W nowojorskim schronisku dla zwierząt znaleziono 21 martwych psów. Tylko jedno zwierzę zdołało przeżyć do czasu interwencji służb w ośrodku po niedzielnym zgłoszeniu. W związku ze wstrząsającym odkryciem właścicielom ośrodka – 48-letniemu mężczyźnie i 38-letniej kobiecie – postawiono 22 zarzuty.
Do zdarzenia doszło w schronisku dla zwierząt Anastasia’s Acres Dog Boarding miejscowości Argyle w stanie Nowy Jork. Odpowiadając na złożone w niedzielę zawiadomienie na miejscu pojawili się funkcjonariusze Biura Szeryfa Powiatu Washington. W ośrodku znaleźli 21 martwych psów oraz jednego rannego. Ocalałe zwierzę wymagało pilnej hospitalizacji. Ranny pies trafił do ratunkowej kliniki weterynaryjnej.
Według wstępnych ustaleń śledczych – zwierzęta padły z powodu braku odpowiedniego dostępu do wody i wentylacji.
Właścicielom obiektu, 48-letniemu Robertowi Palulis i 38-letniej Anastasii Palulis, postawiono 22 zarzuty, w tym znęcania się nad zwierzętami i niezapewnienia im należytej opieki. Stanowe prawo nie kwalifikuje tych czynów jako przestępstwo (felony), tylko wykroczenie (misdemeanor).
Palulisowie zostali zwolnieni z aresztu po złożeniu wyjaśnień. Biuro szeryfa przekazało, że para współpracowała ze śledczymi.
Red. JŁ