laia na 20 lat więzienia jest niesprawiedliwym i tragicznym finałem tej sprawy. Pokazuje światu, jak daleko Pekin posunie się, aby uciszyć tych, którzy bronią podstawowych wolności w Hongkongu” – napisał Rubio w oświadczeniu. Jak dodał, wyrok dla biznesmena przeczy też obietnicom Pekinu z 1984 r., kiedy Chiny zobowiązały się do ochrony praw obywatelskich w Hongkongu po przekazaniu im terytorium przez Wielką Brytanię.
„Po dwuletnim procesie i ponad pięcioletnim pobycie w więzieniu pan Lai i jego rodzina mają już dość cierpień. Stany Zjednoczone wzywają władze do zwolnienia warunkowego pana Laia z przyczyn humanitarnych” – zaapelował Rubio.
Sąd w Hongkongu skazał w poniedziałek 78-letniego magnata prasowy Jimmy’ego Laia na 20 lat więzienia na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Organizacje praw człowieka alarmują, że biorąc pod uwagę wiek i stan zdrowia skazanego, jest to w praktyce wyrok śmierci dla symbolu ruchu demokratycznego, skazanego za zmowę z obcymi siłami.
Sąd, złożony z sędziów wyznaczonych bezpośrednio przez władze, w uzasadnieniu wyroku uznał, że czyny Laia były „zaplanowane z premedytacją” i należały do „najcięższej kategorii” przestępstw. Podkreślono, że oskarżony był „siłą napędową” spisku mającego na celu skłonienie USA i innych państw do nałożenia sankcji na Chiny oraz blokady Hongkongu. Sąd uznał, że Lai wykorzystywał swoją gazetę „Apple Daily” jako narzędzie politycznego lobbingu i podżegania do nienawiści wobec rządu, dążąc do „upadku” Komunistycznej Partii Chin. Sąd odrzucił wniosek obrony o zmniejszenie wyroku w związku ze stanem zdrowia Laia, uznając czyny oskarżonego za „szczególnie poważne”.
Oprócz USA wyrok potępiły w poniedziałek m.in. Unia Europejska i Wielka Brytania.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kar/
Brytyjska ministra spraw zagranicznych Yvette Cooper wezwała w poniedziałek do uwolnienia skazanego na 20 lat więzienia 78-letniego Jimmy’ego Laia ze względów humanitarnych. Lai, obywatel Wielkiej Brytanii i magnat prasowy, został skazany w tym dniu przez sąd w Hongkongu.
– Ponownie apeluję do władz Hongkongu o zakończenie jego przerażającego cierpienia i uwolnienie go ze względów humanitarnych, aby mógł powrócić do rodziny. Jesteśmy z mieszkańcami Hongkongu – przekazała Cooper. W poście w serwisie X podkreśliła, że „dla 78-latka wyrok ten jest równoznaczny z dożywociem”.
Lai zaprzeczył wszystkim zarzutom i oświadczył w sądzie, że jest więźniem politycznym prześladowanym przez Pekin.
Lai, okrzyknięty bohaterem przez ruch prodemokratyczny, jest postrzegany przez Pekin jako zdrajca. Jak zaznaczają chińskie władze, Lai jest obywatelem ChRL.
Sąd stwierdził, że Lai był „siłą napędową” spisku, mającego na celu skłonienie USA i innych państw do nałożenia sankcji na Chiny oraz blokady Hongkongu. Lai miał wykorzystywać swoją gazetę „Apple Daily” jako narzędzie politycznego lobbingu i podżegania do nienawiści wobec rządu, dążąc – zdaniem sądu – do „upadku” Komunistycznej Partii Chin. Czyny oskarżonego uznał za „szczególnie poważne”.
W poniedziałek skazano również sześciu byłych dyrektorów gazety na kary więzienia od sześciu lat i dziewięciu miesięcy do dziesięciu lat – poinformowała BBC.
(PAP)
os/ mal/
Unia Europejska potępiła w poniedziałek skazanie hongkońskiego magnata mediowego i krytyka władz ChRL Jimmy’ego Laia na 20 lat więzienia oraz wezwała do jego natychmiastowego uwolnienia.
W oświadczeniu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, która jest dyplomatycznym ramieniem UE, oceniono, że „politycznie motywowane ściganie Jimmy’ego Laia oraz byłych menedżerów i dziennikarzy dziennika »Apple Daily« szkodzi reputacji Hongkongu”.
UE zaapelowała do władz Hongkongu o odbudowę zaufania do wolności prasy, uznając ją za jeden z filarów historycznego sukcesu miasta jako międzynarodowego centrum finansowego, oraz o zaprzestanie ścigania dziennikarzy.
Sąd stwierdził, że Lai był „siłą napędową” spisku, mającego na celu skłonienie USA i innych państw do nałożenia sankcji na Chiny oraz blokady Hongkongu. Miał również wykorzystywać swoją gazetę „Apple Daily” jako narzędzia politycznego lobbingu i podżegania do nienawiści wobec rządu, dążąc – zdaniem sądu – do „upadku” Komunistycznej Partii Chin. Czyny oskarżonego uznał za „szczególnie poważne”.
Lai zaprzeczył wszystkim zarzutom i oświadczył w sądzie, że jest więźniem politycznym prześladowanym przez Pekin. Magnat mediowy, okrzyknięty bohaterem przez ruch prodemokratyczny, jest postrzegany przez władze chińskie jako zdrajca. Lai jest obywatelem ChRL i Wielkiej Brytanii.
W poniedziałek skazano również sześciu byłych dyrektorów „Apple Daily” na kary więzienia od sześciu lat i dziewięciu miesięcy do dziesięciu lat – poinformowała BBC.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/