Czysty Ład Przemysłowy i cel klimatyczny na 2040 r. muszą być tak zaprojektowane, by wzmacniać konkurencyjność i bezpieczeństwo Europy – głosi deklaracja poparta przez 28 dużych europejskich firm, w tym polską PGE. Dekarbonizacja musi być opłacalna i musi mieć system ETS jako centralny mechanizm.
Przed rozpoczęciem w środę unijnego szczytu w Kopenhadze ogłoszona została deklaracja na temat europejskiej konkurencyjności. Poparło ją 28 dużych europejskich firm, których łączny przychód wynosi około 700 mld euro. Wśród sygnatariuszy znalazły się: Airbus, ASML, Carlsberg, Danfoss, Equinor, Maersk, RWE, SAP, Siemens, Thales i Vodafone. Deklarację podpisała też Polska Grupa Energetyczna (PGE).
Sygnatariusze zwrócili się do Unii Europejskiej o przyspieszenie reform na rzecz europejskiej konkurencyjności. Wskazali pięć celów: europejski biznes chce mniej barier regulacyjnych, więcej zachęt dla prywatnych inwestorów, czystej i bardziej konkurencyjnej energii, bazy dla przemysłu obronnego oraz większej niezależności technologicznej.
Na forum europejskiego biznesu w Kopenhadze głos zabrali m.in. premier Donald Tusk i prezydent Francji Emmanuel Macron. Tusk powiedział, że unijne ambicje nie mogą oznaczać nakładania na firmy kolejnych obciążeń. Dowodził, że Europa odpowiada za zaledwie 6 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych. – Nie możemy stale zwiększać naszych ambicji, gdy inni tego nie robią – podkreślił.
Z kolei Macron ocenił, że Europa to jedyne miejsce na świecie, które nie chroni swoich własnych firm. – USA mają amerykańskie plany, Chiny czasami mają chińską wyłączność, my regulujemy naszych graczy i otwieramy drzwi graczom spoza Europy. To szaleństwo – powiedział.
Francuski prezydent podkreślał konieczność zwiększenia możliwości finansowania inwestycji z kapitału prywatnego. Jak mówił, Europa jest największym obszarem oszczędności, ale jedna trzecia tych pieniędzy jest inwestowana gdzie indziej, co także – jak zaznaczył – „jest szalone”.
Ogłoszona w środę deklaracja głosi, że główną przeszkodę na drodze do wzrostu gospodarczego w Europie stanowi nadmierna regulacja i bariery na unijnym jednolitym rynku. Według dokumentu obowiązujące przepisy muszą zostać znacząco zredukowane, a nowe regulacje powinny odpowiadać wyłącznie na udokumentowane potrzeby. – Należy wyeliminować nakładające się na siebie przepisy, usprawnić przestrzeganie prawa, wyeliminować niespójności, w pełni zdigitalizować procedury administracyjne i zapewnić wzajemne uznawanie kwalifikacji w całej Unii – wymieniono.
W zakresie polityki energetycznej biznes zaapelował o przyspieszenie elektryfikacji Europy. – Wymaga to wdrożenia Krajowych Planów Energii i Klimatu (KPEiK), znaczącej modernizacji i rozbudowy sieci energetycznych, szybszych procedur wydawania pozwoleń na projekty infrastrukturalne, usunięcia barier dla elektryfikacji przemysłu oraz ograniczenia ryzyka związanego z projektami infrastrukturalnymi na dużą skalę – czytamy w deklaracji.
– Aby przyspieszyć czystą transformację, konieczne jest opracowanie i wdrożenie Czystego Ładu Przemysłowego, unijnego celu klimatycznego na 2040 r. oraz architektury klimatycznej na okres po 2030 r. w taki sposób, by wzmacniały one konkurencyjność i bezpieczeństwo Europy. Dekarbonizacja musi być opłacalna, a centralnym mechanizmem powinien być system handlu emisjami (ETS) – podkreślili sygnatariusze.
W ich ocenie „powinno to wspierać podejście neutralne technologicznie, polegające na skalowaniu wszystkich czystych technologii w kierunku mniejszego uzależnienia od importowanych paliw kopalnych i neutralności klimatycznej do 2050 r., w tym skutecznej ochrony przed ucieczką emisji”.
W deklaracji czytamy ponadto, że Europa wzmocni solidność swoich systemów energetycznych, zwiększając krajową produkcję czystej energii i poprawiając konkurencyjność OZE.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ akl/ lm/