Zima zawitała w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, przynosząc ze sobą gęste śnieżyce i gwałtowny szkwał. Gdy tylko pozwoliła na to pogoda, mieszkańcy ruszyli do odśnieżania swoich podjazdów. W Nowym Jorku zakończyło się to śmiercią dwóch osób, które zmarły na zawał serca.
W kilkunastu powiatach Nowego Jorku ogłoszono niedawno stan wyjątkowy w związku z nagłym atakiem zimy, który przyniósł obfite opady śniegu. W Ohio ogłoszono stan wyjątkowy w czterech powiatach. Pokrywa śnieżna osiągnęła tam grubość ok. 5 stóp, a prognozowane są dalsze opady.
W wielu regionach północnego wschodu USA wystąpiły przerwy w dostawie prądu. W Pensylwanii ponad 14 tys. mieszkańców musiało korzystać z alternatywnych źródeł energii, gdyż w gniazdkach jej zabrakło. Podobnie miało 11 tys. mieszkańców Connecticut i 12 tys. mieszkańców Wirginii.
Dla dwóch mieszkańców Nowego Jorku pierwsze uderzenie zimy w tym roku skończyło się tragicznie. Dwie osoby z Erie County zmarły na zawał serca podczas odśnieżania swojej posesji. Lokalne służby apelują o umiar i ostrożność w trakcie odśnieżania.
Red. JŁ