New York, NY
61°
Fair
7:15 am6:05 pm EDT
Feels like: 61°F
Wind: 0mph NNW
Humidity: 50%
Pressure: 30.08"Hg
UV index: 0
11 pm12 am1 am2 am3 am
61°F
59°F
57°F
55°F
55°F
FriSatSunMonTue
63°F / 46°F
66°F / 45°F
68°F / 46°F
75°F / 54°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Sport

W wielkich bólach Polska pokonała Maltę 3:2. O barażowym koszyku zdecydują jutrzejsze mecze

17.11.2025

Polska wygrała z Maltą 3:2 w Ta’ Qali w meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata, zajęła drugie miejsce w grupie G i wystąpi w marcowych barażach o awans. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Robert Lewandowski, Paweł Wszołek i decydującą Piotr Zieliński w 85. minucie.

Malta – Polska 2:3 (1:1).

Bramki: dla Malty – Irvin Cardona (36), Teddy Teuma (68-karny); dla Polski – Robert Lewandowski (32-głową), Paweł Wszołek (59), Piotr Zieliński (85).

Żółte kartki: Malta – Teddy Teuma, Alexander Satariano; Polska – Przemysław Wiśniewski, Nicola Zalewski.

Sędzia: Igor Pajac (Chorwacja). Widzów ok. 11 tys.

Malta: Henry Bonello – Zach Muscat (54. Juan Corbalan), Kurt Shaw, Gabriel Mentz (87. Trent Buhagiar), Ryan Camenzuli – Joseph Mbong (46. Adam Overend), Matthew Guillaumier, Teddy Teuma (77. Enrico Pepe), Alexander Satariano, Ilyas Chouaref – Irvin Cardona (77. Paul Mbong).

Polska: Bartłomiej Drągowski – Paweł Wszołek (77. Kamil Grosicki), Przemysław Wiśniewski (77. Bartosz Bereszyński), Tomasz Kędziora, Jakub Kiwior, Michał Skóraś – Jakub Kamiński (90+1. Filip Rózga), Piotr Zieliński, Bartosz Slisz (77. Bartosz Kapustka), Nicola Zalewski (46. Karol Świderski) – Robert Lewandowski.

Już przed ostatnią kolejką było praktycznie przesądzone, że z pierwszego miejsca awans na mundial wywalczy Holandia, a kadra Jana Urbana zajmie drugą lokatę, oznaczająca występ w marcowych barażach.

Biało-czerwoni tracili bowiem do drużyny Ronalda Koemana trzy punkty i mieli znacznie gorszy od nich bilans bramkowy, a w eliminacjach MŚ właśnie to kryterium jest najważniejsze w przypadku równej liczby punktów.

Podopieczni Urbana byli zdecydowanymi faworytami starcia ze 166. w światowym rankingu Maltą, nawet mimo faktu, że ten zespół trzy dni wcześniej sensacyjnie pokonał w Helsinkach Finlandię 1:0. Wcześniej jednak w eliminacjach Maltańczycy przegrali np. z Holandią 0:8 i 0:4.

– Z całym szacunkiem dla reprezentacji Malty, to my jesteśmy zdecydowanymi faworytami. Ale jeśli tylko trochę się rozluźnimy, może nas spotkać przykra niespodzianka. W dzisiejszym futbolu nikogo „na stojąco” się nie pokona – mówił przed meczem Urban.

W poniedziałek nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Sebastiana Szymańskiego. Wystawił jedenastkę z bramkarzem Bartłomiejem Drągowskim i m.in. Pawłem Wszołkiem. Po przymusowej pauzie za żółte kartki do składu wrócili obrońca Przemysław Wiśniewski oraz pomocnik Bartosz Slisz.

Kapitan reprezentacji Robert Lewandowski wystąpił w niej po raz 163. Piotr Zieliński rozegrał 105. mecz w barwach narodowych, natomiast w trakcie drugiej połowy na boisko wszedł Kamil Grosicki – to jego jubileuszowy setny występ.

Mecz, w którym na trybunach przeważali i byli znacznie głośniejsi polscy kibice, rozpoczął się od strzału Slisza wprost w bramkarza, ale później przewagę osiągnęli… Maltańczycy. Wprawdzie nie stwarzali stuprocentowych okazji, ale kilka razy potrafili groźnie dośrodkować na pole karne i zmuszać Drągowskiego oraz obrońców do ofiarnych interwencji.

Jeszcze gorszą informacją dla Urbana była żółta kartka Nicoli Zalewskiego, oznaczająca absencję piłkarza Atalanty Bergamo w półfinale barażowym w marcu.

Maltańczycy wciąż sprawiali lepsze wrażenie, ale w 32. minucie Lewandowski pokazał, dlaczego od lat należy do światowej czołówki wśród napastników. Po dośrodkowaniu Zielińskiego piłkarz Barcelony popisał się skutecznym uderzeniem głową. To jego 88. trafienie w reprezentacji.

Biało-czerwoni nie poszli jednak za ciosem. Przeciwnie, w 36. minucie stracili pierwszego w historii rywalizacji z Maltą gola. Po serii błędów w defensywie do siatki trafił „na raty” Irvin Cardona – jego pierwszy strzał zablokował Michał Skóraś, ale dobitka okazała się skuteczna.

W przerwie Urban wpuścił na boisko Karola Świderskiego, który nieco rozruszał grę Polaków. Po jego podaniu w znakomitej sytuacji znalazł się Lewandowski, ale w sytuacji sam na sam nie trafił w bramkę.

Co się jednak odwlecze… W 59. minucie strzał kapitana gości został zablokowany, jednak dzięki temu piłka trafiła do Wszołka, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w pustej bramce.

Ambitni Maltańczycy nie zamierzali jednak rezygnować. Wykorzystywali słabszą postawę rywali, zwłaszcza w defensywie, stwarzając kolejne okazje. Nagrodą był dla nich gol na 2:2, który strzelił w 68. minucie z rzutu karnego Teddy Teuma.

Chwilę wcześniej Świderski zdobył bramkę na… 3:1 dla Polski, ale ostatecznie arbiter anulował to trafienie i wrócił do sytuacji, po której – po analizie VAR – podyktował rzut karny dla Malty za faul Jakuba Kiwiora (pociągnięcie za koszulkę).

Na tablicy wyników znów więc był remis i gospodarze wcale nie zamierzali się tym zadowolić. Zanosiło się na wstydliwą wpadkę biało-czerwonych, ale ostatecznie do niej nie doszło.

W 85. minucie Polacy po raz trzeci tego dnia wyszli na prowadzenie. Na strzał z dystansu zdecydował się Zieliński, piłka odbiła się od jednego z obrońców rywali, co zmyliło bramkarza gospodarzy.

Tym razem Maltańczycy nie zdołali już odpowiedzieć, choć sędzia doliczył aż 10 minut, a gospodarze do końca groźnie atakowali.

W innym meczu tego dnia Holandia pokonała u siebie Litwę 4:0 i wygrała rywalizację w grupie G z dorobkiem 20 punktów. Biało-czerwoni, których do czerwca trenował Michał Probierz, a od lipca Urban, zgromadzili 17 punktów. W marcu powalczą o przepustki na mundial w dwustopniowych barażach. (PAP)

bia/ cegl/

Losy pierwszego koszyka dla Polski w barażach rozstrzygną się we wtorek

Reprezentacja Polski szansy na jubileuszowy, 10. występ w mundialu poszuka w marcowych barażach. O ostatnie cztery przepustki do turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku z Europy powalczy 16 drużyn. 12 miejsc zarezerwowanych jest dla zespołów, które zajmą drugie pozycje w swoich grupach eliminacyjnych. Pozostałe cztery przypadną zwycięzcom grup Ligi Narodów UEFA, którzy nie zajęli czołowych dwóch lokat w swoich grupach.

Drużyny z drugich miejsc, na podstawie najnowszego notowania rankingu FIFA, które zostanie opublikowane w środę, zostaną podzielone na trzy koszyki po cztery. Reprezentacje, które dostaną dodatkową szansę walki o awans dzięki Lidze Narodów, trafią do ostatniego, czwartego koszyka.

Zaplanowane na czwartek w Zurychu losowanie ustali cztery tzw. ścieżki barażowe; do każdej trafi po jednej drużynie z danego koszyka. W półfinałach drużyna z koszyka 1 (najwyżej notowane) podejmie rywala z czwartego, a zespół z koszyka nr 2 zagra u siebie z przeciwnikiem z 3. Rozstrzygnięcie nastąpi w jednym spotkaniu. Podobnie będzie w finałach każdej „ścieżki”, przy czym jego gospodarze zostaną wyłonieni losowo.

Przed ostatnimi 16 meczami eliminacyjnymi w wirtualnym podziale na koszyki ekip z drugich miejsc w poszczególnych grupach Polska plasuje się na czwartym miejscu, za Włochami, Turcją i Ukrainą, zatem razem z tymi ekipami znalazłaby się w najsilniejszym pierwszym koszyku i uniknęłaby ich w walce o mundial.

Włochy i Ukraina zakończyły już zmagania i na pewno wystąpią w barażach. Turcja ma matematyczne szanse na awans z pierwszego miejsca, ale we wtorek w Sewilli musiałaby pokonać różnicą co najmniej siedmiu goli prowadzącą w grupie Hiszpanię, która do tej pory nie straciła ani punktu, ani bramki.

Do drugiego trafiłyby Słowacja, Szkocja, Czechy i Irlandia, a do trzeciego Albania, Macedonia Północna, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo. Koszyk „ligonarodowy” na ten moment stworzyłyby Walia, Rumunia, Szwecja i Irlandia Północna.

Zmiany są możliwe jeszcze teoretycznie w czterech przypadkach.

Najbardziej realnym „zagrożeniem” dla Polski jest wtorkowa potyczka na Hampden Park w Glasgow, gdzie Szkocja podejmie mającą punkt więcej i prowadzącą w tabeli grupy C Danię. Wygrana gospodarzy sprawi, że to oni bezpośrednio awansują do MŚ, a rywale trafią do barażowego koszyka nr 1, gdyż zajmują teraz 20. lokatę w rankingu FIFA. To oznaczać będzie „spadek” Polski do koszyka nr 2.

Biało-czerwoni wypadną z najwyższego koszyka także w przypadku porażki Niemiec ze Słowacją w poniedziałkowy wieczór w Lipsku, gdyż obie ekipy mają po 12 punktów; remis – ze względu na różnicę bramek – premiować będzie czterokrotnych mistrzów globu.

Z kolei we wtorek w Wiedniu plasująca się na czele grupy H Austria zmierzy się z mającą dwa „oczka” mniej Bośnią i Hercegowiną. Wygrana gości oznaczać będzie ich awans, a ekipa niemieckiego trenera Ralfa Rangnicka, aktualnie 23. w świecie, trafi wtedy do barażowego koszyka nr 1 w miejsce Polski.

Podobna, choć to najmniej prawdopodobne, sytuacja będzie mieć miejsce, gdyby pierwszą pozycję w grupie J straciła Belgia. To może się wydarzyć jedynie przy założeniu, że przegra we wtorek w Liege z najsłabszym w stawce Liechtensteinem, a w potyczce Walii z Macedonią Północną nie będzie remisu. Mecz w Cardiff może z kolei zdecydować do jakich koszyków trafią obaj jego uczestnicy.

Biało-czerwoni na pewno jednak nie spadną niżej niż do drugiego koszyka, co oznacza, że barażowy półfinał 26 marca zagraliby na własnym terenie, prawdopodobnie w Warszawie, o czym wspominał już prezes PZPN Cezary Kulesza.

W przyszłorocznych MŚ po raz pierwszy wystąpi 48 drużyn. Turniej w USA, Meksyku i Kanadzie odbędzie się w dniach 11 czerwca – 19 lipca.

   
Podział drużyny na koszyki barażowe na dzień 16 listopada
(zespoły zaznaczone dużym drukiem na pewno nie zmienią przynależności):

koszyk 1: WŁOCHY, Turcja, UKRAINA, Polska
koszyk 2: Słowacja, Szkocja, CZECHY, IRLANDIA
koszyk 3: ALBANIA, Macedonia Północna, Bośnia i Hercegowina, Kosowo
koszyk 4 (Liga Narodów): Walia, RUMUNIA, SZWECJA, IRLANDIA PÓŁNOCNA

(PAP)

pp/ sab/

Tagi Polska Malta

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE