New York
75°
Clear
5:36 am8:27 pm EDT
6mph
81%
30.17
SunMonTue
91°F
91°F
97°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Jaka będzie Polska po 15 października?

05.10.2023
FOTO: ARCH. KP

Katarzyna Piekarska: „Polski naród jest rozproszony po całym świecie za sprawą naszej burzliwej historii. Polonia stała się częścią tożsamości wielu miast na świecie, a w Stanach Zjednoczonych jest to szczególnie widoczne za sprawą jej niezwykłej aktywności”

„Potrzebujemy tylko ostatniej, wielkiej mobilizacji w dniu wyborów. O tę mobilizację proszę wszystkie Polki i wszystkich Polaków dobrej woli – gdziekolwiek na świecie się znajdują” – mówi Katarzyna Maria Piekarska, posłanka na Sejm RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej, kandydatka w nadchodzących wyborach parlamentarnych z 6. miejsca warszawskiej listy KO, radczyni prawna oraz honorowa obywatelka Atlanty.

Do wyborów zostało niewiele ponad tydzień. Jaka będzie Polska po 15 października?

Na pewno będzie inna. Zarówno sondaże, jak i ogromna mobilizacja na Marszu Miliona Serc pokazały, że PiS po tych wyborach utraci władzę. To, co teraz widzimy w wypowiedziach rządu i w mediach publicznych – kampania nienawiści, kłamstw oraz strachu – to akty desperacji ludzi wiedzących, że już za kilka dni runie państwo w państwie, które sobie zbudowali i z którego czerpią gigantyczne profity. Ich desperacja nie cofa się przed niczym i doświadcza tego również Polonia. Z premedytacją tworzy się zbyt mało komisji wyborczych za granicą oraz odmawia głosowania korespondencyjnego pomimo wielkiego rozproszenia Polonii na dużych odległościach. Ograniczanie prawa głosu Polakom za granicą to jeden z najbardziej rażących przykładów obłudy obecnej władzy. Ułatwienie Polonii głosowania będzie bardzo ważnym krokiem na drodze do odbudowy polskiej demokracji w kolejnej kadencji.

Wspomniała Pani o kampanii nienawiści. Czy doświadczyła jej Pani osobiście?

Polaryzacja społeczna jest wielka jak nigdy. Podczas rozdawania ulotek byłam kilkukrotnie zaczepiana przez agresywne osoby. Przed kilkoma dniami moje biuro poselskie musiało zostać ewakuowane, ponieważ odebrałam groźby o podłożeniu bomby. Grożono też mojej rodzinie. Ale tak jak wspomniałam, to już tylko wyrazy desperacji. Polska, która nadchodzi, będzie otwarta, tolerancyjna i uśmiechnięta na przekór wszystkim, którzy chcieliby widzieć ją zastraszoną i nienawistną.

Jeden z ważniejszych elementów Pani programu dotyczy reform sądownictwa, którego problemy zna Pani z pierwszej ręki jako prawniczka.

Zgadza się i nie chodzi tylko o upolitycznienie. Sytuacja całego systemu sprawiedliwości jest dramatyczna. Badania potwierdzają, że zaufanie do sądów spada i coraz mniej osób wierzy, że może uzyskać w nich skuteczne rozstrzygnięcie swoich spraw. Te ciągną się w nieskończoność, a opłaty są wysokie. Do pracy brakuje chętnych, bo pracownicy sądów niebędący sędziami otrzymują głodowe pensje. Pewność prawa nie istnieje – na mocy przepisów z 2018 roku prokurator generalny może podważyć każde prawomocne orzeczenie wydane w ostatnich 27 latach! Oczywiście uprawnienia te wykorzystywane są politycznie.

Co można z tym zrobić? Jakie dostrzega Pani priorytety na pierwsze tygodnie po wyborach?

Trzeba natychmiast usunąć wszelką polityczną ingerencję w sądownictwo i zapewnić godne płace pracownikom sądów. To pierwsze decyzje, które muszą nastąpić jeszcze tej jesieni. A także, co bardzo ważne, należy obniżyć opłaty sądowe i zapewnić wszystkim potrzebującym dostęp do dobrej jakości bezpłatnej pomocy prawnej. Sama oferuję od początku kadencji taką pomoc w moim biurze poselskim. Pomogliśmy już ponad 500 osobom w wielu trudnych sprawach, ale to przecież tylko kropla w morzu potrzeb. Jeśli dostęp do wymiaru sprawiedliwości i możliwość ochrony własnych praw są zależne od grubości portfela, to znaczy, że demokracja istnieje tylko na papierze. Również mundur policyjny musi zacząć znów kojarzyć się z bezpieczeństwem, a nie ze służalczością wobec władzy i z biciem kobiet na demonstracjach.

A co ze służbą zdrowia? Domagała się Pani przeznaczenia 8 procent PKB na ten cel. Dziś, według różnych szacunków, to 5-6 proc. Czy potrzeby są aż tak duże?

Usługi publiczne są w ogóle niezwykle ważne, a ochrona zdrowia jest najważniejszą z usług publicznych – chodzi o ludzkie życia. Dla większości polityków te 8 proc. wydaje się ogromną sumą, ale przypomnijmy, że w Stanach Zjednoczonych to aż 18 proc.! Oczywiście, w USA ochrona zdrowia jest prywatna, ale jedno jest pewne – niezależnie od tego, czy szpitale są publiczne, czy prywatne, jeżeli będzie brakować pieniędzy i personelu, to pacjenci po prostu będą umierać w kolejkach. Moim osobistym priorytetem na kolejną kadencję jest walka o światowej klasy opiekę i profilaktykę onkologiczną w Polsce – nowotwory zabijają co roku 100 tysięcy Polaków.

Sprawa ta jest Pani osobiście bliska, prawda?

Tak. Mam za sobą walkę z nowotworem piersi – w ubiegłym roku przeszłam operację. Moja mama zmarła na nowotwór. Temat ten jest mi zatem bliski, bo osobiście mogłam zetknąć się z tym, jak opieka onkologiczna wygląda i jak wielkie są potrzeby. Profilaktyka jest też bardzo ważna – wciąż większość osób nie bada się regularnie. Mój nowotwór piersi został wykryty wcześnie tylko dzięki rutynowemu badaniu w mammobusie. Wiele kobiet nie ma tego szczęścia.

W ubiegłej kadencji zajmowała się Pani wielokrotnie prawami zwierząt. Co powinno się zmienić w tej mierze po wyborach?

Walce o prawa zwierząt poświęcam się od 30 lat. Nasz stosunek do zwierząt świadczy o naszym człowieczeństwie. Już dawno przyszedł czas na zerwanie psich łańcuchów, na monitoring w rzeźniach, na zakaz sprzedaży żywych ryb w supermarketach i oczywiście na likwidację okrutnego i niepotrzebnego przemysłu futrzarskiego. Niedawno odbył się w Warszawie 3. Kongres Praw Zwierząt, którego byłam inicjatorką. Można było zobaczyć, jak wiele jest w Polsce osób dobrej woli – zmiana w naszym stosunku do zwierząt nadchodzi i jest pewna. Działamy, by nadeszła jeszcze szybciej.

Wie Pani jednak, że za przemysłem futrzarskim stoją potężne grupy interesu. Co zwycięży – interes czy empatia?

W końcu empatia, ale nie chodzi przecież tylko o nią. Ochrona zwierząt jest integralną częścią szerszego programu działania na rzecz przyrody i całego środowiska naturalnego. Walka z globalnym ociepleniem oraz ochrona polskich lasów są także jego ważnymi elementami. Niestety, polski rząd nie dba w ogóle o dobro narodowe, jakim są lasy. Najcenniejsze przyrodniczo obszary, stanowiące o pięknie Polski, idą pod topór. Zrównoważony rozwój, ochrona środowiska i szacunek do zwierząt to kluczowe hasła XXI wieku. Przyszłe pokolenia będą nas osądzać po tym, jak sobie radziliśmy z tymi zadaniami.

Na zakończenie chciałabym jeszcze zapytać o kwestię szczególnie istotną z perspektywy Polonii. Jak ocenia Pani stosunki zagraniczne Polski z krajami, w których mieszkają Polacy, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi?

Polski naród jest rozproszony po całym świecie za sprawą naszej burzliwej historii. Polonia stała się częścią tożsamości wielu miast na świecie, a w Stanach Zjednoczonych jest to szczególnie widoczne za sprawą jej niezwykłej aktywności. Podtrzymywanie i kultywowanie tych więzi jest bardzo ważne – m.in. dlatego utrudnianie Polonii głosowania jest tak skandaliczne. Ale ważna jest też dobra dyplomacja, dzięki której polski rząd może dbać o rodaków za granicą i gwarantować poszanowanie ich praw i tożsamości, wyrażających się choćby w takich sprawach, jak możliwość nauki ojczystego języka w szkołach. Rząd PiS, niestety, prowadzi dyplomację infantylną i gotowy jest poświęcać budowane przez dekady relacje dla doraźnej politycznej korzyści. W ten sposób poróżniono już Polskę z Europą, w której staliśmy się pariasem.

A jeśli chodzi o Stany Zjednoczone?

Są one niezwykle ważnym sojusznikiem Polski. Budowa relacji z USA to coś, na czym bardzo mi zależy. Sama jestem honorową obywatelką Atlanty. Żyjemy w bardzo niebezpiecznym świecie, który potrzebuje silnej współpracy euroatlantyckiej i Polska może być tej współpracy filarem. Niestety rząd PiS-u obiera kurs na osłabianie tych relacji. Przypomnijmy choćby wejście z administracją USA w konflikt m.in. na tle „Lex Tusk” oraz próby odebrania koncesji stacji TVN. Wydarzenia te stawiały Polskę w niepoważnej pozycji dzieciaka, którego Biały Dom musi pilnować. Na szczęście to wszystko już dobiega końca. Po 15 października będziemy mieli w Polsce inny rząd i inną dyplomację, która zbuduje prawdziwie partnerskie i dojrzałe relacje transatlantyckie. Potrzebujemy tylko ostatniej, wielkiej mobilizacji w dniu wyborów. O tę mobilizację proszę wszystkie Polki i wszystkich Polaków dobrej woli – gdziekolwiek na świecie się znajdują.

Rozmawiała Daria Grzelakowska

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner