New York, NY
54°
Sunny
6:28 am4:50 pm EST
Feels like: 54°F
Wind: 5mph SW
Humidity: 89%
Pressure: 30.32"Hg
UV index: 0
8 am9 am10 am11 am12 pm
55°F
57°F
61°F
64°F
66°F
WedThuFriSatSun
75°F / 63°F
73°F / 66°F
70°F / 59°F
66°F / 52°F
61°F / 48°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wywiady

Magda Lamparska: Teatr to mój dom

13.10.2026

Magdalena Lamparska to popularna polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna. Z artystką rozmawiamy przy okazji wizyty w Nowym Jorku ze spektaklem teatralnym „Nienasyceni. It’s just sex”, przygotowanym przez Garnizon Sztuki, a wyreżyserowanym przez Anitę Sokołowską. Bilety na spektakl, który odbędzie się 14 listopada w Tribeca Performing Arts Center, można kupić na stronie internetowej: www.mojbilet.com.

***

Pochodzisz ze Słupska, gdzie spędziłaś kilkanaście lat swojego życia. Skąd pomysł na zdawanie do szkoły aktorskiej w Warszawie, czyli skok na głęboką wodę?

Pochodzę z rodziny naukowej, w moim domu nie było żadnych tradycji artystycznych. Pomimo tego, że moi najbliżsi posiadali umysły ścisłe, to oczywiście szeroko pojęta sztuka zajmowała u nas w domu ważne miejsce. Mój tato miał wiele artystycznych talentów: śpiewał, miał nawet swój zespół, robił piękne zdjęcia. Bardzo ważnym elementem mojego wychowania była również edukacja. Uczył nas, żeby ciągle być głodnym wiedzy, ciekawym świata i otwartym na zmiany. W domu miałam przyzwolenie na to, by być sobą. Przez dwanaście lat śpiewałam w chórze, uczestniczyłam w kółku teatralnym. Moja mama bardzo mnie wspierała. Na egzaminy wstępne pojechałam sama z dużą walizką i dostałam się za pierwszym razem.

Czy już wtedy wiedziałaś, jaką drogę wybrać po szkole? Czy chciałaś zostać aktorką filmową, serialową czy może marzyłaś o pracy w teatrze?

Powodem tego, że chcę zostać aktorką była miłość do teatru. Trwa ona zresztą do dziś. Teatr to miejsce, do którego uwielbiam wracać. Teatr to mój dom. Najważniejsze są spotkania z publicznością na żywo. Po prostu kocham więź między widownią a aktorem.

Ogromną popularność zyskałaś grając w serialach telewizyjnych, filmach, a szczególnie w komediach romantycznych. Czy to przełożyło się również na otrzymanie większej liczby ról teatralnych?

Jest raczej odwrotnie. To teatr był początkiem. Uważam, że bardzo szkoli warsztat, daje wprawę. Granie na scenie traktuję jako trening aktorski. Lubię też myśleć o moim zawodzie, jako o rzemiośle. Choć oczywiście prawdą jest również to, że teatry chętnie zapraszają aktorów, którzy już mają dorobek filmowy. Dochodzimy zatem do wniosku, że relacja między teatrem a filmem jest oparta na obopólnych korzyściach.

„Bardzo lubię decydować sama o swoim życiu” – podkreśla Magda Lamparska | Fot. Facebook.com / Magda Lamparska

Napisałaś dwie książki: „Wszystko albo nic #jakPola Negri”, która wydana została pod koniec 2017 roku, a w zeszłym roku sama wydałaś książkę pt. „babka w formie”. Opowiedz proszę najpierw o tej pierwszej. Dlaczego Pola Negri?

Szukałam pomysłu na pracę magisterską. Nie wiem, czy wiesz, ale moja mama i siostra mieszkają w Los Angeles, więc pomyślałam, że jest to doskonała sytuacja, że będąc w Kalifornii, będę mogła zrobić coś pionierskiego. Miałam przecież okazję zbierać materiały źródłowe i w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. Postanowiłam przedstawić Polę Negri z perspektywy aktorki, która rozumie jej świat, w którym funkcjonowała. I tak powstała praca, która miała ponad 300 stron! Dostałam za nią nawet nagrodę. Pomyślałam wtedy, że byłoby to bardzo smutne, włożyć ją do szuflady i zapomnieć. Razem z moim wydawcą stworzyliśmy na jej podstawie książkę, której akcja dzieje się również tu i teraz. Opowiada historię młodej dziewczyny, aktorki, która dowiaduje się, że jest casting do roli Poli Negri… Cały nakład się wyprzedał i chyba muszę pomyśleć o dodruku, ponieważ podczas spotkań z publicznością ciągle słyszę od ludzi, że ją przeczytali i bardzo im się podobała.

A „babka w formie” dlaczego powstała?

Zależało mi na tym, aby stworzyć książkę, która będzie komfortowym spotkaniem przy stole, który jak wiadomo, w polskich domach jest meblem specjalnym i ważnym. Chciałam, żeby to nie był tylko zbiór moich autorskich przepisów (jak ja to lubię mówić: żeby wykraczał poza blaszkę). Miał to być pretekst do spotkania z każdą kobietą właśnie przy takim stole i do rozmowy o zmianie podejścia do stereotypów. Stereotypów, które ciągle panują, pomimo tego, że żyjemy w XXI wieku. Kobiety są przepracowane, niedoceniane, a ja chcę, żeby miały odwagę przestać odkładać się na ostatnią półkę. Żeby nie musiały pić zimnej kawy, zjadać ostatniego, lekko przypalonego kotleta albo resztek jedzenia z talerzy dzieci. Chcę, żeby odważyły się być królowymi we własnym domu. I o tym jest ta książka.

Hollywood stanął przed Tobą otworem po roli Wandy Englert w głośnym filmie „Zookeeper’s wife”. Sama mówisz, że Twoja rodzina mieszka w Los Angeles. To co Ty jeszcze robisz w Polsce?

Ojej (śmiech)… Polska jest wspaniałym, pięknym krajem. Bardzo się tu dobrze mieszka i żyje. Ja oczywiście nie wiem, czy zostanę tu do końca życia czy wyjadę, niczego nie zakładam, niemniej jednak uważam, że dla mnie wiążącą sprawą jest język polski. I to nie o to chodzi, że nie jestem w stanie zagrać po angielsku, tylko że ta głębia, która jest osadzona w polskiej literaturze, tak bardzo mnie związuje z tym miejscem, że chyba ciężko byłoby mi się odnaleźć w kulturze, której nie doświadczyłam od dziecka w szkole.

Wróćmy do spraw związanych z teatrem. Czy kiedykolwiek byłaś zatrudniona w jakimś teatrze na etacie?

Bardzo lubię decydować sama o swoim życiu. Dla mnie etat jest formą takiej stabilizacji, której ja charakterologicznie po prostu nie potrzebuję. Gram w wielu teatrach warszawskich. Wszystko jest bardzo precyzyjnie zaplanowane. Dzięki tej wolności, mogę na przykład przylecieć do Ameryki i zagrać w przedstawieniu „Nienasyceni. It’s just sex”, na który bardzo serdecznie wszystkich Państwa zapraszam. Gdybym była na etacie, najpierw musiałabym zapytać o zgodę dyrektora teatru.

Magdalena Lamparska wystąpi 14 listopada w Tribeca Performing Arts Center | Fot. Facebook.com / Magda Lamparska

Na zakończenie zapytam Cię o skryte marzenia. Masz jakieś?

Tak, nie bójmy się mówić o marzeniach. Moim największym jest to, żeby zagrać na Broadwayu w Nowym Jorku. Ostatnio byłam na przedstawieniu „Good Night, Oscar” z doskonałym Seanem Hayesem, który nota bene otrzymał za tę rolę nagrodę teatralną „Tony Award”. Po zakończeniu spektaklu wyszłam ogromnie wzruszona na Times Square, łzy ciekły mi po policzkach… Było to niesamowite uczucie. Więc jeszcze raz, stanięcie na deskach teatru na Broadwayu jest moim największym marzeniem, a te przecież się spełniają.

Bardzo dziękuję za wspaniałą rozmowę. Do zobaczenia w teatrze.

Ja również bardzo dziękuję.

***

Magdalena Lamparska

Polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna. Jest absolwentką Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, którą ukończyła w 2010 roku. Ma na swoim koncie dwie autorskie książki, które pokazują jej pasje wykraczające poza klasyczne aktorstwo – od fascynacji historią kina po kulinaria połączone z nurtem uważnego życia. Prywatnie jest żoną dziennikarza podróżniczego, Bartka Osumka oraz mamą dwójki dzieci: Tymoteusza i Mili.

Autor:

Ella Wojczak

Polish Theatre Institute in the USA

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE