New York, NY
61°
Clear
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 61°F
Wind: 4mph N
Humidity: 72%
Pressure: 30.13"Hg
UV index: 0
7 am8 am9 am10 am11 am
59°F
59°F
61°F
61°F
63°F
FriSatSunMonTue
77°F / 54°F
57°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Ameryka

Komentarze po orędziu Trumpa. „Walczy o poparcie”, „strumień emocji”

02.04.2026

W swoim orędziu do narodu prezydent USA Donald Trump walczył o poparcie amerykańskich wyborców dla prowadzenia wojny z Iranem – oceniła stacja CNN. W opinii dziennika „New York Times” przemówienie nie zawierało żadnych znaczących deklaracji.

Według CNN, choć zapowiadano, że podczas orędzie padną „ważne informacje” na temat wojny w Iranie, przemówienie „okazało się raczej spóźnioną reklamą” konfliktu.

 

Portal stacji napisał, że w trwającej blisko 20 minut wypowiedzi Trump „nie odpowiedział na najważniejsze pytanie nurtujące wielu amerykańskich wyborców: kiedy dokładnie skończy się wojna?”.

 

„Prezydent nie sprecyzował też, jaki jest jej konkretny cel, w tym, czy planuje wysłać wojska lądowe w celu przejęcia wzbogaconego uranu od Iranu, czy też ograniczyć zdolność Iranu do kontrolowania kluczowej Cieśniny Ormuz” – napisano w komentarzu CNN.

 

W opinii dziennika „Washington Post” orędzie Trumpa było próbą „obrony działań prezydenta i bezpośrednim błaganiem skierowanym do narodu amerykańskiego w chwili, gdy Biały Dom próbuje powstrzymać skutki konfliktu, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen paliw i pogorszenia nastrojów Amerykanów na sześć miesięcy przed wyborami uzupełniającymi” w USA.

 

Redakcja zwróciła także uwagę, że choć Trump przypomniał o „trwających” rozmowach z Iranem, to nie wspomniał o liście 15 żądań skierowanych do Teheranu, za pośrednictwem rządu Pakistanu, ani o propozycji zawieszenia broni złożonej przez prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana. Irański rząd już wcześniej zaprzeczył jakoby taka oferta miała wpłynąć i przedstawił własne żądania, obejmujące kontrole na Cieśniną Ormuz oraz reparacje wojenne za zniszczenia spowodowane nalotami wojsk USA i Izraela.

 

„New York Times” napisał, że Trump „nie przedstawił żadnej jasnej drogi do zakończenia wojny” na Bliskim Wschodzie, a jedynie zobowiązał się do bombardowania Iranu przez kolejne dwa lub trzy tygodnie.

 

„Trump nie wygłosił w przemówieniu żadnych odkrywczych deklaracji. Zamiast tego określił akcję militarną przeciwko Iranowi jako miażdżący sukces i pozornie zaapelował do zaniepokojonych Amerykanów, którzy martwią się kosztami wojny i niepewnym terminem jej zakończania, aby zachowali dystans” – zwróciła uwagę amerykańska gazeta.

 

W opinii „New York Times” zaskakujące jest, że „Trump ledwo wspomniał o ekonomicznych konsekwencjach wojny, podczas gdy Amerykanie w całym kraju nadal odczuwają skutki wysokich cen benzyny”. Dziennik przewiduje, że orędzie prezydenta „z pewnością rozczaruje niektórych Republikanów, a także inwestorów, którzy liczyli, że prezydent ogłosi, jak planuje zakończyć wojnę”.(PAP)

 

mzb/ piu/

 

Amerykanista: Trump wygłosił orędzie do narodu by utrzymać zainteresowanie na samym sobie

 

Celem orędzia do narodu prezydenta USA Donalda Trumpa było utrzymanie zainteresowania nim samym – powiedział PAP amerykanista z Uniwersytetu Wrocławskiego dr Karol Szulc. W jego ocenie, był to „strumień emocji” pozbawiony jakichkolwiek deklaracji.

Trump w orędziu zapowiedział m.in., że w ciągu następnych dwóch-trzech tygodni Iran będzie tak mocno atakowany, że kraj ten powróci do epoki kamienia; mimo wcześniejszych sugestii nie odniósł się do wygłaszanych przez siebie gróźb o wyjściu Stanów Zjednoczonych z NATO.

 

Politolog nazwał wystąpienie Trumpa „absolutną wydmuszką”, zwracając uwagę, że w przemówieniu nie padły żadne konkretne informacje dotyczące zakończenia wojny z Iranem, prowadzonej od ponad czterech tygodni wraz z Izraelem.

 

– On nie ma żadnej strategii, żadnego pomysłu. To tylko strumień emocji wylewany przez człowieka, który nie ma nad nimi żadnej kontroli – powiedział ekspert. Dodał, że podobnie jak we wcześniejszych wypowiedziach „Trump powtarzał kłamstwa, że wojnę z Iranem już wygrał”.

 

– Jak każdy autorytarny polityk, Trump prawie wszystko co robi w polityce zagranicznej traktuje jako narzędzie wpływu na politykę wewnętrzną. Dlatego można powiedzieć, że orędzie było skierowane głównie do Amerykanów. Jeśli miał zamiar uspokoić swoich obywateli, którzy obawiają się skutków wojny z Iranem, to mu się to nie udało. Nie powiedział, w jaki sposób planuje zakończyć ten konflikt ani kiedy to może nastąpić – wyliczył rozmówca.

 

Zdaniem Szulca także Izraelczycy mogą być nieco rozczarowani tym, co padło w przemówieniu Trumpa.

 

– Oni są po prostu zadowoleni, że wciągnęli w tę wojnę Stany Zjednoczone i za to, że Amerykanie zużywają swoje zasoby. Od dekad celem Izraela jest wprowadzenie chaosu w regionie Bliskiego Wschodu. Im słabsze są wszystkie państwa muzułmańskie wokół, tym lepiej dla Izraela. Stąd syndrom oblężonej twierdzy. Dziś Izrael jest tutaj głównym rozgrywającym, potrafi wodzić za nos potężniejsze państwa na świecie i wykorzystywać właśnie je do realizacji swoich celów – wyjaśnił.

 

Amerykanista zwrócił też uwagę, że Trump uznał blokadę cieśniny Ormuz za problem wyłącznie europejski. – Koszty tego będziemy ponosić przez wiele lat. Już możemy być pewni, że dojdzie do spowolnienia gospodarczego. Za taką sytuację możemy podziękować Trumpowi i jego sojusznikom z Europy, którzy rozbijają europejską solidarność, będąc pod jego urokiem. Należy wspomnieć, że w tej ekipie jest także prezydent Polski Karol Nawrocki – powiedział Szulc.

 

Zapytany dlaczego w przemówieniu prezydent nie odniósł się do wcześniej zapowiadanego wyjścia USA ze struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego, politolog odpowiedział, że „Trump w swojej świadomości już wycofał się z NATO”. – Albo Trump nie chciał wracać tej do kwestii, bo doszedł do wniosku, że powiedział głupotę, albo jego najbliższe środowisko zareagowało na tę deklarację tak mocno, że go spacyfikowano – ocenił amerykanista.

 

– Powinniśmy założyć, że jeżeli byłaby realna potrzeba wypełnienia sojuszniczych zobowiązań, Amerykanie ograniczyliby się do wysyłania może not dyplomatycznych, ale nie możemy spodziewać się niczego więcej – przewiduje amerykanista, dodając, że „Stany Zjednoczone w NATO nie są spolegliwym partnerem i należy się z tym pogodzić”.

 

– Przywódcy europejskich państw mają kolejną motywację do tego, aby przejąć odpowiedzialność za twarde bezpieczeństwo narodowe. To dla nas jedyna droga – zaznaczył.

 

Marta Zabłocka (PAP)

 

mzb/ pś/ js/

Tagi trump

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE