Prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką uczestniczył w okolicznościowej mszy św. odprawionej w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. W jej trakcie uczczono trzy rocznice: 130-lecie istnienia parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie, 300-lecie kanonizacji jej patrona, a także 250-lecie niepodległości Stanów Zjednoczonych oraz wkładu Polaków w niepodległość i rozwój Ameryki.
***
Ta wyjątkowa msza św. miała miejsce w najstarszej nieprzerwanie działającej polskiej parafii na Brooklynie. Wraz z parą prezydencką uczestniczyli w niej przedstawiciele korpusu dyplomatycznego – ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski, konsul generalny Mateusz Sakowicz oraz starszy doradca wojskowy w Polskiej Misji przy ONZ kmdr Albert Proszowski – delegacja prezydencka, politycy, przedstawiciele polonijnych organizacji i instytucji, m.in. młodzież szkolna, przedstawiciele ZHP, NYPD Pulaski Association oraz parafinie. Wśród gości specjalnych była m.in. sybiraczka i zarazem naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pań Helena Knapczyk, sybirak Fryderyk Dammont, była ambasador Anna Maria Anders oraz Wielka Marszałek Parady Pułaskiego 2026 dr Iwona Korga z mężem Krzysztofem. Mszę św. jako główny celebrans odprawił bp Witold Mroziewski, a towarzyszyli mu: proboszcz parafii św. Stanisława Kostki Grzegorz Markulak, proboszcz parafii św.św Cyryla i Metodego na Greenpoincie ks. Eugeniusz Kotliński oraz proboszcz parafii św. Wojciecha na Elmhurst o. Mirosław Podymiak.

W tym uroczystym nabożeństwie uczestniczyły ogromne tłumy wiernych, które do ostatniego miejsca wypełniły świątynię wraz z balkonem oraz tzw. dolną salą kościelną, gdzie msza św. był transmitowana na wielkim monitorze. Uatrakcyjnił ją śpiew połączonych chórów polonijnych, tzw. Chór 250 pod dyrekcją Sabiny Nemtusiak oraz gra organisty Andrzeja Raczkowskiego. Dodatkową atrakcją był specjalny koncert „Polskie serce Ameryki” poprzedzający nabożeństwo podczas, którego zespół Krakowianki i Górale zaśpiewał pieśń „Idzie Jezus”, a grupa kameralna Ensemble Viadrina pod dyrekcją Mariusza Monczaka wykonała kilka klasycznych utworów: „Mów do mnie jeszcze” Mieczysława Karłowicza, „Wokalizę” Wojciecha Kilara. „Ave Maria” Franza Schuberta oraz „Hymn św. Jana – Bartłomiej Nowodworski in Memoriam” Krzysztofa Niegowskiego. W skład Ensemble Viadrina, prócz Mariusza Monczaka weszli: Agata Mańka (skrzypce), Maurycy Banaszek (altówka), Marta Będkowska (wiolonczela), Paweł Knapik (kontrabas), Nicholas Kaponyas (fortepian) oraz soliści – sopranistka Patrycja Posłuszna i baryton Wojciech Bonarowski.

UROCZYSTE NABOŻEŃSTWO
Parę prezydencką uroczyście powitał bp. Witold Mroziewski wraz z ks. Grzegorzem Markulakiem oraz Jerzym Leśniakiem z Fundacji Nowodworskiego jednocześnie reprezentującym Komitet Organizacyjny jubileuszowej uroczystości. Tuż po wejściu do świątyni, wierni gromkimi brawami powitali parę prezydencką. Z kolei prezydent Karol Nawrocki oraz pierwsza dama Marta Nawrocka chętnie witali się i podawali dłonie osobom siedzącym przy środkowym przejściu w nawie głównej kościoła. Podczas mszy okolicznościowe kazanie wygłosił bp Witold Mroziewski. Natomiast po jej zakończeniu przedstawiciele parafii oraz Komitetu Organizacyjnego wręczyli prezydentowi i jego małżonce ikonę św. Stanisława Kostki oraz pamiątkowy medal wybity z okazji 130-lecia istnienia parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie, 300-lecia kanonizacji jej patrona, a także 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych oraz wkładu Polaków w niepodległość i rozwój Ameryki. Para prezydencka wraz z ks. Grzegorzem Markulakiem, proboszczem kościoła św. Stanisława Kostki odsłoniła również pamiątkową tablicę z wizerunkiem patrona tej parafii. Wcześnie poświęcił ją bp. Witold Mroziewski. Po wyjściu z kościoła para prezydencka długo witała się i rozmawiała z parafianami oraz robiła sobie pamiątkowe zdjęcia.

OKOLICZNOŚCIOWE KAZANIE
„Rzadko się zdarza, by w jednym miejscu i w jednym dniu spotkały się aż trzy jubileusze: 130 lat istnienia tej parafii, 300 lat od kanonizacji jej patrona św. Stanisława Kostki oraz 250 lat niepodległości Stanów Zjednoczonych, kraju, który tak wielu z nas i naszych ojców przyjął jako drugi dom, nie odbierając pamięci o pierwszym. To jest wystarczający powód do wdzięczności” – w ten sposób bp Witold Mroziewski rozpoczął okolicznościowe kazanie. Kapłan odnosząc się do słów czytanej wcześniej przypowieści biblijnej podkreślił, że znajdują one odzwierciedlenie w parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie, którą 130 lat temu zaczęli tworzyć polscy imigranci, „którzy o świcie z niczym poza wiarą i parą rąk budowali ten kościół, budowali szkołę i wspólnotę, bo w Polsce nie było dla nich chleba ani wolności”. W dalszej części biskup Mroziewski wspominał emigrację wojenną, ludzi uciekających przed komunizmem, a także tych którzy przyjechali do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Porównał także losy św. Stanisława Kostki do życia polskich emigrantów. „Jako 17-letni chłopiec, wbrew rodzinie, pieszo przez pół Europy poszedł do Rzymu, bo usłyszał wezwanie większe niż plany, jakie inni mieli wobec niego” – opowiadał duchowny. Dodał, że mimo iż umarł w bardzo młodym wieku, to już 300 lat temu Kościół uznał go za świętego. „Bo świętość nie mierzy się długością służby. Świętość mierzy się czystością odpowiedzi na wezwanie Boga” – podkreślił biskup. Wskazał także analogię pomiędzy wspomnianą wędrówką św. Stanisława Kostki do Rzymu, a emigracją Polaków za ocean. Wielu z nich musiało zostawić wszystko co posiadali w kraju i udać się w nieznane. „Ta sama logika wiary, która przywiodła św. Stanisława do Rzymu, a tak wiele pokoleń Polaków przywiodła na Greenpoint, była obecna również u początków wolności tego kraju. Kiedy Ameryka walczyła o swoją niepodległość 250 lat temu, byli przy niej Polacy, Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko” – stwierdził kapłan. Dodał też, że przyjechali oni walczyć o Stany Zjednoczone ponieważ „wolność nie ma jednej ojczyzny”. Przypomniał towarzyszące im hasło „Za wolność waszą i naszą”, które później stało się polskim zawołaniem. „Narodziło się ono w geście, postawienia dobra wspólnego ponad własny rachunek zysków i strat” – wyjaśnił biskup. Zwrócił również uwagę, że taka postawa przejawia się także w słowach św. Pawła z drugiego czytania liturgicznego: „Dla mnie żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk”. Odniósł je także do obchodzonych w greenpoinckim kościele rocznic. „Takim językiem mówili budowniczowie tej parafii 130 lat temu. Tym językiem mówili ci, którzy podpisywali deklarację niepodległości, świadomi, że mogą za to zapłacić życiem. Tym językiem mówił 17-letni Stanisław Kostka – wyliczał kapłan – To jest język, którego dziś, w tak podzielonym świecie najbardziej nam brakuje” – podkreślił duchowny.

W końcowej części kazania ponownie powrócił do słów z czytanej wcześniej przypowieści biblijnej o dobrze rządzącym gospodarzu, co można było odczuć jako nawiązanie do prezydenckiej obecności na tej mszy św. oraz udziału w niej wielu dyplomatów i polityków. „Rządzić dobrze, tak jak i wierzyć dobrze, to pozwolić, by Boże myśli, wyższe od naszych, korygowały nasze własne rachunki. Rachunki władzy, sukcesu, rachunki zasługi. Niech modlitwa, którą dzisiaj wspólnie zanosimy za Ojczyznę, tę nad Wisłą i tę tutaj, nad East River, będzie taką prośbą, by mądrość rządzących i wspólnot była mądrością większą niż nasza własna” – zaapelował bp Witold Mroziewski.
Autor: Wojtek Maślanka










