New York, NY
61°
Clear
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 61°F
Wind: 1mph NNE
Humidity: 71%
Pressure: 30.1"Hg
UV index: 0
6 am7 am8 am9 am10 am
59°F
59°F
59°F
61°F
61°F
FriSatSunMonTue
77°F / 54°F
57°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
70°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Opinie i Analizy

„Wielki brat” śledzi

23.05.2026

To, że „Wielki brat” nas śledzi i ma nas pod całodobową obserwacją nie jest już dzisiaj tylko literacką fikcją, którą osiemdziesiąt lat temu stworzył George Orwell w książce „Rok 1984”.

***

Gdziekolwiek ruszymy się z domu, nagrywani jesteśmy przez kamery monitoringu miejskiego, prywatnych systemów sklepów, restauracji, zakładów usługowych, banków, hal sportowych, biur, domów, ogródków i tysiąca innych miejsc, które nawet nie przyjdą nam do głowy. Ale nie są to wszystkie urządzenia, które nas śledzą. Mamy je w kieszeni lub w torebce. Są to telefony komórkowe, bez których prawie nikt nie opuszcza miejsca zamieszkania. Do tego dochodzą czytniki tablic rejestracyjnych, transakcje firm przewozowych, jak Uber, czy Bolt, płatności aplikacjami zainstalowanymi w telefonach.

Te wszystkie dowody naszych ruchów oddajemy w ręce firm technologicznych, które mogą być wykorzystane przeciwko nam. Czy policja i wymiar sprawiedliwości mogą zmusić je do przekazania im tych informacji?

Ta nieuregulowana kwestia jak bumerang wraca w dyskusjach publicznych i przy okazji zbierania dowodów przeciwko domniemanemu przestępcy, gdy są one jedynymi, na podstawie których można wysunąć przeciwko niemu oskarżenie. Niedawno pytanie to postawiono sędziom Sądu Najwyższego, którzy mają zająć się sprawą w połowie czerwca. Cokolwiek zdecydują, będzie to miało skutki dla naszej prywatności.

Jeżeli przebywaliśmy w pobliżu miejsca popełnienia przestępstwa, co wykaże lokalizator naszego telefonu lub wychwycą to kamery, możemy znaleźć się w szerokim kręgu podejrzanych. Organy ścigania coraz częściej wykorzystują to narzędzie w celu znalezienia sprawcy, który nie mógłby być wykryty, gdyby narzędzie to nie mogło być użyte.

Sad Najwyższy zajął się tą kwestią, ponieważ trafiła do niego sprawa, którą wytoczył Okello Chatrie. W 2019 roku ktoś z pistoletem w ręce obrabował placówkę Call Federal Credit Union w Midlothian w stanie Wirginia. Policja, nie mając żadnych możliwości namierzenia sprawcy, nakazała Google, żeby udostępnił jej wykaz wszystkich urządzeń cyfrowych w okręgu 17,5 aktów od lokalizacji unii kredytowej w chwili napadu.

Nakaz doprowadził ją do mężczyzny ostatecznie oskarżonego o popełnienie przestępstwa. Okazał się nim Chatrie. Teraz on oskarża organy ścigania o naruszenie Czwartej Poprawki do Konstytucji USA, która chroni obywatela przed nieuzasadnioną rewizją Państwa.

Zarówno lewicowe jak i prawicowe grupy sprzeczają się, czy, gdy sędzia wystawia nakaz zezwalający organom ścigania na przeglądnięcie rejestru danej lokalizacji obciążających setki albo tysiące osób w celu zawężenia listy podejrzanych, jest to współczesna wersja czegoś, czego twórcy Konstytucji chcieli zakazać.

W czasach kolonialnych, 250 lat temu, brytyjscy celnicy mogli korzystać z „ogólnego nakazu” do wtargnięcia do każdego domu w celu wykrycia szmuglowanych dóbr. Czwarta Poprawka została napisana, żeby zakazać uogólnionych rewizji, i tak to widzą zwolennicy Chatrie’a w wykorzystywaniu współczesnych technologii w tropieniu przestępców.

Ale argument ten nie zrobił większego wrażenia na sędziach, którzy powołując się na dowody zebrane przez śledczych przy użyciu „namiaru” jego telefonu, i wygląda na to, że podtrzymają wyrok rabusia instytucji finansowej.

Sędziowie skupili się na tym, czy standardowe nakazy z wykorzystaniem kamer w miejscach publicznych nie winny być zaostrzone, aby nie dochodziło do nadużyć ze strony władz. Jak ustalić, które nagrania udostępniać, a których nie przekazywać, budzi najwięcej emocji, i jak zwykle w polityce, nie brakuje hipokryzji z tym związanej.

Oczekiwane orzeczenie Sądu Najwyższego będzie wskaźnikiem, jak dalece pójdzie wykorzystywanie nowych technologii w walce z przestępczością, co uznać należy za pozytyw ich istnienia, ale także pokaże inwazyjność naszej prywatności, którą stopniowo tracimy.

Autor: Wiesław Cypryś

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE